Category Archive: Polityka

Subcategories: Brak kategorii

I kongres Apostołów Fatimy

Około 50 tysięcy osób należy już do Apostolatu Fatimy, którego pierwszy Kongres odbywa się w sobotę w krakowskim Centrum Kongresowym ICE. Organizatorzy spotkania – Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej imienia księdza Piotra Skargi – zaproponowali przybyłym z całej Polski uczestnikom bogatą refleksję nad treścią i sensem przesłania fatimskiego oraz nad sposobami jego upowszechniania.

 

Zanim jeszcze kongres się rozpoczął, jego uczestnicy szczelnie wypełnili krakowski kościół pod wezwaniem Bożego Ciała, gdzie sprawowana była Najświętsza Ofiara w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.

W pierwszym wystąpieniu kongresu ksiądz arcybiskup Jan Paweł Lenga z Kazachstanu zwrócił uwagę na konieczność dawania katolickiego świadectwa, nawet w trudnych okolicznościach. – Każdy z nas może być jednym z tych, którzy niosą orędzie Boże. Świat prezentuje nam hedonizm, konsumizm, promuje perwersje. Jednak diabeł już został dawno pokonany. Nie ma przed sobą żadnej perspektywy. Powinniśmy modlić się za biedaków, którzy mu ulegli, żeby nie sądzili, iż są zwycięzcami. Kiedy odrzucimy propozycję diabła, Bóg będzie rządził naszymi sercami – wskazywał hierarcha. – Szukajmy w sobie Boga i Jego natchnienia. Służmy Mu, wtedy nic nam nie zagrozi. Dziękujmy Mu za orędzie fatimskie – zachęcał ksiądz arcybiskup. Wezwał do dawania przykładu w codziennym życiu i do modlitwy w intencji ludzi, którzy stracili wiarę, a także za wrogów i prześladowców. Podkreślał też, że Pan Bóg uzdalnia tych, którzy chcą Mu służyć. – Idźmy do przodu i zwyciężajmy! – zakończył swoje wystąpienie arcybiskup Lenga.

 

Uczestnicy kongresu usłyszeli i obejrzeli zapis skierowanych do nich przesłań: kardynała Raymonda Leo Burke oraz Antonia Borellego, autora szeroko propagowanej przez Instytut Księdza Skargi książki, pt. „Fatima, orędzie tragedii czy nadziei”.

 

– Gorąco zachęcam was abyście trwali w Apostolacie. Orędzie fatimskie jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek. Niech Bóg błogosławi wam i waszemu spotkaniu – powiedział między innymi ksiądz kardynał.

 

Z kolei Antonio Borelli przypomniał, że istotą orędzia z Cova da Iria est przestroga przed karą Bożą za nieprawość ludzi oraz wezwanie nas do nawrócenia. – Niech Najświętsza Maryja Panna nieustannie pomaga wszystkim Apostołom Fatimy, którzy angażują się w rozpowszechnianie tergo orędzia. Nie ustawajcie wypełnieniu tak szczytnej misji – apelował katolicki myśliciel i pisarz. Przypomniał też obietnicę skierowaną do dzieci fatimskich przez Matkę Bożą: „Na koniec Moje Niepokalane Serce zatriumfuje!”.

 

Miłosierdzie, a nie pobłażliwość dla zła

Sławomir Olejniczak, prezes Instytutu im. Księdza Skargi wygłosił wykład o potrzebie narodowej pokuty. Zwrócił uwagę, iż jest ona koniecznością, gdyż grzech ma wymiar nie tylko osobisty, ale i społeczny. Mówca przytoczył historię proroka Jonasza i jego, skierowanego do mieszkańców Niniwy, wezwania do nawrócenia.

 

Gospodarz Kongresu zaakcentował prawdziwe znaczenie miłosierdzia, które dzisiaj – także w interpretacji ludzi Kościoła – coraz częściej mylnie utożsamiane jest z pobłażliwością dla zła. Prowadzi to do zuchwałych grzechów przeciwko Duchowi Świętemu. Tymczasem w istocie ludzie mają do wyboru nawrócenie i pokutę albo karzącą rękę Bożej sprawiedliwości.

 

–  Matka Boża powstrzymuje karę, jednak miłosierdzie jest warunkowe – podkreślił prezes Olejniczak.

Ku nawróceniu i pokucie otrzymaliśmy z Nieba szereg duchowych środków. Matka Boża Fatimska wskazała wyraźnie codzienne odmawianie Różańca, nabożeństwo pierwszych sobót, poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi. – Czy te warunki zostały spełnione? Rosja się nie nawróciła a następstwa jej błędów rozsiane są  całym świecie – mówił prezes IESiR. Zwrócił też uwagę, że utrwalone grzechy społeczne sprzyjają popadaniu w grzechy indywidualne. – Prędzej przy później przyczyni się to do upadku naszego narodu, jeśli nie odpowie on pokutą i nawróceniem – przestrzegał.

 

Sławomir Olejniczak powiedział, że dzięki zaangażowaniu modlitewnemu i wsparciu materialnemu Apostołów Fatimy możliwe były takie dzieła jak upowszechnianie w ogromnych nakładach treści i pogłębionej interpretacji orędzia fatimskiego, a także m.in. Cudownego Medalika, czy też kampanie modlitewne i społeczne prowadzone przez Instytut.

 

„Ta ostatnia niedziela” – happening pod Pałacem Prezydenckim

happening_pod_sejmem

W piątek 22 maja od godziny 17-tej przez pałacem, w którym wciąż rządy sprawuje Bronisław Komorowski, odbył się happening – zorganizowany przez „oszukanych przez banki” – pod znamiennym i jakże proroczym hasłem: „TA OSTATNIA NIEDZIELA”. Był on poświęcony w całości pożegnaniu ustępującego prezydenta.

Anna Nowik

Głównym motywem muzycznym był utwór śpiewany przez Mieczysława Fogga pod tym właśnie tytułem. Organizatorzy zachęcali gorąco do wspólnego śpiewania tego znanego przeboju, tańców i ogólnej wesołości, pomieszanej z pozorowanym smutkiem z racji przewidywanej klęski wyborczej… dotychczasowego lokatora pałacu prezydenckiego.

Z innych utworów trzeba wymienić łzawy song „Goodbye My Love Goodbye” Demiss’a Roussos’a. W czasie odtwarzania tego przeboju rozdawano chusteczki, żeby wszyscy mogli pomachać PBK na pożegnanie. I machaliśmy ochoczo udając jednocześnie nieutulony w bulu szloch!!! A pan redaktor Maciej Pawlicki wraz z żoną „wywijał” wspaniałe figury taneczne. Tańczyło zresztą wiele osób. I tak to bul przeplatał się z wesołością!

Pan redaktor Pawlicki wspólnie z innymi organizatorami nie tylko tańczył, ale również podkreślał, że prezydent B. Komorowski nie zrobił NIC, żeby pomóc nabitym w kredyty ludziom, a jest ich ok. 700 tysięcy. Podkreślał, że banki wpisywały do umów niedozwoloną klauzulę przeliczania złotówek na franki, a strażnik żyrandola nie starał się w najmniejszy sposób pomóc tak wielkiej ilości Polaków. I dlatego „oszukani przez banki” wystawili PBK CZERWONĄ KARTKĘ przed drugą turą wyborów. Skończyła się wiec taryfa ulgowa dla prezydenta. Nie obyło się również bez bardzo cennego wypunktowania przez organizatorów: sennej prezydentury, generalnego nieuwzględniania żadnych społecznych protestów, żadnych głosów sprzeciwu wobec ustaw wymierzonych przeciwko społeczeństwu, bo pan prezydent żył w zgodzie z wytycznymi swojej partii i rządu i nie przeszkadzał.

Końcowym, mocnym akcentem muzycznym tego koncertu było odtworzenie hitu zespołu Perfect „Idź precz”. I wtedy zrobiło się naprawdę bardzo głośno od nieustannie wykrzykiwanego refrenu… idź precz, idź precz, idź precz!!! Szkoda, że nie było słynnego przeboju zespołu Scorpions „The Wind of Change”…

 

Źródło: Solidarni2010.pl

Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

POPiSowe rodzinne ranczo samorządowe – czy to już powiatowy nepotyzm?

Radny Tarnowa Marek Ciesielczyk żąda kar finansowych dla radnych, którzy lekceważą obywateli. To efekt nadużyć, jakie zostały niedawno ujawnione w tarnowskim magistracie. Film, który linkujemy poniżej jest relacją z wystąpienia niezależnego radnego (Stowarzyszenie Oburzeni) dra Marka Ciesielczyka na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Tarnowie 15 maja 2015 przeciw wzrostowi biurokracji w urzędzie miasta, bezczelności urzędniczej oraz przeciw samorządowemu nepotyzmowi.

Radny Ciesielczyk zwrócił uwagę, że Przewodniczący Rady Miejskiej w Tarnowie (Małopolska) Kazimierz Koprowski (PiS) jest mężem Przewodniczącej Komisji Oświaty Rady Miejskiej Barbary Koprowskiej (też PiS), nieco wcześniej Koprowski był Wiceprezydentem Tarnowa, a kontrolowała go jego żona jako Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej.

Teraz radny Józef Gancarz (PiS) jest Przewodniczącym Komisji Ekonomicznej Rady Miejskiej, a jego brat Tadeusz Gancarz (też PiS) jest z kolei Przewodniczącym Komisji Sportu. Poza tym PiS obsadził wyłącznie swoimi ludźmi całe Prezydium Rady Miejskiej, co jest unikatem w skali światowej i stanowiska wszystkich przewodniczących komisji Rady Miejskiej (z wyjątkiem jednego – dla radnego-„wasala”).

Wiceprezydentem Miasta jest Henryk Słomka-Narożański (PO), a Dyrektorem Kancelarii Rady Miejskiej jest jego żona Małgorzata.

W odróżnieniu od większości miast w demokratycznym świecie – żaden radny tarnowski (z wyjątkiem 3) nie podał mieszkańcom numeru swego telefonu ani maila kontaktowego na stronie miasta (w BiP). Mieszkańcy mogą jedynie za pośrednictwem kancelarii Rady Miejskiej (czytaj: w/w żony wiceprezydenta miasta lub w/w męża przewodniczącej jednej z komisji) mieć kontakt z radnymi. W Korei Północnej turyści nie mogą wysyłać z hotelu maili bezpośrednio. Każdy mail trafia najpierw do cenzury, a dopiero później ewentualnie do adresata.

Mieszkańcy Tarnowa nie mają także prawa występować na sesjach Rady Miejskiej. Jednym słowem POPiSowe, rodzinne ranczo samorządowe….

Ciesielczyk zaproponował, by radnym tarnowskim potrącano z ich diet 500 zł, jeśli nie podadzą do wiadomości mieszkańców swych kontaktowych numerów telefonicznych i adresów mailowych lub jeśli udowodni się im, iż w ciągu miesiąca nie odpowiedzieli np. na 3 pisma mieszkańców.

Oto wspomniany link do nagrania z posiedzenia Rady: https://www.youtube.com/watch?v=ZjuwTFoQ31c

 

Źródło: Stowarzyszenie Oburzeni

Tagged , , , , , , , , , ,

Dyrektor FBI James Comey i pytania do władz polskich

rząd polski ewa kopaczPowstaje pytanie dlaczego gdy nasz naród jest systematycznie, w szczególnie podły sposób, poniżany przez podobno zaprzyjaźnione z nami Stany Zjednoczone Ameryki, brak odpowiedniej reakcji od władz naszego kraju?

Podam tylko dwa haniebne przykłady. Najbardziej bulwersujący przypadek obrażenia i poniżenia Polaków dokonał sam prezydent USA Barack Obama przy okazji uroczystości wręczania odznaczenia za zasługi za ratowanie Żydów dla nieżyjącego już Jana Karskiego. Uważam że Pan Prezydent USA zrobił to z rozmysłem, żeby przypadkiem Polacy nie uzyskali na arenie międzynarodowej przy tej okazji dobrej opinii.

Wystąpienie Pana Prezydenta było dobrze przemyślane i przygotowane. Podobno miał to odznaczenie odbierać sam L. Wałęsa, co było by naturalne ale wysłano b.ministra A. Rotfelda. Widocznie uważano, że jak B. Obama powie o „polskich obozach śmierci” to L. Wałęsa, który przecież do końca nie jest sterowalny i przewidywalny, mógłby publicznie prezydentowi St.Zj. udzielić reprymendy. Prosty robol Lechu a tu po takiej renomowanej uczelni Barack, to w demokracji euroatlantyckiej jest nie do przyjęcia.

Natomiast obywatel polski narodowości żydowskiej Rotfeld na to obrażające Polaków sformułowanie nie zareagował. Tak to Żyd A. Rotfeld odwdzięcza się, swojej z własnej nieprzymusowej woli przybranej Ojczyźnie.

Teraz o kontekście. Comey gadał do Żydów. Jako erudyta wie, że trzeba wiedzieć, co i jak się w takich okolicznościach gada. Więc gadał tak, jak na te okoliczności przystało. A że okoliczności były jakie były, więc inaczej gadać nie mógł. To znaczy mógł, ale gdyby gadał, to by gadać już nie miał gdzie, bo by go w tej chwili nie było, tam gdzie jest. A że robotę wciąż ma, to znaczy, że gadał jak trzeba. Proste.

Teraz o przeprosinach. Każdy szanuje swoją robotę. Zwłaszcza w Ameryce. Robota Comeya jest dobra i popłatna. Nie znajdzie lepszej. Gdyby przeprosił,robotę by stracił, a na dodatek nie znalazłby nowej. Robota, wiadomo, piechotą nie chodzi, zwłaszcza taka. A skoro Comey lubi swoją robotę, to po co ma przepraszać? Nie po to idzie się przecież do roboty, żeby z niej zaraz odchodzić.

Stany Zjednoczone jawnie i tajnie uczestniczą w zabójstwach ludzi na całym świecie. Wojska amerykańskie narzucają demoliberalną ideologię i ustrój oraz wymuszają sojusze militarno-polityczne z USA. Oporni wobec ideologii, ustroju i sojuszy zabijani są na polach walk lub skrytobójczo mordowani przez tajne służby i wynajętych morderców.

Krew narodów kilku kontynentów płynie przez świat jako świadectwo terroru amerykańskiego. Globalizm będący narzędziem polityki USA zniewala narody i niszczy ich siły witalne. Powszechna niechęć do światowego policjanta wynika z poczucia opresji ze strony Stanów Zjednoczonych. Terror USA musi zostać powstrzymany.

Stopień w jakim Polska opowiadała się po stronie USA w ciągu ostatnich 20 lat jest niebywały. Państwo Polskie, tuż po odzyskaniu samodzielności, we wszystkich sprawach na arenie międzynarodowej, konsekwentnie stawało po stronie USA, łącznie z udziałem wojskowym, nawet wtedy gdy ogół UE była temu przeciwna.

Sygnałem ostrzegajacym powinna być dla nas wypowiedź szefa FBI, stawiająca Polaków w roli oprawców Żydów, w roli wspólników Holocaustu.

Możemy w tym kontekście jako ludzie, powiedzieć sobie: „Idiota. Palnął głupotę. Nie ma się co przejmować”. Na to właśnie liczą ci, co takie słowa do przestrzeni publicznej włączają.

Możemy wzywać ambasadorów i wystosowywać noty. Te głupie i teatralne gesty są częścią teatru jakim jest dyplomacja, ale są kompletnie bezużyteczne w sferze realiów. Służą raczej zaspokojeniu wewnętrznych oczekiwań na reakcję, a nie spowodowaniu realnych zewnętrznych zmian.

Możemy wreszcie zrewidować swój ogólny ogląd tego czym jest USA. Zamiast bratniego kraju, szerzącego wolność i walczącego o samostanowienie narodów, dostrzec w USA normalne państwo, którego jedynym i wyłącznym celem jest multiplikowanie korzyści jego sfer biznesu i władzy.

Państwo Polskie jest w takiej perspektywie, wyłącznie przedmiotem gry o korzyści. Wszelkie słowa i zapewnienia niczego tu nie zmienią. Pozostaje pytanie o pole do manewru polskiej administracji. Tego pola nie znamy. Jednak jeśli jakieś jest, to warto byłoby rozważyć pewne drobne korekty, w wyborze postaw, działań i kierunków. Chyba, że będzie się to opłacać, ale nie w przyszłości i nie werbalnie, a obecnie i konkretnie.

Źródło: Biuletyn Patriotycznego Ruchu Polski, nr 360

Tagged , , , , , , , , , ,

Pożegnanie z Palikotem

liga obrony suwerenności5 marca rozwiązaniu uległ klub poselski Twojego Ruchu. Stało się to z inicjatywy samego Janusza Palikota. Głównym powodem było odejście z szeregów jego partii kolejnych 12 posłów, na skutek czego Twój Ruch nie posiada już wystarczającej liczby parlamentarzystów, aby móc tworzyć klub. Pozostało im teraz sformowanie koła poselskiego, co niebawem zostanie zrealizowane. Stopniowy rozkład struktur partii Palikota obserwować można już od dłuższego czasu.

Jarosław Gryń

Nie sposób nie cieszyć się z takiego biegu wypadków, jako że ugrupowanie to reprezentuje sobą wszystko czym każdy normalny człowiek gardzi. Ideowe lewactwo członków i polityczny koniunkturalizm lidera tworzy mieszankę odrażającą i niespójną. Zbieranina, w większości przypadkowych osobników, na skutek niezwykłego biegu wypadków, dostała się przed czterema laty do Sejmu, gdzie zafundowała nam prawdziwą orgię absurdów i wzorowego wręcz braku integralności wewnętrznej.

Rozłamy zaczęły uwidaczniać się już od początku istnienia tego tworu. Posłowie Twojego Ruchu, gdy tylko oswoili się z nową dla nich sytuacją, zaczęli grać swoje melodie, za nic mając partyjną lojalność. Kolejne odejścia i kłótnie w szeregach partii pozwalały poznać prawdziwe oblicze tego ugrupowania, które dla wielu niezadowolonych z panującego w Polsce układu było „nową nadzieją” na wyczekiwaną zmianę.

Niestety nadzieje te okazały się płonne i pseudolewicowy elektorat szybko musiał pogodzić się z tym, że jego wybrańcy wtopili się w główny nurt skorumpowanego parlamentaryzmu. Ktokolwiek liczył na zmianę i realizację założeń prezentowanych przez Ruch Palikota w okresie wyborów, srogo się zawiódł. Nie ma w tym nic złego, ponieważ większość ich postulatów prowadziłaby prostą droga do rozkładu naszego państwa oraz naturalnych relacji społecznych, które zostałyby zastąpione nieetyczną wolną amerykanką.

Narzekający na „polityczną prostytucję” Palikot jest groteskowym przykładem tego do czego prowadzi wyznawana przez niego ideologia. Opieranie się na własnym interesie i współpraca z grupą podobnie myślących, bezideowych ludzi nie mogła doprowadzić do niczego innego. Ciekawi mnie tylko przyszły los dezerterów z TR. Czy zasilą szeregi Platformy, czy może zaczną tworzyć kolejne idiotyczne, z góry skazane na porażkę inicjatywy? Czas pokaże, a na razie pozostaje mieć nadzieję, że wyborcy zmądrzeją i odeślą całe to towarzystwo na polityczny śmietnik.

Jarosław Gryń

 

Źródło: „Patriota” 2015, nr 2.

Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Fundacja Pro kolejny raz rusza do walki – powstał obywatelski projekt ustawy delegalizujący aborcję

Niezrażeni lekceważącą postawą większości posłów obecnej kadencji, polscy działacze prolife rozpoczęli kolejną kampanię, mającą na celu wprowadzenie do Sejmu projektu ustawy, zmieniającego obecną ustawę, regulującą dopuszczalność zabijania dzieci nienarodzonych nad Wisłą. Dodatkowego uzasadnienia dla akcji dostarczają statystyki z 2014 roku, w świetle których w Polsce legalnie wykonano ponad 1800 zabiegów aborcji. To kilkukrotny wzrost w porównaniu z poprzednimi latami.

Fot. Fundacja Pro

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji” został zarejestrowany przez sejmowych urzędników w dniu 3 kwietnia br. Oznacza to, że od tej daty inicjatorzy akcji mają 3 miesiące na zebranie minimum 100 tysięcy podpisów pod projektem ustawy, zabraniającej zabijania dzieci w łonach matek. Oczywiście, podpisów tych może być dużo więcej, co tylko wzmocni presję na parlamentarzystach.

W 2011 roku po raz pierwszy zebraliśmy 600 tysięcy podpisów przeciwko aborcji. W 2013 r. jak i 2014 r. zbieraliśmy ponownie. Pod innymi projektami i w mniej sprzyjających okolicznościach udało nam się osiągnąć doskonałe wyniki – zbierając odpowiednio 450 i 230 tysięcy podpisów – piszą na stronie stopaborcji.pl działacze Fundacji Pro.

Olbrzymie kampanie społeczne, towarzyszące inicjatywom ustawodawczym, wpływają na opinię publiczną. Dzięki tym działaniom więcej osób dowiaduje się o okrucieństwie aborcji, więcej chce działać, aby powstrzymać mordowanie nienarodzonych. Kolejne osoby, stając przed koniecznością oceny tego strasznego procederu, opowiadają się przeciw niemu.

Opracowany projekt ustawy przewiduje zmianę jej nazwy oraz wykluczenie przypadków dopuszczających zabieg, który polski prawodawca nazwał „przerwaniem ciąży”. Jest to sformułowanie, które de facto stanowi jedynie jedną z czynności wykonywanych w procesie aborcyjnym, wprowadzone przed laty do dyskursu publicznego przez środowiska proaborcyjne, które tym samym chciały odciągnąć uwagę od najważniejszego faktu, jaki każdorazowo towarzyszy zabiegowi aborcji – śmierci niewinnego człowieka.

Przypominamy, iż podpisy pod projektem ustawy może zbierać każdy – wśród rodziny, znajomych, w swojej wspólnocie, w kościele po Mszy Świętej, w czasie marszu, wycieczki, na ulicy i w domu. Można także rozpropagować zbiórkę podpisów wśród znajomych przez media społecznościowe i umówić się na podpisanie listy – co najważniejsze, podpis musi być złożony własnoręcznie na specjalnie przygotowanej do tego karcie, w sposób umożliwiający jego odczytanie.

Chcesz zbierać podpisy pod projektem ustawy? Wejdź na stronę stopaborcji.pl/podpisy.

 

Źródło: Fundacja Pro

Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Bronisława Komorowskiego problemy z wyborcami

Ta kampania przed wyborami prezydenckimi jest inna niż poprzednie. Ma swój klimat i niesie ze sobą pewne oryginalne motywy. Jednym z nich jest zupełna zmiana w bezpośrednim kontakcie kandydatów z wyborcami. Bronisław Komorowski – mimo przewodzenia z ogromną przewagą we wszystkich sondażach – okazał się być kandydatem, posiadającym agresywny i zarazem negatywny elektorat. Ten elektorat to głównie działacze i zwolennicy konkurencji, którzy odrobili lekcje domowe z marketingu politycznego.

Bronisław Komorowski - wiec w Krakowie

Spotkanie w Warszawie. Spoza dwumetrowej grupy ochroniarzy wyłania się prezydent Komorowski. Pierwszy plan w telewizyjnych przekazach zajmuje na chwilę człowiek z dużym, kartonowym napisem: #dziękujemykomorowskiemu (troll-akcja środowisk konserwatywno-liberalnych). Prorządowe media robią co mogą, by nie pokazać prowokatorów i politycznych przeciwników prezydenta spod znaku Platformy Obywatelskiej, ale jest ich zbyt wielu. Na tym samym spotkaniu nie zabrakło gwizdów, negatywnych okrzyków pod adresem Komorowskiego, a także … paradującego wśród tłumu człowieka w stroju shoguna.

Kraków. Działacze PO zorganizowali wiec z udziałem Komorowskiego. Otworzył go parlamentarzysta Jacek Fedoorowicz. Kto przybył na spotkanie? Nie licząc kilkudziesięciu sfrustrowanych działaczy PO i pracowników instytucji samorządowych, przybyli głównie zwolennicy innych kandydatów, działacze Nowej Prawicy, partii KORWIN, Prawa i Sprawiedliwości, Młodych dla Polityki Realnej. Liczne flagi, transparenty, antyrządowe hasła, a także krzesło uniesione w górę na znak sprzeciwu wobec kompromitujących wizyt dyplomatycznych prezydenta poza granicami kraju.

Człowiek z krzesłem został zatrzymany, biurokraci spod znaku PO panicznie unosili w górę nieliczne kartki z napisem #popieramkomorowskiego, ale nie zmieniło to ogólnego wydźwięku całego wydarzenia. Nie przegapiły okazji media związane z opozycją, eksponując fatalny wizerunkowo przekaz z wiecu. Właściwie nikt nie zapamiętał jakichkolwiek słów, które Komorowski wypowiedział na scenie – to zeszło zupełnie na drugi plan.

Jeśli sytuacja będzie się powtarzać na kolejnych spotkaniach, może to realnie wpłynąć na sondaże w przedwyborczym wyścigu. Spotkania publiczne, które mają wzmacniać wizerunek Komorowskiego, jak na razie zwiększają społeczną bazę poinformowanych o tym, iż prezydent nie jest „wujkiem całego narodu”, ale istnieje pokaźna grupa ludzi, którzy nie tylko nie akceptują jego prezydentury, ale robią wszystko, by zniechęcić do niej innych, biernych obywateli. Nie wykluczone jest, że sztab Komorowskiego zmieni taktykę i przekształci kolejne spotkania w zamknięte zgromadzenia, na które wpuszczani będą tylko zwolennicy PO i urzędującego prezydenta. Subtelna sztuczność i plastikowość przekazu może bowiem kosztować dużo mniej od kolejnych klęsk politycznych, związanych z wyjątkową aktywnością różnych grup społecznych.

 

Endrju

Tagged , , , , , , ,

Internauci znów zasypali mailami kancelarię premiera. Tym razem w proteście przeciwko tabletkom wczesnoporonnym

ordo iurisTabletki ellaOne, nazywane w mediach mainstreamowych „pigułkami dzień po” są de facto narzędziem do wykonywania wczesnej aborcji. Udowodnione medycznie możliwe działanie polegające na unicestwieniu ludzkiego zarodka może być jedną z konsekwencji zastosowania tego typu tabletki przez kobietę, która sięga po nią w nadziei na skuteczną antykoncepcję. Komisja Europejska doprowadziła do wprowadzenia tego produktu do powszechnego obiegu, bez lekarskiej recepty. Ostateczną decyzję pozostawiono w tej sprawie władzom poszczególnych krajów.

W Polsce minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zapowiedział, iż decyzją rządu pigułki będą dostępne w sprzedaży bez recepty. Z inicjatywą zatrzymania tej szkodliwej decyzji wyszli prawnicy i działacze społeczni z Instytutu Ordo Iuris. Wystosowali oni do premier Ewy Kopacz petycję, której treść zamieszczono na portalu Protestuj.pl. Do wtorku rano petycję zdążyło podpisać ponad 30 000 internautów. Protestuj.pl funkcjonuje poprzez agregowanie społecznej aktywności, a następnie przekazywanie jej wyżej – do konkretnego, wskazanego odbiorcy. Tak więc konsekwencją akcji Ordo Iuris stała się ponownie nawałnica korespondencji elektronicznej, skierowanej na konta sekretariatu Prezesa Rady Ministrów oraz Ministerstwa Zdrowia.

To nie pierwszy raz, kiedy internauci zasypują skargami i petycjami centralne organy władzy. Wystarczy przypomnieć protest z 2012 roku przeciwko legalizacji w Polsce tzw. związków partnerskich, w efekcie którego do premiera Donalda Tuska wysłano ponad 80 000 emaili. Otwartym pozostaje pytanie w jaki sposób Ewa Kopacz zareaguje na podobne działania, prowadzone wobec jej administracji obecnie.

Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,

Francja: La Manif Pour Tous nie złoży broni

manifestacje francjaFrancuskie stowarzyszenie Manif pour tous wydało komunikat, w którym zapowiada kontynuowanie walki o rodzinę, małżeństwo i prawa dziecka. Francuzi w 2015 nie złożą broni.

- Widząc sukces były protesty organizowane w 2014 r., gromadzące setki tysięcy ludzi. Manif Pour Tous będzie kontynuować swoją akcję – czytamy w komunikacie. Efektem protestów było m.in. odstąpienie socjalistycznego rządu od projekty instytucjonalizacji matek zastępczych.

Ludovine de La Rochère, przewodnicząca Manif Pour Tous, deklaruje: „Dzięki permanentnej i pacyfistycznej mobilizacji milionów Francuzów, problem małżeństw homoseksualnych jest obecnie jednym z głównym tematów życia politycznego i coraz większa liczba ważnych jego przedstawicieli opowiada się za unieważnieniem ustawy Taubiry”. Przewodnicząca podkreśla, że ustawa nie została przyjęta przez Francuzów, dla nich instytucja rodziny polega na heteroseksualnym związku.

Obecnie rząd ignoruje apele obrońców rodziny i małżeństwa. Stowarzyszenie domaga się od rządu całkowitego i jednoznacznego odejścia od pomysłów instytucjonalizacji matek-surogatek, zaprzestania propagowania teorii gender w szkołach, anulowania przepisów godzących w finansowe interesy rodziny (zasiłki rodzinne, urlopy macierzyńskie…) i anulowania prawa o „homomałżeństwach”. W tym roku istnieje też realne niebezpieczeństwo uchwalenia przepisów legalizujących eutanazję.

Manif Pour Tous zapowiada także udział w paryskim Marszu dla Życia, który odbędzie się 25 stycznia.

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , , ,

Rząd tworzy Polakom możliwość zawierania za granicą małżeństw jednopłciowych i poligamicznych

ordo iurisRząd chce wprowadzić „zaświadczenia o stanie cywilnym”, które umożliwią Polakom zawieranie za granicą małżeństw jednopłciowych lub poligamicznych, chociaż cel ten jest przemilczany. W środę sejmowa komisja spraw wewnętrznych odrzuciła poprawki zgłoszone do projektu przez poseł Małgorzatę Sadurską, które miały na celu wykreślenie z projektu przepisów wprowadzających nowe zaświadczenie. Przedstawicielom Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris bezpodstawnie odmówiono możliwości przedstawienia stanowiska podczas obrad komisji. Rządowa propozycja stanowi instytucjonalizację mechanizmu obejścia przepisów konstytucji oraz prowadzi do destabilizacji systemu polskiej procedury administracyjnej.

Komisja spraw wewnętrznych przyjęła w środę projekt nowej ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego (druk sejmowy 2620), który przewiduje wprowadzenie „zaświadczenia o stanie cywilnym”. Ma je wydawać kierownik urzędu stanu cywilnego. Autorzy projektu tłumaczą w uzasadnieniu, że nowe zaświadczenie mogłoby być wydawane „na użytek wielu spraw, m.in. podatkowych, ubezpieczeniowych, socjalnych”. Celom tym służą jednak już w tej chwili zaświadczenia urzędowe wydawane na podstawie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego (art. 218 k.p.a.). Projektodawcy nie uprawdopodobnili nawet, że są one niewystarczające.

Obecnie do zawarcia małżeństwa poza granicami kraju niezbędne jest zaświadczenie o braku przeszkód wyłączających zawarcie małżeństwa. Nie może być ono wystawione, jeśli przyszły współmałżonek jest tej samej płci lub gdy pozostaje już w związku małżeńskim. Jednak w części krajów (w tym, w dopuszczających wielożeństwo i małżeństwa jednopłciowe), do zawarcia małżeństwa nie jest potrzebne zaświadczenie o braku przeszkód, ale wystarczy przedstawienie urzędowego zaświadczenia o stanie wolnym. Warunek ten spełnia projektowane zaświadczenie o stanie cywilnym.

W związku z tym, główną funkcją wprowadzanych zaświadczeń wydaje się być umożliwienie zawierania „małżeństw” jednopłciowych lub poligamicznych, które godzą w konstytucyjnie poświadczoną tożsamość małżeństwa jako związku jednej kobiety i jednego mężczyzny (art. 18 Konstytucji). W państwach takich jak Malezja, w oparciu o zaświadczenie o stanie cywilnym, Polka będzie mogła wstąpić w związek poligamiczny, natomiast we Francji, Polacy będą mogli zawierać „małżeństwa” jednopłciowe.

Jeśli proponowane rozwiązanie zostanie przyjęte, pojawi się problem, w jaki sposób prawo polskie będzie się odnosić do zawartych za granicą związków „małżeńskich” sprzecznych z ugruntowanym konstytucyjnie polskim porządkiem publicznym. Problem ten będzie szczególnie palący w kontekście unijnej swobody przepływu osób. Zgodnie z tą zasadą, na obszarze UE małżeństwa zawarte w innym kraju członkowskim nie mogą być przez Polskę traktowane inaczej niż małżeństwa zawarte w naszym kraju. Oznaczać to może konieczność traktowania przez Polskę jednopłciowych „małżeństw” zawartych w innym kraju UE tak samo, jak małżeństw w kształcie poświadczonym w Konstytucji RP i w polskim prawie rodzinnym. Dotyczyłoby to wszystkich dziedzin prawa m.in. podatkowego, spadkowego oraz możliwości adoptowania dzieci.

 

Źródło: OrdoIuris.pl

Tagged , , , , , , , , , , , ,

Nie wysyłaj broni Putinowi

putinApelujemy do prezydenta Francji, by zaniechał dozbrajania Rosji. Zgodnie z umową, Francja ma dostarczyć Kremlowi dwa wojskowe okręty typu Mistral. Ta, wyjątkowo nowoczesna, typowo ofensywna broń z pewnością nie powinna trafić do rąk Władimira Putina – wieloletniego agenta sowieckich służb, który rządząc Rosją dąży do odzyskania strefy wpływów, utraconej po rozpadzie Związku Sowieckiego i przywrócenia zimnowojennego podziału.

Czy wiesz, że jeden okręt typu Mistral może przewozić do 70 wozów bojowych? Jednostki takie mogą zostać użyte w celu inwazji z morza dowolnego kraju, w tym także Polski.

Wyraźmy swoje oburzenie i sprzeciw wobec interesów wojskowych, które Francja – członek NATO (!) – prowadzi kosztem europejskiego pokoju.

Zwróćmy się do prezydenta Francji François Hollande`a, aby zerwał umowę z Putinem i zaniechał sprzedaży okrętów. Wystarczy wejść  na stronę Protestuj.pl (link poniżej) i podpisać przygotowany w językach francuskim i polskim list do głowy państwa francuskiego. Wszystkie emaile z listami zostaną wysłane do ambasadora Francji w Polsce.

Strona protestu: http://www.protestuj.pl/nie-wysylaj-broni-putinowi,24,k.html

Protestuj.pl

Tagged , , , , , , , , , , , , , , , ,

Zaapelujmy do posłów o odrzucenie konwencji Rady Europy!

Już w środę 10 września odbędzie się głosowanie nad przyjęciem przez Polskę Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Na najbliższym posiedzeniu Sejmu politycy zadecydują o ratyfikacji Konwencji. Pomimo nacisków rządu, który poparł Konwencję, w koalicji PO-PSL jest kilkudziesięciu posłów, którzy z odpowiednim poparciem społecznym są skłonni głosować przeciwko niej.

sejm

Nie ma właściwie żadnych argumentów za przyjmowaniem tego dokumentu, jest za to wiele przeciwko. Konwencja nie identyfikuje rzeczywistych źródeł agresji, lecz forsuje ideologiczną teorię o przemocy jako zjawisku motywowanym genderowo (gender-based violence). Jej twórcy przyjęli, że źródłem agresji względem kobiet są różnice w pojmowaniu męskich i kobiecych ról społecznych.

Konwencja nie wprowadza nowych instrumentów pomocy ofiarom przemocy. Techniczne rozwiązania zawarte w Konwencji w ogromnej większości powielają obowiązujące już w Polsce przepisy oraz programy rządowe.

Wyniki badań przeprowadzonych przez Agencję Praw Podstawowych UE wskazują niezbicie, że Polskę charakteryzuje najniższy w Europie wskaźnik przemocy wobec kobiet i jeden z najwyższych wskaźników zgłoszeń przypadków przemocy na Policję. Dane te zostały całkowicie zignorowane przy przygotowaniu ratyfikacji.

Przepisy Konwencji otwierają furtkę do rozmywania naturalnej tożsamości rodziny jako związku kobiety i mężczyzny oraz praw rodziców do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (Konwencja nakłada m.in. obowiązek nauczania na wszystkich poziomach edukacji o „niestereotypowych rolach płciowych”).

Konwencja budzi istotne wątpliwości z perspektywy konstytucyjnych gwarancji prawa do obrony i prawa do sądu, ponieważ pozwala adwokatom i radcom prawnym bezkarnie donosić do organów ścigania na swoich klientów, jeśli uznają, że stosowali lub mogą stosować genderowo motywowaną przemoc.

Uzasadnienie ustawy ratyfikacyjnej jest pełne rażących błędów merytorycznych. Co do treści samej Konwencji, istnieje wiele opinii o sprzeczności zawartych w niej postanowień z Konstytucją RP.

Przedstawiamy listę tych polityków z podziałem na okręgi wyborcze. Zaapeluj do posła o głosowanie przeciwko ratyfikacji Konwencji na jeden lub kilka z poniższych sposobów:
1) Zadzwoń do biura posła ze swojego regionu:
Zaapeluj o głosowanie za odrzuceniem Konwencji. Powiedz, że jego postawa w głosowaniu nad Konwencją będzie miała bezpośredni wpływ na zachowanie Twoje i Twojej rodziny podczas wyborów w jego okręgu wyborczym.
2) Wyślij e-mail na jego adres lub adres jego biura.
Przykładowa treść wiadomości:

Szanowny Panie Pośle / Szanowna Pani Poseł

Podczas najbliższego posiedzenia Sejmu odbędzie się drugie czytanie projektu ustawy o ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Konwencja nie stanowi skutecznego instrumentu zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet lecz forsuje ideologiczną teorię o przemocy jako zjawisku motywowanym genderowo, nie wprowadza nowych instrumentów pomocy ofiarom przemocy, uzasadnienie jej ustawy ratyfikacyjnej pełne jest rażących błędów merytorycznych a jej ratyfikacja będzie się wiązała z ponoszeniem przez Polskę
istotnych obciążeń finansowych.

Dlatego apeluję do Pana Posła / Pani poseł o zagłosowanie przeciwko ratyfikacji tej ideologicznej Konwencji. Pana / Pani głosowanie w tej sprawie będzie miało bezpośredni wpływ na zachowanie moje i mojej rodziny podczas wyborów w naszym okręgu wyborczym.

Z wyrazami szacunku,
[podpis]

3) Jeśli to możliwe, umów się w poniedziałek-wtorek na spotkanie w biurze poselskim i osobiście zaapeluj o odrzucenie Konwencji.

 

Źródło: Instytut Ordo Iuris.

Tagged , , , , , , , , , , , , , , ,