Tag Archives: homoseksualizm

Katolicka uczelnia autocenzuruje się. Utworzono strefy politycznej poprawności

Grupa amerykańskich wykładowców, pracujących na należących do Zakonu Jezuitów Marquette Univeristy, doprowadziła do utworzenia „bezpiecznych stref”. Dlaczego strefy te są „bezpieczne”? Mają być wolne od opinii, które mogłyby urazić uczucia niektórych studentów. Oczywiście, tych liberalnych.

Marquette University

W tychże „bezpiecznych strefach” nie wolno negatywnie wypowiadać się m.in. na temat homoseksualizmu i jednopłciowych małżeństw. Jednocześnie władze uczelni zwalniają tych wykładowców, którzy ośmielą się kwestionować nową politykę i przekazywać studentom katolickie nauczanie.

Nowe zasady postępowania wprowadzono po incydencie na zajęciach z etyki, prowadzonych przez doktorantkę Cheryl Abbate. Doktorantka zapytała o praktyczne przykłady zastosowania filozofii Johna Rawlsa. Jeden ze studentów miał powiedzieć, że zakaz zawierania homoseksualnych „małżeństw” pozostaje w sprzeczności z myślą autora „Teorii sprawiedliwości”. Cheryl Abbate przyznała studentowi rację, po czym od razu dodała, że jeśli ktoś z obecnych posiada w tej sprawie inne zdanie, to powinien zostać po zajęciach. Kobieta dała wyraźnie do zrozumienia, że sala wykładowa nie jest miejscem, w którym można wyrażać nieprzychylne opinie na temat „homomałżeństw”.

Jeden ze studentów podszedł więc do Abbate i dyskretnie nagrał rozmowę, w której stwierdził m.in., że nie akceptuje homoseksualnych „małżeństw”. Wyjaśnił, że istnieje wiele badań potwierdzających negatywny wpływ tego typu związków na wychowanie dzieci itd. Jednocześnie zwrócił uwagę prowadzącej, że nie może wykorzystywać swojego autorytetu, by uniemożliwiać innym studentom wyrażenie opinii niezgodnych z jej stanowiskiem. Doktorantka odparła, że „są pewne opinie, których nie powinno się wyrażać ze względu na ich szkodliwość, jak np. opinie rasistowskie, seksistowskie itd.” Dodała, że „nie pozwoli na homofobiczne, rasistowskie i seksistowskie uwagi na swoich zajęciach, a jeśli jemu się to nie podoba, to może zrezygnować z kursu”.

Podobne stanowisko zajęli liberalni wykładowcy Marquette Univeristy, zabraniając studentom przedstawiania katolickiego stanowiska w „kontrowersyjnych kwestiach moralnych”. Taką politykę oficjalnie popierają władze jezuickiej uczelni. Według oficjalnego komunikatu, „ustne, pisemne lub fizyczne reakcje względem osób lub grup, a dotyczące koloru skóry, rasy, narodowości, pochodzenia etnicznego, wyznania, niepełnosprawności, płci, wieku lub ‘orientacji seksualnej’, które mogą być obraźliwe, zastraszające, wrogie lub poniżające albo mogą spowodować psychiczny, emocjonalny lub fizyczny dyskomfort, zażenowanie i ośmieszanie nie są dozwolone”.

 

Więcej na ten temat: http://www.crisismagazine.com/2015/keeping-students-safe-catholic-teachings-marquette-university

Tagged , , , , , , , , , , ,

Rząd tworzy Polakom możliwość zawierania za granicą małżeństw jednopłciowych i poligamicznych

ordo iurisRząd chce wprowadzić „zaświadczenia o stanie cywilnym”, które umożliwią Polakom zawieranie za granicą małżeństw jednopłciowych lub poligamicznych, chociaż cel ten jest przemilczany. W środę sejmowa komisja spraw wewnętrznych odrzuciła poprawki zgłoszone do projektu przez poseł Małgorzatę Sadurską, które miały na celu wykreślenie z projektu przepisów wprowadzających nowe zaświadczenie. Przedstawicielom Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris bezpodstawnie odmówiono możliwości przedstawienia stanowiska podczas obrad komisji. Rządowa propozycja stanowi instytucjonalizację mechanizmu obejścia przepisów konstytucji oraz prowadzi do destabilizacji systemu polskiej procedury administracyjnej.

Komisja spraw wewnętrznych przyjęła w środę projekt nowej ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego (druk sejmowy 2620), który przewiduje wprowadzenie „zaświadczenia o stanie cywilnym”. Ma je wydawać kierownik urzędu stanu cywilnego. Autorzy projektu tłumaczą w uzasadnieniu, że nowe zaświadczenie mogłoby być wydawane „na użytek wielu spraw, m.in. podatkowych, ubezpieczeniowych, socjalnych”. Celom tym służą jednak już w tej chwili zaświadczenia urzędowe wydawane na podstawie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego (art. 218 k.p.a.). Projektodawcy nie uprawdopodobnili nawet, że są one niewystarczające.

