Tag Archives: związki homoseksualne

Internauci wspierają Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego

stanisław gądeckiPodczas tegorocznego synodu biskupów w Rzymie poświęconego rodzinie doszło do ataku na tradycyjne wartości, jakie przez wieki były pielęgnowane przez Kościół. W ich obronie stanął abp Stanisław Gądecki. Zdecydowane stanowisko polskiego hierarchy stało się przyczyną licznych ataków na niego, podejmowanych przez rozmaite środowiska. Z inicjatywy Instytutu Ks. Piotra Skargi powstała strona Popierajmy.pl, poprzez którą można wyrazić wsparcie dla abp Gądeckiego, podpisując się pod zamieszczonym tam listem.

Arcybiskup Gądecki zadeklarował, że nie widzi możliwości stawiania na jednym poziomie związków jednopłciowych ze związkami sakramentalnymi. Polski hierarcha sprzeciwił się także sytuacji, w której Kościół będzie zakładnikiem mediów, dostosowując nauczanie do aktualnie obowiązujących trendów. To właśnie liberalne media rozpoczęły ataki na osobę arcybiskupa, który stanął w obronie tradycyjnego modelu rodziny.

Do tej pory już prawie 15 000 osób korzystając ze strony Popierajmy.pl zdecydowało się wyrazić swoją aprobatę dla działań księdza arcybiskupa.

Celem organizatorów jest zebranie do końca grudnia 30 000 podpisów. Zostaną one wraz z treścią listu przekazane JE arcybiskupowi Stanisławowi Gądeckiemu.

Formularz poparcia i treść listu znajdują się na stronie Popierajmy.pl.

Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Rząd tworzy Polakom możliwość zawierania za granicą małżeństw jednopłciowych i poligamicznych

ordo iurisRząd chce wprowadzić „zaświadczenia o stanie cywilnym”, które umożliwią Polakom zawieranie za granicą małżeństw jednopłciowych lub poligamicznych, chociaż cel ten jest przemilczany. W środę sejmowa komisja spraw wewnętrznych odrzuciła poprawki zgłoszone do projektu przez poseł Małgorzatę Sadurską, które miały na celu wykreślenie z projektu przepisów wprowadzających nowe zaświadczenie. Przedstawicielom Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris bezpodstawnie odmówiono możliwości przedstawienia stanowiska podczas obrad komisji. Rządowa propozycja stanowi instytucjonalizację mechanizmu obejścia przepisów konstytucji oraz prowadzi do destabilizacji systemu polskiej procedury administracyjnej.

Komisja spraw wewnętrznych przyjęła w środę projekt nowej ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego (druk sejmowy 2620), który przewiduje wprowadzenie „zaświadczenia o stanie cywilnym”. Ma je wydawać kierownik urzędu stanu cywilnego. Autorzy projektu tłumaczą w uzasadnieniu, że nowe zaświadczenie mogłoby być wydawane „na użytek wielu spraw, m.in. podatkowych, ubezpieczeniowych, socjalnych”. Celom tym służą jednak już w tej chwili zaświadczenia urzędowe wydawane na podstawie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego (art. 218 k.p.a.). Projektodawcy nie uprawdopodobnili nawet, że są one niewystarczające.

Obecnie do zawarcia małżeństwa poza granicami kraju niezbędne jest zaświadczenie o braku przeszkód wyłączających zawarcie małżeństwa. Nie może być ono wystawione, jeśli przyszły współmałżonek jest tej samej płci lub gdy pozostaje już w związku małżeńskim. Jednak w części krajów (w tym, w dopuszczających wielożeństwo i małżeństwa jednopłciowe), do zawarcia małżeństwa nie jest potrzebne zaświadczenie o braku przeszkód, ale wystarczy przedstawienie urzędowego zaświadczenia o stanie wolnym. Warunek ten spełnia projektowane zaświadczenie o stanie cywilnym.

W związku z tym, główną funkcją wprowadzanych zaświadczeń wydaje się być umożliwienie zawierania „małżeństw” jednopłciowych lub poligamicznych, które godzą w konstytucyjnie poświadczoną tożsamość małżeństwa jako związku jednej kobiety i jednego mężczyzny (art. 18 Konstytucji). W państwach takich jak Malezja, w oparciu o zaświadczenie o stanie cywilnym, Polka będzie mogła wstąpić w związek poligamiczny, natomiast we Francji, Polacy będą mogli zawierać „małżeństwa” jednopłciowe.

Jeśli proponowane rozwiązanie zostanie przyjęte, pojawi się problem, w jaki sposób prawo polskie będzie się odnosić do zawartych za granicą związków „małżeńskich” sprzecznych z ugruntowanym konstytucyjnie polskim porządkiem publicznym. Problem ten będzie szczególnie palący w kontekście unijnej swobody przepływu osób. Zgodnie z tą zasadą, na obszarze UE małżeństwa zawarte w innym kraju członkowskim nie mogą być przez Polskę traktowane inaczej niż małżeństwa zawarte w naszym kraju. Oznaczać to może konieczność traktowania przez Polskę jednopłciowych „małżeństw” zawartych w innym kraju UE tak samo, jak małżeństw w kształcie poświadczonym w Konstytucji RP i w polskim prawie rodzinnym. Dotyczyłoby to wszystkich dziedzin prawa m.in. podatkowego, spadkowego oraz możliwości adoptowania dzieci.

 

Źródło: OrdoIuris.pl

Tagged , , , , , , , , , , , ,

Francja się nie poddaje

manifestacje francjaManifestacje liczące ponad milion osób, które już po raz piąty przeszły ulicami Paryża, nadal pozostają niezauważalne i lekceważone przez rząd i prezydenta Francois’a Hollande’a. Europejskie media podają zafałszowane informacje o marszach i ich uczestnikach. O tym, co tak naprawdę dzieje się we Francji mówi w rozmowie z PCh24.pl mieszkająca w Paryżu Janina Surzyn.

We Francji od prawie pół roku wrze. Wszystko za sprawą ustawy, która pozwala na homoseksualne „małżeństwa” z prawem do adopcji dzieci. Brała Pani udział również w ostatniej manifestacji w Paryżu. Dlaczego sprzeciwia się Pani nowemu prawu?
Jak do tej pory brałam udział we wszystkich manifestacjach w obronie rodziny, które odbywały się w Paryżu. Uważam, że wyjście na ulice i sprzeciw wobec nowej ustawy jest obowiązkiem całego naszego pokolenia, poza tym nie możemy pozwolić na lekceważenie Prawa Bożego. Każdy z nas jest odpowiedzialny za kształtowanie i wychowywanie młodzieży, dlatego musimy ochronić ją przed deprawacją i bałamuceniem ideą „związków małżeńskich” dla osób tej samej płci. Przecież takie związki nie mogą przynieść ani szczęścia, ani miłości, ani potomstwa.

Jest Pani naocznym świadkiem wydarzeń z Paryża. Proszę powiedzieć, kto w głównej mierze uczestniczy w marszach i manifestacjach organizowanych przez Manifpourtous?
Gdy wychodzimy na ulice, w Paryżu panuje podniosła atmosfera. Czujemy, że jesteśmy jedną wielką wspólnotą, która walczy w obronie tradycyjnych wartości. Maszerują z nami ludzie w różnym wieku. Od najmłodszych, prowadzonych za rękę przez rodziców, poprzez rzesze młodzieży, aż po starszych, którzy mimo chłodu i trudnych warunków zawsze licznie gromadzą się na marszach. Żałuję jedynie, że tak rzadko można było spotkać delegacje zagraniczne. Chciałabym, aby te paryskie manifestacje były europejskim sprzeciwem wobec homopropagandy.

W Polsce, jedna z głównych stacji telewizyjnych – TVN24 podała, że na ostatniej wielkiej manifestacji było kilkaset osób. Organizatorzy mówią o milionie uczestników. Czy ta ogromna liczba jest prawdziwa? Czy francuskie media zachowują się podobnie i próbują zmanipulować przekaz?
Rzeczywiście, ostatnia manifestacja była niezwykle liczna i liczby, które podają organizatorzy są z pewnością prawdziwe. Serca wszystkich się radowały, gdyż dołączali do nas ludzie ze wszystkich stron miasta. Nad Paryżem latały helikoptery, na pokładzie których znajdowali się specjaliści, którzy mieli za zadanie podać realną liczbę uczestników. Niestety, nie doczekaliśmy się rzetelnych obliczeń. Policja poinformowała, że w manifestacji wzięło udział jedynie 150 tysięcy osób. Dane są absolutnie zafałszowane, gdyż było nas dużo, dużo więcej. Organizatorzy spodziewali się, że i tym razem do publicznej wiadomości zostaną podane nieprawdziwe statystyki, dlatego też krzyczeliśmy: „Policzcie nas!”. Zdjęcia z manifestacji pokazują jaką wielką siłą jesteśmy.

Dziwię się, że przy dzisiejszych możliwościach technicznych, liczby podawane przez policję tak odbiegają od rzeczywistych. Ale nie możemy być naiwni. Wszyscy dobrze wiemy, dlaczego liczby uczestników manifestacji są tak drastycznie zaniżane. Stacje telewizyjne ostatnio pokazały zamieszki, do których doszło po manifestacji. Oczywiście mianem winnych tych wydarzeń określa się nas, obrońców rodziny. Prawda jest jednak inna. Gdy słyszę o zamieszkach, przed oczami mam płaczące dzieci, które 22 lutego były w tłumie zaatakowanym przez policję. Stróże prawa niestety nie zważały na obecność najmłodszych i z premedytacją użyły gazu łzawiącego…

 

Cały wywiad można przeczytać na portalu PCh24.pl.

Tagged , , , , , ,

„NIE dla związków partnerskich” – już 65 tys. osób wysłało protest do premiera

nie dla związków partnerskichRozpoczęta w piątek 1 lutego akcja wysyłania listów do premiera Tuska, który określił się jako zwolennik legalizacji związków partnerskich, cieszy się wielkim zainteresowaniem internautów. Wysłano już ponad 65 tys. protestów. Do akcji można dołączyć w każdej chwili.

Pod koniec stycznia Sejm odrzucił wszystkie trzy projekty ustaw, zakładających wprowadzenie do polskiego prawa związków partnerskich. Zdecydowaną krytykę wobec tych propozycji, jako niezgodnych z konstytucją wyraził Sąd Najwyższy. Nie zważając na to, posłowie SLD, Ruchu Palikota i PO składają kolejne projekty!!!

Donald Tusk postanowił zaangażować autorytet urzędu Prezesa Rady Ministrów w walkę o rewolucję seksualną. W dniu głosowania minister Gowin ogłosił z mównicy sejmowej, że projekty są niezgodne z art. 18 konstytucji. Na te słowa natychmiast zareagował premier twierdząc, że minister mówi we własnym imieniu, a nie rządu. – Zadaniem Wysokiej Izby jest znalezienie rozwiązań prawnych, które życie tych ludzi uczyni godniejszym – stwierdził.

Autorzy akcji jako jeden z argumentów przeciwko homozwiązkom podają gwarantowane konstytucją poszanowanie dla małżeństwa, jako instytucji znajdującej się pod szczególną ochroną. – Małżeństwo jako związek kobiety z mężczyzną, ze względu na swą niepowtarzalną rolę społeczną, przez tysiąc lat polskiej historii cieszyło się przywilejami i ochroną prawa – czytamy w liście wysyłanym do premiera.

Uważam, że takie projekty są dyskryminujące dla polskich rodzin i małżeństw, gdyż zrównują je z dewiacyjnymi formami zachowań, które w żaden sposób nie mogą stać się podstawą funkcjonowania jedynej podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina. Małżeństwo jako związek kobiety z mężczyzną, ze względu na swoją niepowtarzalną rolę społeczną, przez tysiąc lat polskiej historii cieszyło się przywilejami i ochroną prawa – napisano w liście.

Do akcji „Nie dla związków partnerskich” dołączyć można wchodząc na stronę protestuj.pl.

 

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , , , , , , ,

Homoaktywiści prześladują amerykańskich obrońców rodziny

homo pederaściAmerykańskie organizacje broniące małżeństwa i rodziny zrealizowały dwa krótkie spoty telewizyjne ukazujące, jak homoseksualni aktywiści i ich sprzymierzeńcy zastraszają, obrońców małżeństwa kobiety i mężczyzny.

Jedną z zaprezentowanych w wideo ofiar brutalnych i wulgarnych ataków słownych ze strony dewiantów jest 14-letnia Sarah Crank – dziewczyna, która odważyła się zaapelować do parlamentarzystów stanu Maryland, by odrzucili ustawę o homozwiązkach. „Naprawdę współczuję dzieciom, które mają dwoje rodziców tej samej płci. Nawet jeśli niektóre z nich sądzą, że to dobrze, to nie mają pojęcia, jak cudowne doświadczenia ich omijają” – napisała w liście.

W następstwie otrzymała przez Internet stos obelg i inwektyw, z których hasło „mam nadzieję, że twoi heteroseksualni rodzice cię zgwałcą” należy do bardziej stonowanych i cenzuralnych.

- Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że będą publicznie atakować dziecko, publicznie zastraszać dziecko – mówi w spocie telewizyjnym mama Sary, przerażona rozmiarem nienawiści wylewającej się z komentarzy adresowanych do nastolatki. Tylko na stronie dziennika „Huffington Post” pojawiło się około 3 tys. negatywnych wpisów pod adresem dziewczynki. Niektóre zawierały konkretne groźby.

W drugim klipie nadanym w telewizji przez Krajową Organizację na rzecz Małżeństwa (NOM) oraz Przymierze Przeciwko Zniesławianiu Małżeństwa (MADA) pracująca w straży pożarnej Sarah Rowe opisuje szykany, jakie ją spotkały, gdy wbrew stanowisku swojego związku zawodowego poparła projekt prawa stanu Minnesota, definiującego małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. W filmie wyjaśnia, że osoby, które nie zgadzają się na forsowane przez środowiska homoseksualne postulaty zmiany definicji małżeństwa zaczynają być piętnowane publicznie i postrzegane jako fanatycy.

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , , , ,