Tag Archives: aborcja

Fundacja Pro kolejny raz rusza do walki – powstał obywatelski projekt ustawy delegalizujący aborcję

Niezrażeni lekceważącą postawą większości posłów obecnej kadencji, polscy działacze prolife rozpoczęli kolejną kampanię, mającą na celu wprowadzenie do Sejmu projektu ustawy, zmieniającego obecną ustawę, regulującą dopuszczalność zabijania dzieci nienarodzonych nad Wisłą. Dodatkowego uzasadnienia dla akcji dostarczają statystyki z 2014 roku, w świetle których w Polsce legalnie wykonano ponad 1800 zabiegów aborcji. To kilkukrotny wzrost w porównaniu z poprzednimi latami.

Fot. Fundacja Pro

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji” został zarejestrowany przez sejmowych urzędników w dniu 3 kwietnia br. Oznacza to, że od tej daty inicjatorzy akcji mają 3 miesiące na zebranie minimum 100 tysięcy podpisów pod projektem ustawy, zabraniającej zabijania dzieci w łonach matek. Oczywiście, podpisów tych może być dużo więcej, co tylko wzmocni presję na parlamentarzystach.

W 2011 roku po raz pierwszy zebraliśmy 600 tysięcy podpisów przeciwko aborcji. W 2013 r. jak i 2014 r. zbieraliśmy ponownie. Pod innymi projektami i w mniej sprzyjających okolicznościach udało nam się osiągnąć doskonałe wyniki – zbierając odpowiednio 450 i 230 tysięcy podpisów – piszą na stronie stopaborcji.pl działacze Fundacji Pro.

Olbrzymie kampanie społeczne, towarzyszące inicjatywom ustawodawczym, wpływają na opinię publiczną. Dzięki tym działaniom więcej osób dowiaduje się o okrucieństwie aborcji, więcej chce działać, aby powstrzymać mordowanie nienarodzonych. Kolejne osoby, stając przed koniecznością oceny tego strasznego procederu, opowiadają się przeciw niemu.

Opracowany projekt ustawy przewiduje zmianę jej nazwy oraz wykluczenie przypadków dopuszczających zabieg, który polski prawodawca nazwał „przerwaniem ciąży”. Jest to sformułowanie, które de facto stanowi jedynie jedną z czynności wykonywanych w procesie aborcyjnym, wprowadzone przed laty do dyskursu publicznego przez środowiska proaborcyjne, które tym samym chciały odciągnąć uwagę od najważniejszego faktu, jaki każdorazowo towarzyszy zabiegowi aborcji – śmierci niewinnego człowieka.

Przypominamy, iż podpisy pod projektem ustawy może zbierać każdy – wśród rodziny, znajomych, w swojej wspólnocie, w kościele po Mszy Świętej, w czasie marszu, wycieczki, na ulicy i w domu. Można także rozpropagować zbiórkę podpisów wśród znajomych przez media społecznościowe i umówić się na podpisanie listy – co najważniejsze, podpis musi być złożony własnoręcznie na specjalnie przygotowanej do tego karcie, w sposób umożliwiający jego odczytanie.

Chcesz zbierać podpisy pod projektem ustawy? Wejdź na stronę stopaborcji.pl/podpisy.

 

Źródło: Fundacja Pro

Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Poznań: mobilizacja w obronie nienarodzonych

aborcjaPoznańska komórka Fundacji Pro – Prawo do Życia rozpoczęła Nowy Rok 2015 od zorganizowania najliczniejszej w swej historii pikiety antyaborcyjnej. W sobotę 10 stycznia przy pomniku Starego Marycha zebrało się około czterdziestu przeciwników zabijania dzieci nienarodzonych. Obecnych było czternaścioro naszych wolontariuszy z Poznania i Warszawy, stawiła się również duża grupa aktywistów Obozu Narodowo-Radykalnego, a także osoby należące do Młodzieży Wszechpolskiej i Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie.