Obecnie do zawarcia małżeństwa poza granicami kraju niezbędne jest zaświadczenie o braku przeszkód wyłączających zawarcie małżeństwa. Nie może być ono wystawione, jeśli przyszły współmałżonek jest tej samej płci lub gdy pozostaje już w związku małżeńskim. Jednak w części krajów (w tym, w dopuszczających wielożeństwo i małżeństwa jednopłciowe), do zawarcia małżeństwa nie jest potrzebne zaświadczenie o braku przeszkód, ale wystarczy przedstawienie urzędowego zaświadczenia o stanie wolnym. Warunek ten spełnia projektowane zaświadczenie o stanie cywilnym.

W związku z tym, główną funkcją wprowadzanych zaświadczeń wydaje się być umożliwienie zawierania „małżeństw” jednopłciowych lub poligamicznych, które godzą w konstytucyjnie poświadczoną tożsamość małżeństwa jako związku jednej kobiety i jednego mężczyzny (art. 18 Konstytucji). W państwach takich jak Malezja, w oparciu o zaświadczenie o stanie cywilnym, Polka będzie mogła wstąpić w związek poligamiczny, natomiast we Francji, Polacy będą mogli zawierać „małżeństwa” jednopłciowe.

Jeśli proponowane rozwiązanie zostanie przyjęte, pojawi się problem, w jaki sposób prawo polskie będzie się odnosić do zawartych za granicą związków „małżeńskich” sprzecznych z ugruntowanym konstytucyjnie polskim porządkiem publicznym. Problem ten będzie szczególnie palący w kontekście unijnej swobody przepływu osób. Zgodnie z tą zasadą, na obszarze UE małżeństwa zawarte w innym kraju członkowskim nie mogą być przez Polskę traktowane inaczej niż małżeństwa zawarte w naszym kraju. Oznaczać to może konieczność traktowania przez Polskę jednopłciowych „małżeństw” zawartych w innym kraju UE tak samo, jak małżeństw w kształcie poświadczonym w Konstytucji RP i w polskim prawie rodzinnym. Dotyczyłoby to wszystkich dziedzin prawa m.in. podatkowego, spadkowego oraz możliwości adoptowania dzieci.

 

Źródło: OrdoIuris.pl

Tagged , , , , , , , , , , , ,

Homolobby we francuskich szkołach. Katolicy protestują

homo pederaści„Tęczowe” stowarzyszenie może śmiało wkroczyć w progi francuskich szkół. Resort edukacji już nie protestuje. Homoseksualiści liczą na podwojenie ilości szkoleń.

Homoseksualne stowarzyszenie „Le Refuge” otrzymało od francuskiego ministerstwa edukacji narodowej statut organizacji wychowawczej, współpracującej ze szkolnictwem państwowym. Oznacza to, że „tęczowi” będą mieć prawo „edukować” w szkołach.

W listopadzie 2012 r. minister szkolnictwa odmówił homostowarzyszeniu możliwości prowadzenia szkolnych zajęć. Decyzję te anulował sąd administracyjny. Ministerstwo złożyło apelację, ale wkrótce straciło zainteresowanie sprawa i… wycofało się ze sprawy. „Le Refuge” liczy na podwojenie swoich szkoleń w latach 2014-2015. Szczególnym zainteresowaniem pederastów cieszą się placówki znajdujące się w ubogich dzielnicach. Angażują się także w instruowanie personelu szkół.

W komunikacie wydanym przez przewodniczącego stowarzyszenia, Nicolasa Noquiera, napisano, że zajęcia prowadzone przez Le Refuge  „są niezbędne, bo uprzedzenia i stereotypy dotyczące homoseksualizmu i transseksualizmu są bardzo zakorzenione u większości licealistów”. Stowarzyszenie od 2010 r. prowadzi homoseksualną propagandę w liceach ogólnokształcących i zawodowych w regionie Prevence-Côte-Azur na poudniu Francji i w regionie paryskim. W 2013 r. jego wykładów wysłuchało 1500 uczniów.

Przeciw deprawacji młodzieży protestują organizacje katolickie. Ich protest sprawił, że sąd administracyjny  anulował w 2013 r. prawo prowadzenia zajęć w szkołach przez inne stowarzyszenie LGBT, „SOS Homofobia”, argumentując, że program jego zajęć był zbyt jednostronny i mógł być zamachem na przekonania religijne i filozoficzne uczniów. Mimo tej decyzji, ministerstwo przyznało  w maju 2013 na pięć lat uprawnienia wychowawcze temu stowarzyszeniu.

