Trader21: zbieramy owoce druku pustego pieniądza i zamykania gospodarki w lockdownie

Trader21: zbieramy owoce druku pustego pieniądza i zamykania gospodarki w lockdownie

trader21

Inflacja ponad dwudziestoprocentowa, napędzana słabym kursem złotówki, windowanie cen energii z powodu opłat za emisję CO2 i zadyszka niemieckiej gospodarki, z którą gospodarka polska jest mocna powiązana – to mroczne perspektywy na 2023 rok. Popularny program na YouTube, w którym wystąpił Trader21, skłania do refleksji nad przyszłością gospodarek w Europie i w świecie.

Niezwykle ciekawy przebieg miał jeden z ostatnich odcinków audycji na kanale YouTube „Przygody Przedsiębiorców”. Wziął w nim udział bezkompromisowy, do bólu racjonalny gracz giełdowy, inwestor i analityk ekonomiczny – Trader21, czyli Cezary Głuch. Rozmowa z nim pokazuje, jak decyzje podejmowane we wcześniejszych latach skutkują dzisiaj, w czasie kumulacji zawirowań politycznych i ekonomicznych. Wiele oznak nadchodzącej stagflacji może napawać pesymizmem zarówno przedsiębiorców, jak i pracowników. Według Tradera21, już w 2023 roku można spodziewać się dalszego wzrostu inflacji i efektów pogłębiania się niestabilności na większości rynków. Najbliższe lata będą więc trudne dla wszystkich.

Lockdown w pandemii – główne źródło problemów

Administracyjne wyhamowanie gospodarek w czasie tzw. pandemii (szczególnie w roku 2020) i sypanie pieniędzmi pomocowymi na ratunek ograniczonym w działalności firmom powoduje, że dzisiaj na inflację pokowidową nakłada się nowa fala inflacyjna, wywołana rosnącymi cenami nośników energii.

W sytuacji, gdy ceny surowców wzrosły i podrożał dolar (za tę walutę kupujemy surowce energetyczne) przyspieszenie inflacji jest nieuniknione. Co więcej, mimo sytuacji kryzysowej polityka energetyczna prze w kierunku utrzymywania dużych opłat za prawa do emisji CO2. Jak zauważył Trader21 na antenie kanału Przygody Przedsiębiorców, dzisiaj w UE aż jedna czwarta ceny prądu to są prawa do emisji CO2.

Trader21 wskazuje na powiązania między polską a niemiecką gospodarką

Między innymi z tego powodu w Niemczech koszty produkcyjne wzrosły o ok. 40 proc. i jest największy wzrost od czasu wojny. Tak więc niemieckie produkty stają się drogie, a to ogranicza eksport w gospodarce, należącej do grupy gospodarek krajowych najbardziej nastawionych na eksport.

Wyhamowanie niemieckiej gospodarki to czerwone światło dla Polski, dzisiaj bowiem Niemcy są największym partnerem handlowym Rzeczpospolitej. Wywołało to w latach 2020-21 gwałtowne fluktuacje w bilansie handlowym i niestabilność polskiej waluty względem koszyka największych walut świata, w tym szczególnie euro i dolara. Jak odnaleźć się w tym tyglu niepewności i czego spodziewać się w 2023 roku – o tym warto posłuchać Tradera21. Nie trzeba się z nim we wszystkim zgadzać – Głuch to postać, która jednak przed każdym potrafi postawić trudne pytania i wymagające hipotezy.