Nasze comiesięczne pikiety mają na celu pokazanie przechodniom plakatów, na których widnieje prawdziwy skutek aborcji, czyli zamordowane dziecko. Z tego właśnie powodu zwykle nie organizujemy licznych zgromadzeń, wystarczy nam kilka osób trzymających plakaty i jedna osoba mówiąca przez megafon. Dlaczego tym razem nasza rutynowa pikieta zamieniła się w coś na kształt demonstracji obstawionej ze wszech stron dziennikarzami i liczną asystą policji?

Powód jest prosty: nasze legalne zgromadzenia stały się celem ataków awanturnika, który przedstawia się jako członek partii Janusza Palikota. Człowiek ów zapowiadał, iż pojawi się na naszej styczniowej pikiecie z grupą znajomych i megafonem, by nie dopuścić do „gorszenia” publiki drastycznymi obrazami. Nasi liczni goście przybyli, by mu to uniemożliwić. Innymi słowy – zmobilizowali się w obronie prawa do głoszenia prawdy, w obronie prawa do rzetelnej informacji, a w konsekwencji – w obronie prawa do życia dla każdego człowieka od momentu poczęcia.

Na szczęście obyło się bez poważniejszych incydentów, gdyż nasz znajomy awanturnik przybył sam, z własnoręcznie zrobionym, rozpadającym się transparentem, a po chwili został odprowadzony i spisany przez czuwających nad naszą pikietą funkcjonariuszy policji. Z terenu naszego zgromadzenia policja musiała usunąć także innego, raczej przypadkowego intruza, który – będąc pod widocznym wpływem alkoholu i używając barwnych wulgaryzmów – próbował zagłuszać nasz megafon.

Oczywiście miały także miejsce dyskusje z niektórymi przechodniami, z których część zawsze nastawiona jest przyjaźnie, inna zaś część raczej wrogo. Rozumiemy to. Widok zabitego podczas aborcji dziecka skutecznie zmusza do nieprzyjemnej refleksji, do zmierzenia się z niewygodną prawdą, do rewizji własnych poglądów. Wiedzą o tym zwolennicy dopuszczalności aborcji – i właśnie dlatego sprzeciwiają się naszym akcjom. Ich troska o dobro dzieci, które mogłyby zostać czymś „zgorszone”, jest zwyczajnym wybiegiem – w dodatku kuriozalnym, zważywszy na to, że te same środowiska zwykle opowiadają się za wprowadzeniem gorszącej, dewiacyjnej edukacji seksualnej już od przedszkola.

 

Więcej informacji na stopaborcji.pl

Tagged , , , , , , , , , ,

Stop szykanom! Wesprzyj prof. Chazana

bogdan chazanPodpisz list poparcia dla prof. Bogdana Chazana, który jest bezwzględnie atakowany za obronę życia nienarodzonych dzieci i pracę zgodną z własnym sumieniem.

Ten odważny uczony i doskonały fachowiec – jeden z sygnatariuszy „Deklaracji Wiary” autorstwa dr Wandy Półtawskiej – został zwolniony z funkcji dyrektora Szpitala Położniczo-Ginekologicznego im. Świętej Rodziny przy ul. Madalińskiego w Warszawie, uznawanego za jeden z najlepszych w Polsce. Dlaczego podjęto taką decyzję? Profesor nie wyraził zgody na zabicie 25-tygodniowego dziecka podejrzewanego o niepełnosprawność oraz nie wskazał innego lekarza, który by tego dokonał.

Od 2004 roku był dyrektorem Szpitala Położniczo-Ginekologicznego im. Świętej Rodziny przy ul. Madalińskiego w Warszawie, uznawanego za jeden z najlepszych w Polsce. Szpital odbiera rocznie 4,5 tysiąca porodów. Liczba zgonów okołoporodowych jest dwa razy mniejsza niż średnia w Polsce. Prof. Bogdan Chazan to także były krajowy konsultant w dziedzinie położnictwa i ginekologii. Odwołany w 2001 roku pod wpływem ataków zwolenników aborcji.

Twój list trafi do Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, zostanie tam wydrukowany i doręczony osobiście prof. Chazanowi.

Wejść na protestuj.pl, aby wysłać list.