 

Źródło: PCh24.pl

ged

Tagged , , ,

„Tęczowy” zamach na wolność

Proponowane zmiany ustawy antydyskryminacyjnej nie są oderwanymi od rzeczywistości abstrakcyjnymi twierdzeniami, ale mają realne przełożenie na życie codzienne – uważa dr Joanna Banasiuk z Centrum Prawnego Ordo Iuris.


Wyobraźmy sobie sytuację, że Sejm przyjmuje proponowane przez SLD i Ruch Palikota zmiany. Jakie niesie to za sobą praktyczne konsekwencje i zagrożenia?

- Proponowane zmiany w znacznym stopniu ograniczają szereg wolności chronionych konstytucyjnie, w szczególności wolność słowa i swobodę działalności gospodarczej. Żeby przybliżyć problem, posłużę się kilkoma przykładami. Wprowadzenie nowych rozwiązań normatywnych może doprowadzić do sytuacji, w której zamieszczenie na blogu ogłoszenia promującego małżeństwo „Pomóż nam utrzymać prawdziwe rozumienie małżeństwa” i opatrzenie go zdjęciami przedstawiającymi konstytucyjny model rodziny może stać się powodem do zarzucenia twórcy tekstu tworzenia „wrogiej, poniżającej lub upokarzającej atmosfery” i do wszczęcia postępowania przeciwko niemu.

Należy podkreślić, że to na autorze opublikowanej informacji będzie ciążył obowiązek wykazania, że nie dopuścił się on naruszenia zakazu dyskryminacji, a jedynie korzystał z wolności wypowiedzi. Natomiast jeżeli chodzi o pozywającego, wystarczające jest jego subiektywne stwierdzenie, że materiał wywołał u niego negatywne uczucia wrogiej czy poniżającej atmosfery. Takie rozwiązanie jest szczególnie niebezpieczne i może w zasadzie doprowadzić do ograniczenia debaty publicznej.

Podobnie w przypadku wolności gospodarczej – powodem do wniesienia roszczenia z tytułu naruszenia zakazu dyskryminacji mogłaby być odmowa wykonania przez firmę towarów reklamujących organizację promującą zachowania homoseksualne. Wskazane przykłady nie są fikcją literacką i mają oparcie w sprawach rozpatrywanych przed właściwymi organami państw obcych.

Czy pojęcie „dyskryminacja” ma swoje umocowanie w polskim systemie prawnym? Można bowiem zaobserwować dość swobodne jego wykorzystywanie do realizacji różnorodnych celów.

- Widać wyraźną tendencję do poszerzania zakresu pojęcia dyskryminacji. Należy zauważyć, że de facto prawie wszystkie czynności prawne prowadzą do mniej korzystnego traktowania pewnych podmiotów w stosunku do innych (wybór jednej z ofert oznacza brak wyboru innej, zakup jednego towaru oznacza brak zakupu innego itp.).

Pojęcie dyskryminacji użyte w dyrektywach z natury rzeczy odnosi się więc tylko do pewnych szczególnych cech oraz pewnych szczególnych okoliczności. W innym przypadku należałoby uznać za „dyskryminację” mniej przychylne traktowanie kogokolwiek z jakichkolwiek przyczyn, a tym samym uznanie za „dyskryminację” całego niemal obrotu prawnego.

Tymczasem proponowane zmiany w sposób nieuzasadniony rozszerzają zakres pojęcia dyskryminacji przez otwarcie katalogu ustawowego przesłanek dyskryminacji, wprowadzają nowe przesłanki „tożsamości płciowej” i „ekspresji płciowej”, wprowadzają nowe formy dyskryminacji, a mianowicie „dyskryminację przez asocjację, asumpcję i dyskryminację wielokrotną”.

Ponadto, przepisy obecnie obowiązującej ustawy – podobnie jak rozwiązania normatywne zawarte w dyrektywach równościowych – nie są stosowane przykładowo do środków masowego przekazu oraz ogłoszeń w zakresie dostępu i dostarczania towarów i usług, do swobodnego wyboru stron umowy. W projekcie zmiany ustawy te wyłączenia zostały usunięte. Oznacza to, że – przykładowo – pojęcie „molestowania” będzie odnoszone również do treści zawartych w reklamie. W praktyce może to doprowadzić do sytuacji, kiedy konieczne będzie tworzenie przekazu reklamowego uwzględniającego osoby prowadzące homoseksualny tryb życia.

Promotorzy zmian w polskim prawie z pod znaku homolobby próbują wmówić, że są one konieczne ze względu na implementację dyrektyw UE. Tego typu uzasadnienie stało się swoistym słowem-wytrychem, często stosowanym w przypadku wszelkich zmian wywołujących społeczny sprzeciw. Czy w przypadku projektu nowelizacji ustawy antydyskryminacyjnej uzasadnienie ad UE ma rację bytu?

