Ustawa o nasiennictwie uchwalona bez zapisów o GMO. W niedzielę protest pod Pałacem Prezydenckim!

with Brak komentarzy

stop gmoKoalicja rządząca przegłosowała 9 listopada 2012 r. w Sejmie i wkrótce potem w Senacie ustawę dopuszczającą obrót genetycznie zmodyfikowanymi (GMO) nasionami w Polsce, mimo że cała nauka niezależna, cała opozycja oraz znacząca większość społeczeństwa (70%) uważa GMO za szkodliwe dla zdrowia i gospodarki kraju. Ustawa nie narzuca obowiązku znakowania nasion GMO, nie będziemy więc wiedzieć, czy wysiewane nasiona są genetycznie zmodyfikowane czy nie, a UE wymaga od nas rejestrowania takich upraw.

Z ustawy – przyjętej na bazie projektu zgłoszonego przez Prezydenta RP – usunięto wszelkie propozycje Bronisława Komorowskiego odnośnie GMO. Czy w tej sytuacji wolno Prezydentowi ją podpisać? Rządy wielu krajów UE (Francja, Niemcy, Austria, Włochy, Luksemburg, a nawet Węgry, Bułgaria i Grecja), ale też Szwajcaria i Rosja skutecznie zakazały u siebie upraw GMO. W Austrii pod patronatem rządu powstał projekt „Soja Dunajska”, tj. projekt uprawy soi (nie będący GMO) na obszarze obejmującym całą środkowo-wschodnią Europę.

Demonstracja przeciwko podpisaniu przez Prezydenta RP ustawy o nasiennictwie odbędzie się w niedzielę 16 grudnia 2012 r. w Warszawie pod Pałacem Prezydenckim (Krakowskie Przedmieście) o godz. 13:00. Organizatorzy apeluję o liczne przybycie!

Rząd RP łudzi nas, że wyda jednocześnie z ustawą rozporządzenia o zakazie uprawy kukurydzy MON 810 i ziemniaka Amfora, ale zapomina dodać, że musi je zaakceptować brukselska biurokracja. Gdy je odrzuci, bezpowrotnie kończy się droga prawna do uzyskania zakazu upraw GMO w Polsce. Oznaczać to będzie niczym nieograniczone sprzedaż i wysiew nasion GMO i uzależnienie polskich rolników – producentów żywności – od obcego koncernu. Nie wolno nam podejmować takiego ryzyka! Absolutnie pewne jest też, że uwolnienie do środowiska roślin genetycznie zmodyfikowanych to proces nieodwracalny, a jego skutkiem będzie skażenie genetyczne i chemiczne naszej zdrowej, cenionej i pożądanej na świecie żywności. Nie da się bowiem zakazać pszczołom i wiatrowi przenoszenia nasion czy pyłku. GMO to także wysoce toksyczne środki ochrony roślin i patenty (ACTA) na nasiona, na agrochemię – na wszystko, z procedurami kontrolnymi włącznie, oraz całkowite uzależnienie produkcji żywności od bezwzględnych koncernów. Co oburzające, ustawa o strategicznym znaczeniu dla polskiej gospodarki i zdrowia Polaków została uchwalona po cichu, bez informacji w mediach, i w ekspresowym tempie. A GMO i Roundup oznaczają nowotwory, bezpłodność, deformacje płodów i narządów oraz alergie (prof. G.E. Seralini, 2012, którego badania poparło 200 naukowców na świecie). To eksperyment na Polakach, polski „Koń Trojański” straszniejszy w skutkach niż Targowica; „potop szwedzki”, od którego nie będzie już odwrotu!

UWAGA: już 80% nasion upraw rolniczych w Polsce i znaczna część paszarni jest w rękach Monsanto, koncernu, który opanował 80% światowego rynku nasiennego GMO. Praktycznie wszystkie pasze w Polsce zawierają 30% genetycznie zmodyfikowanej soi GM produkcji Monsanto, a więc praktycznie wszystkie przetwory mięsne i mleczne są skażone genetycznie i chemicznie.

NIE POZWÓLMY, BY KARMIONO NAS ODPADAMI KONCERNÓW! NIE POZWÓLMY NA UTRATĘ SUWERENNOŚCI ŻYWNOŚCIOWEJ! NIE POZWÓLMY NA KORPORACYJNY ROZBIÓR POLSKI!!!

 

Źródło: Fundacja Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego Qlt, Międzynarodowe Stowarzyszenie dla Ochrony Polskiej Wsi.