Tagged , , , , , , , , , , ,

„Jeden z nas”: wysłuchanie publiczne przedstawicieli kampanii w Parlamencie Europejskim

parlament europejskiW Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyło się dziś wysłuchanie publiczne inicjatywy obywatelskiej „Jeden z nas”. Przedstawiciele instytucji unijnych mieli okazję ustosunkowania się do głosu niemal dwóch milionów Europejczyków, którzy zadeklarowali poparcie dla zwiększenia ochrony życia ludzkiego w ramach unijnych przepisów i polityki budżetowej.

Zarejestrowana 11 maja 2012 r. w Brukseli Europejska Inicjatywa Obywatelska „Jeden z Nas”, to jedna z pierwszych instytucji tzw. „demokracji uczestniczącej” dla obywateli Unii Europejskiej przewidzianej w traktacie lizbońskim. Inicjatywa opowiada się przeciwko finansowaniu ze środków Unii Europejskiej tzw. aborcji oraz wszelkich doświadczeń i badań na ludzkich zarodkach. Pod inicjatywą podpisało się 1 mln 721 tys. 626 osób z 18 państw członkowskich UE.

„Embrion ludzki zasługuje na poszanowanie jego godności i integralności. Zostało to potwierdzone przez ETS w sprawie Brüstle, która uznała ludzki embrion za początek rozwoju istoty ludzkiej. Aby zapewnić spójność kompetencji unijnych w sprawach dotykających życia ludzkich embrionów, UE powinna zakazać i zakończyć finansowania aktywności, które implikują niszczenie ludzkich embrionów, w szczególności w obszarach badań, rozwoju i zdrowia publicznego” – przekonują inicjatorzy akcji.

 

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , , , , , , ,

Parlament Europejski odrzucił raport Estreli

parlament europejskiPo kilkumiesięcznej, intensywnej debacie na temat rezolucji w sprawie zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego oraz praw w tej dziedzinie (zwanego również raportem Estreli), większość Parlamentu Europejskiego ostatecznie odrzuciła ten ideologiczny dokument przyjmując rezolucję alternatywną.

Parlament wypowiedział się na temat raportu Estreli na forum plenarnym już po raz drugi. 22 października rezolucję, po burzliwej dyskusji, skierowano do ponownych prac w Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia. Na tym etapie doszło do istotnych nadużyć proceduralnych, które poważnie utrudniły europosłom wnoszenie poprawek do raportu. Ordo Iuris interweniowało w tej sprawie wysyłając argumentację do Przewodniczacego Parlamentu Europejskiego oraz przewodniczących poszczególnych grup w PE.

Podczas dzisiejszego posiedzenia Parlament odrzucił raport Estreli, przyjmując alternatywną rezolucję stosunkiem głosów 334 do 327. Ordo Iuris zachęcało polskich europosłów do głosowania za jej poparciem. Rezolucja respektuje podział kompetencji pomiędzy Unią Europejską a państwami członkowskimi, chroni godność kobiety, jej zdrowie i integralność cielesną oraz chroni prawo podstawowe wolności sumienia i zapewnia prawne gwarancje jego poszanowania, podobnie jak i poszanowanie praw rodziców w zakresie edukacji ich dzieci.

Ogromny wkład w odrzucenie proaborcyjnego raportu wniosła intensywna mobilizacja europejskiej opinii publicznej: rodziców, którzy sprzeciwiają się agresywnej edukacji seksualnej i nie chcą aby siłą narzucano im sposób wychowywania ich dzieci, obywateli, którzy chcą aby Parlament Europejski przestrzegał zasad demokracji i szanował podział kompetencji między UE i państwami członkowskimi oraz lekarzy i pielęgniarek, którzy nie chcą być zmuszani do wykonywania aborcji wbrew ich sumieniu. Silna mobilizacja utrzymywała się do ostatnich minut przed głosowaniem, co zaowocowało, według różnych szacunków, nawet stu tysiącami e-maili wysłanych do europarlamentarzystów. Debata rozprzestrzeniła się również na media społecznościowe. Przed budynkiem Parlamentu w Strasburgu protestowało przeciwko raportowi Estreli ok. 200 osób, głównie młodych rodzin z dziećmi, które po raz drugi przyjechały z różnych krajów Europy aby wyrazić swój sprzeciw wobec projektu portugalskiej socjalistki.