- Twierdzenie, jakoby podjęcie prac nad projektem zmiany ustawy było podyktowane w szczególności koniecznością wdrożenia przepisów unijnych, jest całkowicie bezzasadne. Polska wypełniła zobowiązania związane z implementacją przepisów UE. Prowadzone przed wprowadzeniem stosownych rozwiązań normatywnych postępowania przeciwko Polsce przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości w sprawie niewdrożenia przepisów unijnych zostały umorzone po uchwaleniu ustawy antydyskryminacyjnej. Świadczy to jednoznacznie o uznaniu przez Komisję Europejską, że Polska wypełnia zobowiązania wynikające z dyrektyw równościowych. W związku z tym projekt zmiany ustawy stanowi samodzielną decyzję polskiego prawodawcy, a nie wypełnienie zobowiązań wynikających z przepisów prawa unijnego.

Oznacza to, że ustanowienie obszernego zakazu „dyskryminacji”, jak to ma miejsce w projekcie, nie stanowi wdrożenia dyrektyw UE lecz jest przyjęciem całkowicie nowej regulacji, która w poważny sposób ingeruje w autonomię uczestników obrotu prawnego.Co więcej, wydaje się, że proponowane zmiany stoją w sprzeczności z przepisami dyrektyw unijnych oraz Europejską Konwencją Praw Człowieka.

„Tęczowe” lobby swoją akcję na rzecz wprowadzenia zmian prawnych przeniosło z poziomu ogólnoeuropejskiego na grunt poszczególnych państw. Z jakimi reakcjami rządów krajowych spotykają się te propozycje zmian?

- Propozycje ustawowego rozszerzenia rozwiązań antydyskryminacyjnych zostały odrzucone na poziomie poszczególnych państw członkowskich. Przykładowo, w październiku 2012 r. austriacki parlament odrzucił projekt zmian dotyczący rozszerzającego ujęcia prawa antydyskryminacyjnego. Dodatkowo silny sprzeciw organizacji pozarządowych i austriackiego episkopatu doprowadziły do sytuacji, w której rząd Austrii zaprzestał dalszego forsowania tych zmian.

Podobnie w Wielkiej Brytanii próby wprowadzenia nowych rozwiązań w zakresie molestowania ze względu na religię lub światopogląd spotkały się z powszechną krytyką i w efekcie końcowym nowe przepisy nie zostały wprowadzone. Zarzuty dotyczyły w szczególności ogromnej niejasności przepisów oraz braku precyzyjnych granic co do stosowania rozwiązań normatywnych. Wskazywano również, że projekt stanowił poważny atak na wolność słowa. Wydaje się, że te same uwagi można podnosić pod adresem projektowanych zmian w prawie polskim.

Wprowadzenie zmian proponowanych przez SLD i Ruch Palikota poszerza obszary podlegające regulacji ustawy antydyskryminacyjnej, konsekwencją czego jest objęcie jurysdykcją i nadzorem państwowym kolejnych sfer życia prywatnego. Zatem ci, którzy głoszą prymat wolności utożsamiając ją z hasłem „róbta co chceta” de facto dokonują zamachu na nią. Dlaczego więc warto zaangażować się w akcję stopdyktaturze. pl i przesłać swój protest?

- Mamy tu do czynienia z coraz dalej idącą inżynierią społeczną. Naturalnie wykształcone zachowania społeczne i stosunki międzyludzkie próbuje się regulować za pomocą odgórnie narzucanych norm postępowania. Proponowane zmiany ustawy antydyskryminacyjnej nie są abstrakcyjnymi twierdzeniami, oderwanymi od rzeczywistości, ale mają realne przełożenie na życie codzienne. Nie można dopuścić do sytuacji, kiedy każda ze sfer życia prywatnego będzie przedmiotem regulacji prawa. W tym przypadku prawa wątpliwej jakości i wartości moralnej.

Rozmawiał Łukasz Karpiel
Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , ,

Stop dyktaturze mniejszości – protest przeciwko antywolnościowej ustawie Ruchu Palikota i SLD

protestOd poniedziałku korzystając ze strony stopdyktaturze.pl można zaprotestować przeciwko próbie wprowadzenia w Polsce faktycznej homodyktatury. Powołując się na rzekome dostosowanie polskiego prawa do ustawodawstwa europejskiego, SLD i Ruch Palikota chcą dokonać zmian w tzw. ustawie antydyskryminacyjnej. Sprawą już wkrótce ma zająć się Sejm.

Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny uruchomiło stronę dzięki której można skierować swój sprzeciw wobec prób narzucenia przez lobby homoseksualne, przy wsparciu części polityków, rozwiązań prawnych uderzających we wszystkich, którzy nie chcą podporządkować się „tęczowemu” dyktatowi. Wprowadzenie proponowanych przez lewicę zmian, jak czytamy w proteście, „będzie skutkowało nadaniu uprzywilejowanej pozycji społecznej środowiskom homoseksualnym w Polsce oraz przyczyni się do dyskryminacji normalnych rodzin opartych na małżeństwie między mężczyzną i kobietą”.

Lewacki projekt przy minimalnej dyskusji pozytywnie zaopiniowała sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodzinnej. Na wrzesień szykowana jest debata nad nim.

Projekt wprowadza zakaz dyskryminacji m.in. ze względu na tzw. „ekspresję płciową” i „tożsamość płciową”, co w praktyce będzie oznaczać, że publiczne epatowanie perwersyjnymi zachowaniami seksualnymi będzie szczególnie chronione przez prawo, a sprzeciw wobec tych zachowań będzie… karany.

Wysłany za pośrednictwem strony www.stopdyktaturze.pl trafi do Marszałek Sejmu, Kancelarii i Sekretariatu Prezesa Rady Ministrów oraz do Ministerstwa Sprawiedliwości.

 

Źródło: PCh24.pl, stopdyktaturze.pl

Tagged , , , , , ,

Różaniec wynagradzający za grzech homoseksualizmu

15 czerwca br. ulicami Warszawy przejdzie deprawująca parada homoseksualistów i innych zboczeńców! Właśnie tego dnia Krucjata Młodych i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Warszawskiej organizuje modlitwę różańcową wynagradzającą Bogu i Matce Najświętszej grzech sodomii.

Akt publicznego zadośćuczynienia modlitwą różańcową za grzech wołający o pomstę do nieba odbędzie się na placu przed Kościołem Akademickim Św. Anny w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu 68, 14 czerwca o godzinie 17.30.

 

Źródło: PCh24.pl

 

 

Tagged , , , , , ,

Podziękujmy posłom !Mamy już 6017 sygnatariuszy

od poniższym listem, Fundacja Mamy i Taty zbiera podpisy osób, które chcą podziękować posłom, którzy zagłosowali przeciwko antyrodzinnemu projektowi ustawy o związkach partnerskich.


Szanowna Pani Poseł, Szanowny Panie Pośle,

pragniemy wyrazić nasze pełne uznania podziękowanie za Państwa postawę podczas głosowania w Sejmie nad projektem ustawy o umowie związku partnerskiego.Wystąpili Państwo w obronie milionów polskich małżeństw, które Konstytucja RP obejmuje wyjątkową ochroną. Dali świadectwo prawdziwej odpowiedzialności i odwagi wobec prób forsowania w Polsce ryzykownych eksperymentów społecznych i relatywizowania pojęcia rodziny. Stanęli w polskim parlamencie na straży ładu konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej.Jesteśmy, w przeważającej części, społeczeństwem głęboko przywiązanym do wartości rodzinnych, ceniącym trwałość związków małżeńskich i  tęskniącym za miłością i wiernością na całe życie, a nie za życiem bez zobowiązań, rozluźnianiem więzi i instytucjonalizacją tymczasowości.Państwa niezłomny i zdecydowany sprzeciw wobec prób niszczenia ładu społecznego i konfliktowania Polaków w jednym z ostatnich obszarów, w którym są jeszcze niemal jednomyślni, troski o dobro i przyszłość rodziny, rozumianej jako związek mężczyzny i kobiety, stał się dla nas źródłem inspiracji do tej obywatelskiej aktywności oraz powodem osobistej wdzięczności.

 

Fundacja Mamy i Taty

 

Tagged , , , , , ,

Fiasko brazylijskiej homo-parady

marsz homoseksualistówTegoroczna parada homoseksualistów w Sao Paulo nie powiodła się. Organizatorzy twierdzili, że w poprzednich latach ich impreza gromadziła olbrzymią liczbę uczestników – od 2,5 mln do 4 mln osób. Te mało wiarygodne dane chętnie były podawane przez międzynarodowe media. W tym roku jednak ulicami Sao Paulo przeszło mniej niż 270 tys. osób.

To dużo niższa liczba dużo niż oczekiwana i zapowiadana przez organizatorów. Pederaści i lesbijki zgromadzili na cele imprezy o 60 tys. dol. mniej niż w zeszłych latach. Zdecydowanie mniej było też interwencji policji i medyków.

Parada przyciągnęła niewielu polityków, którzy w poprzednich latach chętniej utożsamiali się z sodomickim pochodem. Według Brazylijskiej Agencji Informacyjnej, w tym roku maszerowało tylko dwóch kandydatów na urząd publiczny.. Jedna osoba ze świata polityki była gościem honorowym na trybunach. Był to Fernando Haddad, były minister edukacji, który zyskał niechlubną sławę w kraju, poprzez usiłowanie wprowadzenia do szkół skandalicznych, skrajnie nieprzyzwoitych materiałów, mających służyć zwalczaniu tzw. homofobii.

Ostatnie sondaże wskazują, że pomimo ciągłej promocji homoseksualizmu przez polityków rządzącej partii, zdecydowana większość Brazylijczyków nadal przeciwstawia się legalizacji „małżeństw” i związków partnerskich tej samej płci.

 

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , , ,

Wystawa transwestytów za publiczne pieniądze w Krakowie

mocak wystawaMuzeum Sztuki Współczesnej wystawi stroje, filmy i fotografie autorstwa niemieckich ekscentryków. „Odważne” prace, zachwycające zachodnich krytyków, będą prezentowane w Krakowie za pieniądze podatnika.

Po raz pierwszy w Polsce zaprezentuje się para skandalizujących niemieckich „artystów” uprawiających tzw. „living art”. Duetowi „Eva i Adele” ma przyświecać hasło „sztuka jest życiem i życie jest sztuką”. Publiczne wystąpienia stanowią główny obszar ich działalności. Dwójką łysych, silnie ustylizowanych pseudoartystów od dwóch dekad zachwycają się zachodni twórcy, krytycy i celebryci. Chociaż przed publiką występuje dwóch mężczyzn, każą o sobie mówić „artystki”, ubierają się zresztą w damskie ubrania i przyozdabiają twarze ostrym makijażem.

Duet występował na ponad 80 pokazach w kilkudziesięciu krajach świata. Zasadniczą formą działalności berlińczyków jest samo „bywanie”: odwiedzają oni galerie, muzea, targi i przeglądy sztuki. Nie opuścili do tej pory żadnego z biennale w Wenecji, czy targów Bazylei i Miami. Uprawiana przez nich „sztuka” polegać ma na szokowaniu wyglądem, na deformowaniu cech płciowych, na prezentowaniu kiczowatych stylizacji, na eksploatowaniu tematów związanych z erotyzmem. W sprzedawane prace często wkomponowują autoportrety: charakterystyczne twarze wygolonych zboczeńców z silnym makijażem.

Wystawę „bliźniaczych hermafrodyt z przyszłości” od 16 lutego prezentuje krakowskie Muzeum Sztuki Współczesnej. Warto zauważyć, iż w promowaniu wydarzenia niczego niestosownego nie widzi Telewizja Polska, która na swojej stronie internetowej zaprasza na obrzydliwą wystawę.

 

Źródło: PiotrSkarga.pl, Rp.pl.

Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Geje i lesbijki paradować nie będą

parada gejów i lesbijekSzef MSW i wicepremier Serbii Ivica Daczić powiedział w poniedziałek, że wyprasza sobie wtrącanie się Unii Europejskiej w wewnętrzne sprawy jego kraju w związku z wydanym przez Belgrad zakazem zgromadzeń, dotyczącym również środowisk homoseksualnych, których celem była organizowana parada gejów i lesbijek.

Władze w Belgradzie wydały zakaz zgromadzeń na najbliższy weekend, w tym parady Gay Pride oraz kontrdemonstracji środowisk skrajnie prawicowych. Podkreślano przy tym, że zakaz podyktowany był względami bezpieczeństwa, a nie charakterem demonstracji.

Unia Europejska, OBWE, Rada Europy, Amnesty International oraz inne organizacje międzynarodowe zaapelowały do Belgradu, by cofnęły zakaz.

„To ja jestem ministrem spraw wewnętrznych (…) i lepiej orientuję się w sprawach bezpieczeństwa swojego kraju” – zaznaczył Daczić. Partnerom z koalicji rządzącej zarzucił brak zdecydowanego stanowiska wobec zagranicy. „Niestety staliśmy się zbyt ulegli wobec zagranicznych szantaży”, przez co „można nas teraz szantażować wszystkim, co tylko komu przyjdzie do głowy” – powiedział Daczić, który pełni również funkcję wicepremiera.

W zeszłym roku w starciach specjalnych oddziałów policji w Belgradzie ze skrajnie prawicowymi grupami, które zaatakowały paradę gejów, rannych zostało 150 osób, w większości policjantów. Straty oceniono wtedy na ponad milion euro.

Źródło: Gosc.pl

Tagged , , , , , , , , ,

List protestacyjny do kuratora oświaty w Warszawie

warsztaty socjologiczneKuratorium Oświaty w Warszawie proponuje uczniom drugich klas liceów uczestnictwo w darmowych warsztatach „Zawód, styl życia, pasja? Rozmowy o socjologii”. Nie byłoby w tym nic szczególnie niepokojącego gdyby nie informacja, że inicjatorem tego projektu, realizowanego przez Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, jest Mariusz Drozdowski, znany w mediach jako ,,Jej Perfekcyjność”. Jak zauważają przeciwnicy propagowania homoseksualnej dewiacji, Drozdowski jest jedną z najaktywniejszych postaci związanych ze środowiskiem tzw. LGBTQ, które skupia pederastów, lesbijki, transseksualistów i inne osoby afiszujące się z problemami ze swoją seksualnością.

W proteście skierowanym do Mazowieckiego Kuratora Oświaty, który od kilku dni krąży w Internecie, zwraca się uwagę na to, że inicjator warsztatów – kontakt do niego znajduje się w ogłoszeniu o warsztatach, opublikowanym na stronie internetowej Kuratorium – określa siebie jako osobę transseksualną, a bycie mężczyzną i kobietą uważa za kwestię wyboru a nie urodzenia. Jest to oczywiście sprzeczne z naturą i zdrowym rozsądkiem. „Niestety tego typu dziwne, ale i niebezpieczne poglądy są coraz częściej dyskutowane i wprowadzane w życie” – piszą autorzy protestu.

Zauważają także, że Mariusz Drozdowski chwali się częstymi zmianami swoich partnerów seksualnych, a nawet chorobami, które za pośrednictwem tych przygodnych kontaktów nabywa. ,,Pani doktor ostatecznie zdiagnozowała u mnie świerzb. I to bardzo dobra wiadomość […] Najgorsze, że inni też powinni się podleczyć. Najlepiej novoscabem. 3 dni bez mycia ale leczy. Michałowi kupiłam. Filipa ostrzegłam. Grzegorza, z którym ostatnio sypia Filip, przy najbliższej okazji także. I generalnie do publicznej wiadomości podałam. Bo choć świerzb przenosi się głównie podczas kontaktu bezpośredniego i dłuższego niż np. podanie dłoni, to czasem do zarażenia dojść może w drodze kontaktu pośredniego. A przecież przez cztery miesiące gości miałam wielu” – pisze na swoim blogu „Jej Perfekcyjność”.

Autorzy protestu podkreślają, że istnieje uzasadniona obawa, iż warsztaty socjologiczne mogą być jedynie przykrywką dla ich organizatora do promowania postaw dewiacyjnych i wtłaczania młodym ludziom akceptacji dla nich. Stawiają także pytanie: „Czy aktywność Mariusza Drozdowskiego w szkołach nie stanie się dla niego szansą na wypromowanie siebie i swoich niebezpiecznych poglądów?”.

Poniżej tekst protestu pod którym można się podpisać i wysłać do Mazowieckiego Kuratora Oświaty:

Skopiuj i wyślij protest:

Pan Karol Semik

Mazowiecki Kurator Oświaty

kuratorium@kuratorium.waw.pl

rzecznik@kuratorium.waw.pl

Tel. centrala 22 551 24 00

Faks: 22 826 64 97

 

Wyślij do wiadomości:

Ministerstwo Edukacji Narodowej

Telefon: 22 347-48-42

Faks: 22 628-35-04

informacja@men.gov.pl

 

Sekretarz Przewodniczącego KEP

Ks. dr Adam SYCZ

Skwer Ks. Kard. S. Wyszyńskiego 6

01-015 Warszawa

fax: 48 /22/ 83 80 967

skep1@episkopat.pl

Prześlij pilnie dalej:

 

Szanowny Panie Kuratorze,

W ostatnim czasie na stronie kuratorium, w rubryce ,,informacje bieżące” pojawiło się ogłoszenie Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Proponuje się w nim uczniom z drugich klas liceów uczestnictwo w darmowych warsztatach pt. „Zawód, styl życia, pasja? Rozmowy o socjologii”.

W dołączonym do ogłoszenia piśmie czytamy m.in.: ,,Formuła zajęć została pomyślana w taki sposób, by przybliżając tajniki i perspektywy zawodu socjologa, jednocześnie opowiedzieć o ważnych problemach Polski i świata. W ten sposób zajęcia byłyby ciekawym uzupełnieniem lekcji z Wiedzy o Społeczeństwie, choć nie tylko”. I dalej: ,,opowiemy o intrygujących badaniach terenowych – w tym kontekście omawiane będą ciekawe przykłady aktualnych problemów społecznych Polski i świata, etc.”.

Z pozoru neutralna inicjatywa skierowana do uczniów budzi jednak wielki niepokój, ponieważ jej inicjatorem jest Mariusz Drozdowski, znany w mediach jako ,,Jej Perfekcyjność”. To jedna z najaktywniejszych postaci związanych z środowiskiem tzw. LGBTQ (skupia pederastów, lesbijki, transseksualistów i innych). Środowisko to zmierza m.in. do zrównania związków jednopłciowych z małżeństwem, skutkiem czego jest walka z małżeństwem i rodziną pojętą jako związek jednego mężczyzny z jedną kobietą. Co więcej środowiska te optują za umożliwieniem homoseksualistom adopcji dzieci i postulują karanie za wszelkie przejawy sprzeciwu wobec ich pomysłów.

Organizacje pro-homoseksualne słyną ze swoich agresywnych kampanii. Mieszkańcy Krakowa jeszcze do dziś mają w pamięci wydarzenia z 29 listopada 2005 r. w Krakowskim Magistracie, kiedy to pro-homoseksualniaktywiści jednej z tego typu organizacji rozpowszechnili homoseksualną pornografię wśród dzieci z krakowskich szkół. Ulotki dotyczące stosunków homoseksualnych (z pornograficznymi zdjęciami) pojawiły się na warsztatach dla młodzieży zorganizowanych w Urzędzie Miasta Krakowa w ramach kampanii „Zjednoczeni przeciw AIDS”. Ulotki były dostępne dla każdego, w tym dla gimnazjalistów! Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski nakazał natychmiastowe przerwanie skandalicznych zajęć.

Wspomniany Mariusz Drozdowski (do którego kontakt znajduje się w ogłoszeniu o warsztatach) określa siebie jako osobę transseksualną, a bycie mężczyzną i kobietą uważa za kwestię wyboru a nie urodzenia, co jest oczywiście sprzeczne z naturą i zdrowym rozsądkiem. Niestety tego typu dziwne, ale i niebezpieczne poglądy są coraz częściej dyskutowane i wprowadzane w życie.

Warto dodać, że Mariusz Drozdowski chwali się częstymi zmianami swoich partnerów seksualnych, a nawet chorobami, które za pośrednictwem tych przygodnych kontaktów nabywa. Cytuję za jego blogiem: ,,Pani doktor ostatecznie zdiagnozowała u mnie świerzb. I to bardzo dobra wiadomość […] Najgorsze, że inni też powinni się podleczyć. Najlepiej novoscabem. 3 dni bez mycia ale leczy. Michałowi kupiłam. Filipa ostrzegłam. Grzegorza, z którym ostatnio sypia Filip, przy najbliższej okazji także. I generalnie do publicznej wiadomości podałam. Bo choć świerzb przenosi się głównie podczas kontaktu bezpośredniego i dłuższego niż np. podanie dłoni, to czasem do zarażenia dojść może w drodze kontaktu pośredniego. A przecież przez cztery miesiące gości miałam wielu”.

Po analizie dotychczasowej działalności Mariusza Drozdowskiego, istnieje uzasadniona obawa, że warsztaty socjologiczne mogą być jedynie przykrywką dla ich organizatora do promowania postaw dewiacyjnych i wtłaczania młodym ludziom akceptacji dla nich. Powstaje zatem pytanie: Czy aktywność Mariusza Drozdowskiego w szkołach nie stanie się dla niego szansą na wypromowanie siebie i swoich niebezpiecznych poglądów?

Panie Kuratorze, czy tak powinna wyglądać edukacja młodego pokolenia? Czy jest to postać godna polecenia przez kuratorium oświaty? Czy osoby o tak nieuporządkowanym życiu prywatnym i tak niebezpiecznych poglądach społecznych powinny mieć możliwość wpływ wychowywanie młodzieży? Czy można ryzykować, by w szkole uprawiano propagandę homoseksualną?

Umieszczenie na oficjalnej stronie informacji o ww. warsztatach świadczy o tym, że Kuratorium na nie się zgadza i akceptuje ich treść. Mam nadzieję, że tak nie jest, a informacja została umieszczona bez bliższego zapoznania się z rzeczywistą treścią warsztatów i osobą prowadzącego.

Apeluję zatem do Pana Kuratora, aby mając na uwadze dobro dzieci i młodzieży, Mazowieckie Kuratorium Oświaty usunęło opisane ogłoszenie ze swojej strony i zaprzestało promocji warsztatów socjologicznych pt. „Zawód, styl życia, pasja? Rozmowy o socjologii” w jakiejkolwiek formie, a na przyszłość uważniej analizowało proponowane formy zajęć z uczniami. Mam nadzieję, że wobec osób, które dopuściły do zamieszczenia opisanego ogłoszenia, wyciągnie Pan konsekwencje.

Niestety – jak widać – autorytet uczelni wyższej nie jest obecnie wystarczającą gwarancją naukowości zajęć i przestrzegania odpowiednich standardów obowiązujących w procesie wychowania młodego pokolenia.

Z poważaniem

źródło: PiotrSkarga.pl

Tagged , , , , , , ,