 

Źródło: Ordoiuris.pl

Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Projekt Rezolucji PE promujący aborcję powrócił – jest protest

aborcjaProjekt Rezolucji Parlamentu Europejskiego promuje “edukację seksualną” już dla 4-latków oraz rekomenduje aborcję traktując ją jako środek kontroli liczby urodzeń. Kolejna bitwa w Parlamencie Europejskim. Zareaguj!

Kilka tygodni temu udało nam się powstrzymać Europarlamentarzystów przed przyjęciem projektu rezolucji promującej aborcję. Dziękujemy za zaangażowanie wszystkim, którzy włączyli się wtedy w akcję przekonywania europosłów, aby projektu nie przyjęli. W krótkim czasie wysłaliśmy 69 000 wiadomości do Europejskiej Partii Ludowej z prośbą o to, aby głosowała przeciwko projektowi.

Niestety, niebawem kolejna bitwa. Dokument powrócił, znów zostanie poddany pod głosowanie w komisji i – jeśli komisja go przyjmie – to będzie głosowany również na forum PE. Zadziałajmy! Petycję w tej sprawie można podpisać na stronie citizengo.org.

Przypomnijmy, że projekt Rezolucji promuje “edukację seksualną” już dla 4-latków oraz rekomenduje aborcję traktując ją jako środek kontroli liczby urodzeń.

Ponadto, można znaleźć w nim szeroką krytykę klauzuli sumienia, z której korzystają lekarze i pielęgniarki nie godzący się na aborcję. Projekt nakazuje dokładne monitorowanie każdego przypadku skorzystania z tej klauzuli. Rezolucja atakuje prawa rodziców do wiedzy o tym, co dzieje się z ich nastoletnimi dziećmi, a także domaga się powszechnej i poufnej dostępności środków antykoncepcyjnych dla niepełnoletnich osób. Dokument rekomenduje również wspieranie przez UE aborcji w biedniejszych krajach.

Warto dodać, że treści proponowanego dokumentu nie wchodzą w zakres kompetencji, jakie Państwa Członkowskie przyznały UE, toteż nie powinien on być w ogóle poddawany pod głosowanie na poziomie UE.

Raport jest dziś dyskutowany w komisji, jutro zostanie poddany pod głosowanie i – jeśli przejdzie (Autorka raportu, deputowana portugalskich socjalistów Edite Estrela, zapowiada, że ma już zapewnioną większość w komisji. Dodajmy, że w skład owej komisji wchodzi m.in. Joanna Senyszyn) – to następnie 10. grudnia będzie nad nim głosował Parlament Europejski.

Wysyłajmy wiadomości do członków Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia wyrażając nasz sprzeciw wobec tego projektu, który wprost staje przeciwko życiu człowieka, rodzinie oraz wolności sumienia.

 

Źródło: citizengo.org

Tagged , , , , , , , ,

Aborcja mocno zwalczana na Słowacji. W marszu pro-life wzięło udział 80 tys ludzi

dziecko poczętePonad 80 tys. osób wzięło udział w Marszu dla Życia, jaki po raz pierwszy odbył się 22 września w słowackich Koszycach. Liczba uczestników manifestacji w obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci zaskoczyła nawet samych organizatorów.

Olbrzymie rzesze Słowaków, którzy z różnych stron kraju przyjechali, by zadeklarować swe przywiązanie do wartości życia, małżeństwa i rodziny spowodowała, że 2,5 kilometrowa trasa okazała się za krótka, by pomieścić wszystkich manifestantów. W Marszu wzięli udział także Czesi, Węgrzy i Polacy.

Wydarzenie, które wspierał od początku słowacki episkopat, pomogła przygotować organizacja pro-life Fórum života (Forum Życia). Marsz poprzedziła Msza św. z udziałem 16 biskupów Kościoła katolickiego oraz wieczorne czuwanie. Nuncjusz apostolski w Słowacji abp Mario Giordana przekazał także specjalne pozdrowienia od papieża Franciszka, zachęcające do tego, by nigdy nie przestawać szerzyć kultury życia.

Niemal w tym samym czasie, kiedy w Koszycach manifestowano na rzecz obrony życia, małżeństwa i rodziny, w Bratysławie odbywała się homoparada. Wzięło w niej udział około 1 tys. osób.

W Słowacji od 1986 roku aborcja na życzenie może być wykonana do 12 tygodnia ciąży. Dziewczyny w wieku 16-17 lat mogą to zrobić bez zgody rodziców, których się tylko powiadamia o podjętej przez ich dziecko decyzji. Od lat 80. ub. wieku liczba aborcji na Słowacji systematycznie spada. Zaraz po liberalizacji prawa aborcyjnego na 1000 ciąż 40 kończyło się aborcją. Obecnie liczba ta spadła poniżej 15 aborcji na 1000 ciąż.

Współczynnik dzietności w tym kraju wynosi 1,39 (liczba urodzonych dzieci na kobietę w wieku rozrodczym), a populacja gwałtownie się starzeje. Średnia wieku kobiet słowackich wynosi prawie 40 lat.

 

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Warszawa: antyaborcyjny protest już w piątek

aborcjaPod Centrum Dydaktycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w najbliższy piątek tj. 20 września o godzinie 8.30 odbędzie się antyaborcyjna pikieta. Zaprasza Fundacja Pro-prawo do życia.

Pikieta pod Centrum Dydaktycznym WUM przy ul. Księcia Trojdena 2a związana jest z odbywającą się tam w czasie trwania protestu konferencją, podczas której m. in. Mirosław Wielgoś kierujący kliniką, gdzie zabijane są dzieci podejrzane o chorobę lub wadę genetyczną, będzie zastanawiać się „jak optymalnie wykorzystać badanie ultrasonograficzne w celu skutecznego rozpoznawania chromosowych wad płodu w I trymestrze ciąży”. Zdaniem organizatorów pikiety rozwój nauki ma służyć życiu, a nie wcześniejszemu wykrywaniu „wad” w celu szybszego zabicia „wadliwych” ludzi.

We fragmencie zaproszenia na konferencję cytowanym przez organizatorów protestu czytamy, że „wraz z naszymi ekspertami, profesorami Mirosławem Wielgosiem (…), będziemy także rozważać jak później monitorować płód w przypadkach jego zagrożenia”. Zapraszająca na pikietę Fundacja podkreśla, iż największym zagrożeniem dla dzieci w łonach matek jest aborcja, a wyeliminowanie tego zagrożenia zmniejszyłoby umieralność tych dzieci o kilkaset osób rocznie.

 

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , ,

Holenderski król podpisze cyrograf z Groningen?

dziecko eutanazjaWe wrześniu minie kolejna rocznica publikacji tzw. „Protokołu z Groningen”, uzasadniającego konieczność zabijania chorych noworodków. W Holandii, gdzie przyjęto ten zbrodniczy dokument – pozbawia się życia ok. 600 dzieci rocznie. Twórcy protokołu chcą jednak, by jego zapisy były legalne i stosowane powszechnie w całej Europie.

Krystian Kratiuk

W 2004 r. niejaki Eduard Verhaguen, dyrektor medyczny oddziału pediatrii na Uniwersytecie w Groningen opublikował – we współpracy z innym lekarzem oraz lokalnym prokuratorem – kryteria, które muszą być spełnione by można było zamordować nowonarodzone dziecko poprzez wstrzyknięcie mu trucizny, zaprzestanie podawania leków lub odłączenie od aparatu podtrzymującego życie. Dokument ratyfikowało holenderskie Stowarzyszenie Pediatrów, rok później jego zapisy zostały uznane za obowiązujące lekarzy skupionych w Holenderskim Towarzystwie Pediatrycznym oraz podżyrowane przez Królewskie Stowarzyszenie Medyczne Holandii. Tak oto ludzie, których wykształcono na ratowników zdrowia i życia ludzkiego, zmienić się mieli w bezdusznych morderców, pozbawiających chore dzieci życia, w imię diabelsko pojętej „litości”.

Sygnatariusze protokołu wymieniają 3 kategorie dzieci, które można – według nich – pozbawić życia. Są to nie tylko dzieci cierpiące na choroby śmiertelne, których morderstwo barbarzyńscy „lekarze” chcieliby usprawiedliwić słowami „i tak by umarło, skróciłem tylko jego cierpienie”. W dokumencie wymienia się bowiem również te dzieci, które potencjalnie mogą przeżyć, jednakże ich „oczekiwana jakość życia”, po wdrożeniu intensywnej opieki, będzie bardzo niska – chodzi o dzieci z anomaliami wewnątrzczaszkowymi lub cierpiące z powodu silnego niedotlenienia przy porodzie. Co więcej, postuluje się również zabijanie tych dzieci, których „cierpienie jest ciężkie, trwałe i nie może być złagodzone” a ich „fizjologiczna stabilność nie jest zależna od technologii”. Przykładami są noworodki, które przeżyły dzięki zaawansowanej technologii, lecz ich dalsze istnienie będzie „pełne cierpienia bez żadnej [medycznej – przyp. red.] nadziei na poprawę”.

Ludzie z wykształceniem medycznym, których trudno już uważać za lekarzy, twierdzą, że mogą zakończyć życie noworodków, gdy tylko zgodzą się na to ich rodzice. Dziecko oczywiście samo wypowiedzieć się nie może, więc lekarze uznali, że to oni w zbrodniczej komitywie z matką i ojcem maleńkiego pacjenta uznają, że jego cierpienie „wykazuje znamiona beznadziejności i jest nie do zniesienia”. To kolejne kryterium, które musi zostać spełnione, by mógł zapaść wyrok na chore dziecko.

Protokół z Groningen ratyfikowały również organizacje lekarskie w Wielkiej Brytanii i Belgii. Pseudolekarze z tych państw już wcześniej uznawali Holandię za wzór „nowoczesnych rozwiązań etycznych”. Gdy w kraju tulipanów legalizowano eutanazję dorosłych – w tym przypadku najpierw za zgodą pacjenta, potem uznano, i to nie tylko w przypadku noworodków, że wystarczy zgoda rodziny – brytyjscy i belgijscy medycy również przyklaskiwali horrendalnym pomysłom. Zabijanie noworodków wydaje się więc prostą i dość logiczną konsekwencją poprzednich, nieludzkich decyzji.

Stworzony przez Eduarda Verhaguena dokument ma, z punktu widzenia entuzjastów eutanazji, jedną zasadniczą wadę – nie został zaakceptowany przez ustawodawcę. Na mocy porozumienia między szefami poszczególnych szpitali a prokuratorami, mordercy w kitlach nie są jednak karani za zabicie dziecka pozostawionego pod ich opieką. Holenderskie prawo jak dotąd nie legalizuje eutanazji nowonarodzonych dzieci, ale jedynie określa warunki, które muszą zostać spełnione, by lekarz mógł liczyć na odstąpienie od kary. Tak też się niestety dzieje.

Zabijanie dzieci stało się w Holandii czynnością powszechną – rocznie w szpitalach ginie ponad 600 niemowląt. Nie wiadomo, czy rodzice każdego z nich patrzą na medyka wstrzykującego truciznę w ich potomstwo lub odłączającego respirator, wiadomo jednak, że rodzice skazanego na śmierć dziecka musieli wyrazić na to zgodę.

Holenderscy „lekarze” chcą, by zasady protokołu z Groningen zostały wprowadzone do tamtejszego prawa. – Chodzi tu o ujawnienie i nadanie form prawnych procederowi, który i tak ma miejsce w wielu szpitalach – wyjaśnił Verhagen. Do tej pory bowiem w każdym przypadku uśmiercenia dziecka, zbierała się specjalna komisja, ale tylko po to, by „odstąpić od ukarania” sprawcy. To za duży kłopot, kilkaset takich posiedzeń ze skomplikowaną medyczną i prawniczą terminologią może stanowić zbyt duży problem jak na jeden rok w niedużym przecież kraju.

Wiele wskazuje na to, że holenderski parlament do końca 2013 r. przyjmie ustawę zezwalającą na zabijanie chorych dzieci. Później zapewne podpisze ją Król Holandii Wilhelm Aleksander. Jego matka Królowa Beatrycze podpisała ustawę legalizująca eutanazję dorosłych. W końcu po co komu chorzy czy niepełnosprawni poddani? Ale czy takich poglądów nie wyrażał już przed siedemdziesięciu laty inny europejski przywódca?

Krystian Kratiuk

 

Źródło: Myśl – Cywilizacja / PCh24.pl

Tagged , , , , , , , , , , ,

Sondaż CBOS: miażdżąca przewaga przeciwników aborcji

aborcja75 proc. Polaków uważa, że aborcja jest złem i nie może być usprawiedliwiona. To najlepszy wynik w Europie. W ciągu ostatnich lat wyraźnie zwiększyła się liczba osób broniących życia.

Badanie przeprowadziło Centrum Badania Opinii Społecznej. Trzy lata temu 69 proc. Polaków deklarowało niezgodę na aborcję, w tym roku jest nas już o 6 pkt. proc. więcej.

Podobne wyniki przyniosło badanie opublikowane w październiku ubiegłego roku przez Centrum Myśli Jana Pawła II i CBOS. Wynikało z niego, że 80 proc. Polaków zgadza się z opinią, że „zawsze i niezależnie od okoliczności ludzkie życie powinno być chronione od poczęcia do naturalnej śmierci”. W 2007 roku uważało tak 70 proc.

150 tys. Polaków podpisało petycję „Jeden z Nas”, która ma zakazać finansowania przez UE aborcji. W Unii Europejskiej tylko Polska oraz Irlandia są krajami, w których opinia publiczna zdecydowanie wypowiada się przeciwko przerywaniu ciąży – przypomina „Rzeczpospolita”. W całej Europie zebrano 870 tys. podpisów, porównywalną liczbę z Polakami uzbierali też Włosi.

Polacy rokrocznie masowo biorą udział w organizowanych przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi Marszach dla Życia i Rodziny. Odbywają się one już od kilku lat. Początkowo maszerowano tylko w Warszawie, rok temu jednak marsze odbyły się w 50 polskich miastach. W tym roku Marsze dla Życia i Rodziny przeszły ulicami aż 107 miejscowości.

 

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , , , , , , ,

Gdy zabija się sumienia, zabija się niewinnych

aborcjaZ ojcem Ryszardem Stolarczykiem OCD przeorem klasztoru Karmelitów Bosych w Czernej, duszpasterzem katedry lwowskiej p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w latach 1990-1991 oraz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kijowie (1991-2004), rozmawia Jan Bereza.

Ojcze Przeorze, w krajach Europy Zachodniej, gdzie do tej pory zabicie dziecka poczętego jest w świetle ustanowionego tam prawa dopuszczalne, coraz więcej ludzi włącza się w działania na rzecz obrony nienarodzonych. Podobne ruchy pro-life działają także na wschodzie Europy, choć ich historia jest znacznie krótsza…

- To prawda że znacznie krótsza, ale też warunki, w jakich one powstawały, były zdecydowanie trudniejsze. Z perspektywy mojej pracy duszpasterskiej mogę podać przykład Ukrainy – dużego kraju o bardzo zróżnicowanej strukturze społecznej, w tym religijnej. Skala zjawiska tzw. przerywania ciąży jest tam nadal bardzo duża, jak podają mass media, rocznie pozbawia się tam życia około 200 tysięcy nienarodzonych dzieci. To tak, jakby co roku dokonywano zgładzenia miasta wielkości Kielc w Polsce czy Łucka albo Stanisławowa na dzisiejszej Ukrainie.

Skąd bierze się ten problem? W dyskusjach o tzw. aborcji część ludzi twierdzi, że jest ona dokonywana z powodu biedy, a Ukraina należy do grupy najbiedniejszych krajów Europy. Jednak inne dane mówią, że w krajach Unii Europejskiej 75 proc. aborcji jest dokonywana w bogatych krajach „starej piętnastki”, więc twierdzenie o materialnym podłożu śmiercionośnego procederu jest bezzasadne. Jak Ojciec wytłumaczyłby ten problem na znanym sobie przykładzie Ukrainy?

- Żeby zrozumieć podłoże i skalę problemu na Ukrainie, a jednocześnie przedstawić bariery, jakie mają tam ruchy obrońców życia poczętego, trzeba trochę poznać ten kraj, społeczność, historię. Mieszkańcy dzisiejszej Ukrainy żyli i wychowywani byli w zupełnie innych warunkach. Szczególnie ci, którzy byli obywatelami Związku Sowieckiego jeszcze przed 1939 rokiem, w okresie budowania molocha komunistycznego, w duchu ateizmu i walki z religią. Krótszy okres komunizmu przeżyli mieszkańcy dawnej II Rzeczpospolitej, ale i tutaj od II wojny światowej skala demoralizacji była ogromna, a dowodem braku szacunku dla życia było chociażby ludobójstwo dokonane na Polakach na Kresach. Patrząc jednak na Ukrainę jako na całość, trzeba trochę odwołać się do historii. Fakt dzisiejszego budowania ruchów na rzecz obrony życia poczętego wynika z obecności kościołów chrześcijańskich na terenach dzisiejszej Ukrainy dużo wcześniej, zanim władzę objęli bolszewicy. To jest właściwie powrót do korzeni, do wiary, tradycji i kultury chrześcijańskiej.

Na ile silny był tam Kościół katolicki przed rewolucją październikową?

- Wierni Kościoła powszechnego, czyli katolickiego, byli tam od wieków. Nawet na daleko wysuniętych rubieżach Syberii są dzisiaj katolicy, w znacznej części Polacy, mieszkający do dziś na Dalekim Wschodzie. Podobnie jest na Ukrainie. Przez wieki Kościół był utożsamiany na tamtym obszarze z narodem polskim. Interesującym przykładem jest chociażby Kijów – stolica państwa ukraińskiego. Tamtejszy uniwersytet miewał w XIX wieku roczniki, gdy studenci-Polacy stanowili nawet 60 proc. ogółu uczących się. Kadra naukowców była przeważnie polska, więc i życie religijne tej społeczności było związane z Kościołem. Uniwersytet Kijowski miał swój kościół katolicki, samo miasto było w sensie kulturowym jeszcze w XIX wieku mocno polskie. Polacy przybywali tam z zachodu i ze wschodu, wracając ze zsyłek na Syberię. Z obecnością naszych rodaków wiązało się życie licznych parafii katolickich na Rusi Kijowskiej.

 

Wywiad w całości został opublikowany na portalu PCh24.pl

Tagged , , , , , , , , ,

Aborcja eugeniczna zdelegalizowana? 100 tysięcy podpisów pod projektem zebrane, akcja trwa dalej

aborcjaLiczba podpisów poparcia dla projektu ustawy chroniącej życie chorych dzieci od poczęcia, przekroczyła 100 000. Spełniony został w ten sposób formalny wymóg, gwarantujący podjęcie prac nad projektem przez Sejm. Jednak akcja zbierania podpisów w obronie tych, którzy sami bronić się nie mogą – trwa dalej.

Do 23 czerwca można jeszcze zbierać podpisy, później powinny zostać wysłane na adres Komitetu, tak aby dotarły do końca czerwca. 2 lipca zostaną złożone w Sejmie.

Obecnie w Polsce około 95 proc. wszystkich aborcji jest dokonywanych na dzieciach podejrzanych o chorobę. Projekt zakłada usunięcie z ustawy przesłanki, pozwalającej na ich zabijanie, a mianowicie usunięcie art. 4a par. 1 ust. 2, który brzmi: „Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza w przypadku gdy: badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”.

Na stronie stronę RatujDzieci.pl, zamieszczone są informacje jak można włączyć się w akcję przywracania prawa do życia dzieciom z Zespołem Downa.

 

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , , , , , ,