Category Archive: Kultura

Subcategories: Brak kategorii

Eutanazja dzieci? Belgowie piszą do króla!

śmierć mózguBelgijski senat przyjął projekt ustawy dopuszczający eutanazję osób poniżej 18 roku życia, także chorych na demencję. Problem wykracza poza granice kraju, Belgia stała się najważniejszym europejskim laboratorium śmierci.

Obrońcy życia wzywają Belgów do udziału w apelu na ręce króla Filipa I, który może sprzeciwić się barbarzyńskiemu prawu.

Zgodnie z artykułem 109. belgijskiej konstytucji to „Król nadaje ustawom sankcję i promulguje je”. Przeciwnicy eutanazyjnego prawodawstwa wskazują, że już przyczyniło się ono do głębokiej zapaści w opiece nad chorymi. Zmiana ta przyniosła ponad 500-procentowy wzrost zabójstw dokonywanych oficjalnie przez personel medyczny. Według wyników badań opublikowanych już w roku 2010, 32 proc. pacjentów poddawanych było eutanazji wbrew ich woli. Równocześnie, w Belgii wiele przypadków takich praktyk nie jest oficjalnie zgłaszanych.

Już doszło do przerażających przypadków nadużywania „prawa” do eutanazji. Lekarze zabili dwóch 45-letnich bliźniaków. Dlaczego? Otóż obawiali się oni, że w przyszłości zapadną na ślepotę, co byłoby przyczyną nieznośnego dla nich cierpienia. Eutanazji poddano także chorą psychicznie kobietę (!), która padła ofiarą nadużyć ze strony jej terapeuty. Równocześnie belgijskie władze oficjalnie – wraz z Wielką Brytania i Holandią – odstąpiły od karania lekarzy zabijających chore, cierpiące noworodki.

„Odmawiając podpisania tego prawa, Filip król Belgów uratować może honor swojego kraju i w obliczu kultury śmierci na całym świecie dać niezwykły znak milionom mężczyzn i kobiet – lekarzom, pielęgniarkom, prawnikom. W chwili, w której dyktatura relatywizmu panuje na całym Zachodzie, Król Belgów proroczym gestem przypomniałby, że powyżej praw człowieka znajduje się prawo Boże, a krwią niewinnych nie można kupić sobie trwałego pokoju ” – podkreślają obrońcy życia.

PCh24.pl

 

Tagged , , , , ,

Polakom przeszkadza komercjalizacja świąt Bożego Narodzenia

kasaPolakom przeszkadza komercjalizacja świąt Narodzenia Pańskiego – wynika z danych Centrum Badania Opinii Społecznej. Sondaż na ten temat został przeprowadzony w pierwszej połowie grudnia.

Trzy czwarte badanych ma negatywne zdanie o komercjalizacji Bożego Narodzenia, a 65 proc. Polaków uważa, że atmosfera ta utrzymywana jest zbyt długo, przez co same święta przestają być czasem wyjątkowym.

Zaskakujące jest natomiast badanie TNS OBOP. Wynika z niego, że tylko 41 proc. Polaków wierzy w zmartwychwstanie Chrystusa, podczas gdy z badań od 20 lat prowadzonych przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego wiemy, że około 80 proc. Polaków wierzy w bóstwo Chrystusa.

Ks. Wojciech Sadłoń z Instytutu Statystyki powiedział, że wydaje się, iż przeprowadzony sondaż ujmuje bardziej nastroje i opinie na temat Kościoła niż realne postawy. Potwierdza jednak znaną dobrze w badaniach niekonsekwencję wiary Polaków, czyli rozbieżność między przynależnością do Kościoła a codziennym życiem.

Radio Watykańskie

Tagged , , , , , ,

Gender: rodzice wypowiadają wojnę – państwo milczy

protestDziecko pyta, czy chłopiec może zakładać sukienkę. Rodzice głośno wyrażają sprzeciw. Zakładają organizacje społeczne. Chcą walczyć. Z seksedukacją w szkole i z gender w przedszkolach. Rzecznik Praw Dziecka umywa ręce, a resort edukacji nie widzi problemu.

Rybnik. W piętnastu przedszkolach realizowany jest program „Szczęśliwa 15”. Finansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Program z pozoru wygląda na całkiem pożyteczny. Celem projektu jest „wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci 3, 4 i 5-letnich poprzez zwiększenie liczby o 596 chłopców i dziewczynek objętych edukacją przedszkolną w Rybniku w okresie 2 lat szkolnych, dzięki uruchomieniu 15 nowych oddziałów” – czytamy w regulaminie programu.

Jest jednak pewien zgrzyt. W programie, obok rozwijania kompetencji dzieci, znajduje się zapis o wycieczkach edukacyjnych „uwzględniających zasadę gender”. Niepokój części rodziców budzą dopiero dziwne pytania dzieci. – Mamo, a dlaczego mi nigdy nie mówiłaś, że chłopcy mogą w sukienkach chodzić? – zapytał 4-letni Tomek, który uczęszczał do Przedszkola nr 13 w Rybniku-Chwałowicach. Czterech zaniepokojonych rodziców postanowiło działać. Nie chcieli dalej posyłać dzieci do takiej placówki.

Do akcji wkroczył poseł Prawa i Sprawiedliwości, Grzegorz Janik. Zaniepokojony zwrócił się z pytaniem do władz miasta o gender w Przedszkolu nr 13. – Z tego co zdążyłem się zorientować, przypadek edukacji gender miał miejsce tylko w przedszkolu nr 13 w Rybniku-Chwałowicach. Ze strony Urzędu Miasta nie ma zgody na to, by wprowadzać nauczanie ideologii gender – powiedział PCh24.pl poseł PiS. Szybko do akcji przystąpiły władze miasta doprowadzając do usunięcia zapisu o gender z programu „Szczęśliwa 15”.

Rodzice nie chcieli już jednak posyłać dzieci do Przedszkola nr 13. Nie można się dziwić. Po pierwsze, troska o dziecko. I choć zajęcia z gender zniknęły z regulaminu unijnego programu, to jednak ktoś wcześniej wmawiał chłopcom, że mogą ubierać się w sukienki i – przede wszystkim – ktoś taki program zaproponował. Tymczasem, jak deklaruje rzecznik rybnickiego Urzędu Miasta, do żadnych zmian personalnych w przedszkolu nie doszło. „Nie zostały podjęte żadne decyzje personalne, ponieważ nie było ku temu podstaw. Dodam, że nigdy wcześniej nie było żadnych skarg ani na nauczyciela ani na dyrektora tej placówki – co więcej, przedszkole to uważane jest za jedno z lepszych w Rybniku” – informuje PCh24.pl miejski Wydział Edukacji.

„Zbuntowanym” rodzicom wskazano przedszkole na drugim końcu miasta. Tam mogą posłać swoje dzieci. Nie można było bliżej? Bo z pozoru może to wyglądać tak, jakby decyzja taką wydano „za karę”. „Rodzicom zaproponowano jedyne przedszkole, w którym były na dany dzień cztery wolne miejsca w oddziałach, nie dofinansowanych w ramach POKL. Ponieważ w Rybniku (jak zresztą w większości polskich miast) od kilku lat borykamy się z dużym brakiem wolnych miejsc w przedszkolach” – twierdzi rybnicki Wydział Edukacji.

Jednak czwórka dzieci może ostatecznie pozostać w przedszkolu. Jak poinformował nas Urząd Miasta Rybnik, „w efekcie działań dyrektora placówki udało się jednak znaleźć rodziców, którzy zdecydowali się przenieść swoje dziecko z oddziału 3-latków oraz 3,4-latków do grupy dofinansowanej z POKL. W ten sposób dzieci, które zrezygnowały z projektu mogą pozostać w przedszkolu (nastąpiła wymiana dzieci w grupach)”.

Czyli sprawa zamknięta. Być może tak, ale Rybnik nie jest jedynym miastem, gdzie w przedszkolach torpeduje się dzieci genderyzmem, a w szkołach – seksedukacją.

Kto po inicjacji seksualnej – ręka do góry!

Jak może wyglądać przykładowa lekcja edukacji seksualnej w szkole, przeprowadzana oczywiście przez edukatorów z zewnątrz? Opowiada Paweł Woliński z prorodzinnej Fundacji Mamy i Taty, prowadzącej działania przeciwko deprawowaniu dzieci: – Edukatorka seksualna opowiada dzieciom o antykoncepcji, w pewnym momencie, pod sam koniec lekcji stosuje sprytną metodę manipulacji. Mówi: „zwykle na koniec zawsze pytam o to, który z uczniów ma za sobą inicjację seksualną”. Zaznacza przy tym, że prosi, aby wszyscy zamknęli oczy i dopiero wtedy podnieśli rękę ci, którzy mieli jakieś kontakty seksualne. Dodajmy, że mowa o uczniach gimnazjum, wśród których wielu ma mniej niż 16 lat.

Bo edukacja seksualna odbywa się nierzadko bez udziału pedagogów szkolnych. Edukatorzy seksualni wolą zostawać z dziećmi sami. – Często stosowany jest taki argument, że młodzież przy nauczycielu nie czuje się swobodnie. I, oczywiście, jest trochę racji w takiej argumentacji – edukacja rówieśnicza, jaka by ona nie była, jest skuteczna. Można by podać tutaj chociażby przykład skautingu – mówi Woliński.

Małgorzata Lusar, Fundacja Rzecznik Praw Rodziców (organizacja, która zasłynęła akcją „Ratuj Maluchy”): – Edukacja seksualna wchodzi do szkół tylnymi drzwiami. Zgłaszają się grupy edukatorów seksualnych z organizacji takich jak Ponton, Spunk, czy Nawigator i oferują zajęcia, które często mają niepozorne nazwy. Przykłady? Profilaktyka zakażeń wirusem HIV, profilaktyka prozdrowotna czy nawet wychowanie do życia w rodzinie. W gruncie rzeczy zajęcia te sprowadzają się do edukacji permisywnej, oderwanej od kontekstu rodziny.

Woliński wyjaśnia jak wygląda to „wchodzenie do szkół tylnymi drzwiami”. Są dwa rodzaje takich „tylnych drzwi”: pierwsze to wygranie konkursu w Urzędzie Miasta a drugie – znajomość z dyrektorami placówek edukacyjnych.

Więcej czytaj na PCh24.pl

 

Tagged , , , ,

Relacja z V edycji Festiwalu „Niepokorni Niezłomni Wyklęci”

Festiwal Niepokorni Niezłomni WyklęciZakończyła się V edycja Festiwalu filmowego „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci”. W trakcie trwania trzydniowego wydarzenia Teatr Miejski w Gdyni, gdzie całość się odbywała, pełen był młodych ludzi, osób zafascynowanych historią, działaczy solidarności oraz osób zaangażowanych w przywracanie pamięci żołnierzom podziemia antykomunistycznego.

Uczestnicy Festiwalu mogli zobaczyć wiele ciekawych filmów takich jak na przykład „Kwatera Ł”, który opowiada o pracach ekshumacyjnych na warszawskiej łączce czy przedstawiający historię rumuńskich oddziałów antykomunistycznych „Partyzanci Wolności”; posłuchać ciekawych paneli dyskusyjnych takich jak chociażby „Subkultury w PRLu” lub „Jak opowiadać historię?„.

Dwa ostatnie dni Festiwalu zakończone były patriotycznymi koncertami: „Panny Wyklęte” Maleo Reggae Rockers oraz „Waszej pamięci, „Żołnierze Wyklęci” Tadek z Firmy z orkiestrą symfoniczną. Przy prowadzeniu całej akcji pomagali działacze Młodzieży Wszechpolskiej, jak również wśród twórców pojawiły się osoby znane z działalności narodowej. Całe przedsięwzięcie, jak już zaznaczyłem na początku, można określić bardzo udanym, a osobom, którym z różnych powodów nie udało się dotrzeć na V edycję Festiwalu, polecam obowiązkowo pojawić się na następnej edycji!

MCz

 

Więcej informacji oraz relacje wideo na portalu narodowcy.net

Tagged , , , , , , , , ,

Msza św. i Pokutny Marsz Różańcowy w intencji Polski

Zapraszamy na Mszę Świętą w intencji Polski wiernej Bogu, oraz Pokutny Marsz Różańcowy który zakończy się pod budynkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej.

6 października 2013 r.w wigilię święta Matki Bożej Różańcowejo godz. 16:00 w katedrze św. Floriana na Pradze zostanie odprawiona Msza Święta w intencji Polski wiernej Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu, której przewodniczyć będzie ks. abp Henryk Hoser po Mszy Świętej Pokutny Marsz Różańcowy pod Ministerstwo Edukacji Narodowej. Spotkanie modlitewne odbędzie się pod hasłem: Módl się na Różańcu i walcz przeciwko: molestowaniu dzieci seksedukacją i obniżaniu poziomu nauczania”.

PCh24.pl

Tagged , , , ,

„Tęczowy” zamach na wolność

Proponowane zmiany ustawy antydyskryminacyjnej nie są oderwanymi od rzeczywistości abstrakcyjnymi twierdzeniami, ale mają realne przełożenie na życie codzienne – uważa dr Joanna Banasiuk z Centrum Prawnego Ordo Iuris.


Wyobraźmy sobie sytuację, że Sejm przyjmuje proponowane przez SLD i Ruch Palikota zmiany. Jakie niesie to za sobą praktyczne konsekwencje i zagrożenia?

- Proponowane zmiany w znacznym stopniu ograniczają szereg wolności chronionych konstytucyjnie, w szczególności wolność słowa i swobodę działalności gospodarczej. Żeby przybliżyć problem, posłużę się kilkoma przykładami. Wprowadzenie nowych rozwiązań normatywnych może doprowadzić do sytuacji, w której zamieszczenie na blogu ogłoszenia promującego małżeństwo „Pomóż nam utrzymać prawdziwe rozumienie małżeństwa” i opatrzenie go zdjęciami przedstawiającymi konstytucyjny model rodziny może stać się powodem do zarzucenia twórcy tekstu tworzenia „wrogiej, poniżającej lub upokarzającej atmosfery” i do wszczęcia postępowania przeciwko niemu.

Należy podkreślić, że to na autorze opublikowanej informacji będzie ciążył obowiązek wykazania, że nie dopuścił się on naruszenia zakazu dyskryminacji, a jedynie korzystał z wolności wypowiedzi. Natomiast jeżeli chodzi o pozywającego, wystarczające jest jego subiektywne stwierdzenie, że materiał wywołał u niego negatywne uczucia wrogiej czy poniżającej atmosfery. Takie rozwiązanie jest szczególnie niebezpieczne i może w zasadzie doprowadzić do ograniczenia debaty publicznej.

Podobnie w przypadku wolności gospodarczej – powodem do wniesienia roszczenia z tytułu naruszenia zakazu dyskryminacji mogłaby być odmowa wykonania przez firmę towarów reklamujących organizację promującą zachowania homoseksualne. Wskazane przykłady nie są fikcją literacką i mają oparcie w sprawach rozpatrywanych przed właściwymi organami państw obcych.

Czy pojęcie „dyskryminacja” ma swoje umocowanie w polskim systemie prawnym? Można bowiem zaobserwować dość swobodne jego wykorzystywanie do realizacji różnorodnych celów.

- Widać wyraźną tendencję do poszerzania zakresu pojęcia dyskryminacji. Należy zauważyć, że de facto prawie wszystkie czynności prawne prowadzą do mniej korzystnego traktowania pewnych podmiotów w stosunku do innych (wybór jednej z ofert oznacza brak wyboru innej, zakup jednego towaru oznacza brak zakupu innego itp.).

Pojęcie dyskryminacji użyte w dyrektywach z natury rzeczy odnosi się więc tylko do pewnych szczególnych cech oraz pewnych szczególnych okoliczności. W innym przypadku należałoby uznać za „dyskryminację” mniej przychylne traktowanie kogokolwiek z jakichkolwiek przyczyn, a tym samym uznanie za „dyskryminację” całego niemal obrotu prawnego.

Tymczasem proponowane zmiany w sposób nieuzasadniony rozszerzają zakres pojęcia dyskryminacji przez otwarcie katalogu ustawowego przesłanek dyskryminacji, wprowadzają nowe przesłanki „tożsamości płciowej” i „ekspresji płciowej”, wprowadzają nowe formy dyskryminacji, a mianowicie „dyskryminację przez asocjację, asumpcję i dyskryminację wielokrotną”.

Ponadto, przepisy obecnie obowiązującej ustawy – podobnie jak rozwiązania normatywne zawarte w dyrektywach równościowych – nie są stosowane przykładowo do środków masowego przekazu oraz ogłoszeń w zakresie dostępu i dostarczania towarów i usług, do swobodnego wyboru stron umowy. W projekcie zmiany ustawy te wyłączenia zostały usunięte. Oznacza to, że – przykładowo – pojęcie „molestowania” będzie odnoszone również do treści zawartych w reklamie. W praktyce może to doprowadzić do sytuacji, kiedy konieczne będzie tworzenie przekazu reklamowego uwzględniającego osoby prowadzące homoseksualny tryb życia.

Promotorzy zmian w polskim prawie z pod znaku homolobby próbują wmówić, że są one konieczne ze względu na implementację dyrektyw UE. Tego typu uzasadnienie stało się swoistym słowem-wytrychem, często stosowanym w przypadku wszelkich zmian wywołujących społeczny sprzeciw. Czy w przypadku projektu nowelizacji ustawy antydyskryminacyjnej uzasadnienie ad UE ma rację bytu?

- Twierdzenie, jakoby podjęcie prac nad projektem zmiany ustawy było podyktowane w szczególności koniecznością wdrożenia przepisów unijnych, jest całkowicie bezzasadne. Polska wypełniła zobowiązania związane z implementacją przepisów UE. Prowadzone przed wprowadzeniem stosownych rozwiązań normatywnych postępowania przeciwko Polsce przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości w sprawie niewdrożenia przepisów unijnych zostały umorzone po uchwaleniu ustawy antydyskryminacyjnej. Świadczy to jednoznacznie o uznaniu przez Komisję Europejską, że Polska wypełnia zobowiązania wynikające z dyrektyw równościowych. W związku z tym projekt zmiany ustawy stanowi samodzielną decyzję polskiego prawodawcy, a nie wypełnienie zobowiązań wynikających z przepisów prawa unijnego.

Oznacza to, że ustanowienie obszernego zakazu „dyskryminacji”, jak to ma miejsce w projekcie, nie stanowi wdrożenia dyrektyw UE lecz jest przyjęciem całkowicie nowej regulacji, która w poważny sposób ingeruje w autonomię uczestników obrotu prawnego.Co więcej, wydaje się, że proponowane zmiany stoją w sprzeczności z przepisami dyrektyw unijnych oraz Europejską Konwencją Praw Człowieka.

„Tęczowe” lobby swoją akcję na rzecz wprowadzenia zmian prawnych przeniosło z poziomu ogólnoeuropejskiego na grunt poszczególnych państw. Z jakimi reakcjami rządów krajowych spotykają się te propozycje zmian?

- Propozycje ustawowego rozszerzenia rozwiązań antydyskryminacyjnych zostały odrzucone na poziomie poszczególnych państw członkowskich. Przykładowo, w październiku 2012 r. austriacki parlament odrzucił projekt zmian dotyczący rozszerzającego ujęcia prawa antydyskryminacyjnego. Dodatkowo silny sprzeciw organizacji pozarządowych i austriackiego episkopatu doprowadziły do sytuacji, w której rząd Austrii zaprzestał dalszego forsowania tych zmian.

Podobnie w Wielkiej Brytanii próby wprowadzenia nowych rozwiązań w zakresie molestowania ze względu na religię lub światopogląd spotkały się z powszechną krytyką i w efekcie końcowym nowe przepisy nie zostały wprowadzone. Zarzuty dotyczyły w szczególności ogromnej niejasności przepisów oraz braku precyzyjnych granic co do stosowania rozwiązań normatywnych. Wskazywano również, że projekt stanowił poważny atak na wolność słowa. Wydaje się, że te same uwagi można podnosić pod adresem projektowanych zmian w prawie polskim.

Wprowadzenie zmian proponowanych przez SLD i Ruch Palikota poszerza obszary podlegające regulacji ustawy antydyskryminacyjnej, konsekwencją czego jest objęcie jurysdykcją i nadzorem państwowym kolejnych sfer życia prywatnego. Zatem ci, którzy głoszą prymat wolności utożsamiając ją z hasłem „róbta co chceta” de facto dokonują zamachu na nią. Dlaczego więc warto zaangażować się w akcję stopdyktaturze. pl i przesłać swój protest?

- Mamy tu do czynienia z coraz dalej idącą inżynierią społeczną. Naturalnie wykształcone zachowania społeczne i stosunki międzyludzkie próbuje się regulować za pomocą odgórnie narzucanych norm postępowania. Proponowane zmiany ustawy antydyskryminacyjnej nie są abstrakcyjnymi twierdzeniami, oderwanymi od rzeczywistości, ale mają realne przełożenie na życie codzienne. Nie można dopuścić do sytuacji, kiedy każda ze sfer życia prywatnego będzie przedmiotem regulacji prawa. W tym przypadku prawa wątpliwej jakości i wartości moralnej.

Rozmawiał Łukasz Karpiel
Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , ,

Husarii nie wolno defilować konno w Wiedniu. Wiktoria Sobieskiego będzie uczczona tylko w Polsce

Jak poinformował Dariusz Wasilewski, koordynator Rajdu Konnego Szlakiem Króla Jana III Sobieskiego w 330. rocznicę Wiktorii Wiedeńskiej, rajd konny nie dojdzie do Wiednia. Władze austriackiej stolicy zakazały bowiem konnej defilady.

Początkowo rajd upamiętniający Wiedeńską Wiktorię, miał odbyć trasę z Krakowa do Wiednia. W 14 dni uczestnicy rajdu mieli przebyć 570 km.

Ostatecznie jednak rajd zakończy się w Tarnowskich Górach. Poinformował o tym Dariusz Wasilewski w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Powód? Gdyby uczestnicy rajdu dotarli do Wiednia, musieliby tam defilować pieszo.

Wasielewski wyjaśnił, że władze Wiednia uznały, iż konie mogą być niebezpieczne dla ludzi. „Przecież na całym świecie konie biorą udział w paradach i defiladach i nikomu krzywdy nie robią” – ocenił Wasilewski na łamach „Naszego Dziennika”.

Zdaniem koordynatora wydarzenia, przeciwko konnej defiladzie w Wiedniu opowiedzieli się też ekolodzy i pacyfiści. Ci drudzy uznali, że defilada husarii to nawoływanie do działań wojennych.

 

Źródło: PCh24.pl

 

 

Tagged , , , , , , ,

Bauman rezygnuje z doktoratu honoris causa z powodu protestów RN

NKWD-zista Zygmunt Bauman nie przyjmie doktoratu honoris causa, wrocławskiej Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. Sam zainteresowany stwierdził, że rezygnuje z tytułu ze względu na zapowiedziane protesty m.in Ruchu Narodowego.

Mimo zapowiedzi protestów przez m.in Artura Zawisze z Ruchu Narodowego, kibiców obu wrocławskich klubów oraz wrocławskiego NOP-u, sama uczelnia nie zrezygnowała z przyznania doktoratu. W rozmowie z GW jeden z pracowników rzekomo stwierdził „Szykowaliśmy się na to trochę jak na wojnę. Wiadomo było, że uroczystość będzie zakłócona, ale uznaliśmy, że odstąpienie byłoby kapitulacją przed środowiskiem skrajnej prawicy”

Zrezygnował natomiast sam Zygmunt Bauman, tłumacząc się  ”troską o dobre imię uczelni”. Dodał, że nie chce, aby w Dolnośląskiej Szkole Wyższej doszło do scen podobnych do tych, jakie miały miejsce w czerwcu na Uniwersytecie Wrocławskim.

Rektor uczelni profesor Kwaśnica mówi: Kilka dni temu odebraliśmy pismo od profesora, w którym w sposób bardzo wyważony bardzo prosi o nieprzyznawanie mu tytułu. Z racji, że senat uczelni podjął decyzje o przyznaniu doktoratu na wtorek zostało zwołane jego posiedzenie w tej kwestii.

 

Źródło: narodowcy.net

Tagged , , ,

O gender na KUL merytorycznie proszę

W tekście „Biskup jak Filip: z konopii” Janusz Poniewierski krytycznie ocenił publiczne pytania biskupa Wiesława Meringa o wykłady z gender na KUL. Stwierdził, że ksiądz biskup nie powinien opierać się na tekście, opublikowanym przez portal PCh24.pl, poddając w wątpliwość dziennikarską rzetelność niżej podpisanego. Dlatego odpowiadam Poniewierskiemu.

Przypomnijmy, że rzecz dotyczy nowego kierunku, jaki zostanie wkrótce uruchomiony na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W jego programie możemy znaleźć ofertę fakultatywnych wykładów „Gender: feminizm, queer studies, men’s studies”. Lubelska uczelnia będzie prowadzić kierunek we współpracy z Ośrodkiem Brama Grodzka-TeatrNN – lokalną instytucją kulturalną, związaną z kręgami lewicowymi.

O sprawie jako pierwszy poinformował portal PCh24.pl piórem niżej podpisanego. Kilka dni temu zaś bp Mering publicznie wystosował do KUL pytania w tej sprawie. Odpowiedź, którą uzyskał, była – delikatnie mówiąc – enigmatyczna. Tymczasem Janusz Poniewierski w tekście publicystycznym na portalu Deon.pl, krytycznie ocenił działania bp. Meringa w tej sprawie. Nie będę skupiał się na samym artykule publicysty „Znaku”, ale zaznaczę, że absolutnie się z nim nie zgadzam, a działania hierarchy przyjąłem z szacunkiem i sympatią.

Poniewierski, krytykując bp. Meringa, uznał jednak, że informacje na temat Ośrodka Brama Grodzka, które zawarłem w swoich tekstach na PCh24.pl („Gender na KUL?” i „Gender na KUL? Uczelnia umywa ręce”) nie są wiarygodne, zaś duchowny, zamiast czerpać wiadomości z naszego medium powinien sam zbadać sprawę. Jakie natomiast, zdaniem Poniewierskiego, jest źródło wiarygodnych informacji o Ośrodku Brama Grodzka? Zgadują Państwo? Oczywiście, władze KUL, czyli ci, którzy z Ośrodkiem współpracują. Zaś przedstawiciele katolickiej uczelni przywołani do tablicy przez biskupa, przeczą temu, by Ośrodek Brama Grodzka był instytucją lewicową, czyli sprawa jest załatwiona.

Żaden poważny dziennikarz nie zadowoliłby się w takiej sytuacji wyłącznie informacją podaną przez lubelską uczelnię, z uwagi na jej współpracę z Ośrodkiem. Zdrowy dziennikarski sceptycyzm zakłada bowiem podejrzenie, że przedstawiciele KUL mogą podawać informacje niepełne. Poniewierski – szczególnie jako redaktor tak rzekomo otwartego na wszystko i wszystkich miesięcznika „Znak” – powinien wiedzieć, że źródła informacji należy zdywersyfikować. Tymczasem o ile bp Mering postawił władzom KUL jedynie pytania odnośnie Ośrodka Brama Grodzka, o tyle Poniewierski po prostu oświadczył wszem i wobec, że przedstawiciele lubelskiej uczelni mają rację, wystawiając Ośrodkowi jak najlepsze świadectwo i zapewniając, że nie ma nic wspólnego z lewicą.

Polecam więc Januszowi Poniewierskiemu, by równie wnikliwie jak oświadczenie przedstawicieli KUL-u, przeczytał na PCh24.pl tekst „Gender na KUL”. Dowie się z niego o współpracy Ośrodka Brama Grodzka-TeatrNN z lewacką „Krytyką Polityczną”, o tym jak instytucja ta jest chwalona przez „Gazetę Wyborczą” oraz o tym, że jego szef, Tomasz Pietrasiewicz, nie kryje się z sympatiami dla środowisk lewicowych i homoseksualnych. Zadałem sobie nieco trudu, by przyjrzeć się działalności Ośrodka Brama Grodzka, zaś redaktor „Znaku” usiłuje cały ten trud zdezawuować powołując się na jedno źródło i pisząc króciutki tekst publicystyczny, w którym wygłasza sądy ex cathedra. Zachęcam do poszerzenia wiedzy, zamiast bezgranicznie zawierzać przedstawicielom KUL. Kto, jak kto, ale „katolik otwarty” i wieloletni redaktor nie powinien bać się dowiedzieć się więcej.

 

Krzysztof Gędłek – dziennikarz i publicysta portalu PCh24.pl.

 

Źródło: deon.pl

 

Tagged , , , , ,

Koncert w hołdzie rtm. Witoldowi Pileckiemu w 65. rocznicę śmierci

Jedyna w swoim rodzaju lekcja najnowszej historii Polski w rytmie hip-hopu w aranżacji na chór i orkiestrę. Już 24 majao 19,w klubie Rotunda!

W dniu 25 maja 2013 roku przypada 65. ROCZNICA ŚMIERCI ROTMISTRZA WITOLDA PILECKIEGO, potomka powstańców styczniowych, harcerza, oficera Wojska Polskiego, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej, Bitwy Warszawskiej 1920 roku i kampanii wrześniowej, organizatora Tajnej Armii Polskiej, ochotnika do Auschwitz, więźnia nr 4859, twórcy obozowego ruchu oporu i pierwszych raportów o dokonywanym w Oświęcimiu ludobójstwie, żołnierza Kedywu AK, uczestnika Powstania Warszawskiego, w latach 1944-1945 więźnia niemieckiego stalagu 344 Lamsdorf, po wyzwoleniu żołnierza 2 Korpusu Polskiego w Włoszech. Wielkiego polskiego bohatera i patrioty, aresztowanego, torturowanego i w końcu zamordowanego w bestialski sposób po pokazowym procesie przez komunistów w więzieniu mokotowskim w maju 1948 roku. Do niedawna, ze względu na koleje losu naszej Ojczyzny, postać Rotmistrza Pileckiego zajmowała zdecydowanie odległe miejsce w świadomości społecznej. A przecież, jak śpiewa TADEK, Nikt nie zrobił tego, co ten polski żołnierz (…).

Już 24 maja 2013 roku o godz. 19.00 na głównej scenie ROTUNDY przy ul. Oleandry 1 w Krakowie odbędzie się wspaniałe wydarzenie, którym zamierzamy przypomnieć o Rotmistrzu. Zgromadzona publiczność będzie mogła uczestniczyć w niepowtarzalnej lekcji historii i patriotyzmu przeprowadzonej przy zastosowaniu niepowtarzalnej formy. Wydawać by się mogło, że nie ma nic bardziej sprzecznego jak połączenie hip-hopu z orkiestrą symfoniczną, chórem i solistami. Tymczasem, jak przekonaliśmy się o tym  w Filharmonii Krakowskiej 28 lutego 2013r. podczas koncertu WASZEJ PAMIĘCI ŻOŁNIERZE WYKLĘCI, spotkanie tak odmiennych sposobów ekspresji artystycznej stanowi rewelacyjną mieszankę wybuchową.

To jedyny taki koncert w którym hiphopowy rytm i najpiękniejsze polskie pieśni patriotyczne w aranżacji Marka Pawełka i Tomasza Chmiela zabrzmią w oprawie klasycznej. Wzbogacone o przejmujące teksty źródłowe z epoki, będą stanowiły doskonałą podstawę do refleksji nad tytułem naszego koncertu. Bo skoro mowa o tak fundamentalnych sprawach jak przyjaźń, honor, męstwo, umiejętność podejmowania właściwych decyzji w obliczu grożącego ostatecznego niebezpieczeństwa, szacunek do drugiego człowieka i wreszcie wierność i umiłowanie ojczyzny, to CZEMU MNIE O TOBIE W SZKOLE NIE UCZYLI?

PROGRAM:

Z płyty NIEWYGODNA PRAWDA Tadeusza Polkowskiego:

Niewygodna Prawda, Żołnierze Wyklęci I, Kresy, Ballada Grudniowa, Elegia o chłopcu polskim, Inka, Generał NIL, Rotmistrz Pilecki, Żołnierze Wyklęci II

Hymn Polskiego Państwa Podziemnego, Hymn Armii Krajowej, polskie pieśni patriotyczne i żołnierskie

WYKONAWCY:

TADEK

Z utworami z płyty NIEWYGODNA PRAWDA w aranżacji MARKA PAWEŁKA na głos solowy, chór i orkiestrę

TOMASZ CHMIEL – dyrygent

ANNA SUVOROWA – sopran, MATEUSZ PRENDOTA – tenor, MACIEJ DRUŻKOWSKI – bas, MAREK PAWEŁEK – instrumenty klawiszowe, GRZEGORZ FIEBER – perkusja

 

KRAKOWSKA MŁODA FILHARMONIA

Orkiestra Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Mieczysława Karłowicza w Krakowie – Nowej Hucie

 

PSALMODIA

Chór Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie

JANUSZ WIERZGACZ – przygotowanie chóru

 

TOMASZ CHMIEL, MAREK PAWEŁEK

Aranżacje utworów

 

PODCZAS KONCERTU ROZPORWADZANE BĘDĄ W FORMIE CEGIEŁKI PŁYTA TADEUSZA POLKOWSKIEGO NIEWYGODNA PRAWDA ORAZ DVD Z KONCERTU W RAMACH KRAKOWSKICH OBCHODÓW NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH Z 28 LUTEGO 2013. ZEBRANE FUNDUSZE ZOSTANĄ PRZEZNACZONE NA ORGNIAZACJĘ OGÓLNOPOLSKIEGO PROGRAMU EDUKACYJNEGO WASZEJ PAMIĘCI ŻOŁNIERZE WYKLĘCI SKIEROWANEGO DO UCZNIÓW GIMNAZJÓW I SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH ORAZ CZŁONKÓW ORGANIZACJI KOMBATANCKICH I NIEPODLEGŁOŚCIOWYCH ORAZ PRZYGOTOWANIE KRAKOWSKIEGO ŚWIĘTA ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH W 2014 ROKU. KONCERT CZEMU MNIE O TOBIE W SZKOLE NIE UCZYLI?, STANOWI ZAPOWIEDŹ NINIEJSZEGO PROGRAMU EDUKACUJNEGO.

 

BILETY DO NABYCIA:

Kasa biletowa Klubu ROTUNDA PN. – PT. godz. 16.00 – 19.00

Dostępne także na: www.ticketpro.pl,

W salonach EMPIK, MEDIA MARKT, SATURN PLANET, CARTON SHOP

Przedsprzedaż U/20 PLN, N/25 PLN; w dniu koncertu U/25 PLN, N/30 PLN

 

WIĘCEJ INFORMACJI NA:

www.zolnierze-wykleci.pl

zolnierzewykleci.info@gmail.com

 

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , ,

Paczka dla polskiego kombatanta na Kresach – Wielkanoc 2013

Stowarzyszenie Odra-Niemien od 2009 roku organizuje ogólnopolską akcję świąteczną w ramach projektu Rodacy-Bohaterom. Dwa razy w roku dla polskich kombatantów na Kresach, stowarzyszenie przygotowuje ze zbiórek darów rzeczowych i wpłat finansowych paczki świąteczne na Święta Bożego Narodzenia i na Święta Wielkanocne.

Jest to akcja cykliczna w której udział biorą osoby prywatne, organizacje pozarządowe, instytucje publiczne, radni, kibice piłki nożnej zrzeszeni w Klubach Kibica, przedsiębiorcy, szkoły.

Stowarzyszenie zaprasza wszystkich do wzięcia udziału we wspólnej akcji. Projekt rozpoczyna się 19 lutego a kończy 30 marca 2013.

Głównym organizatorem jest Stowarzyszenie Odra-Niemen. Oto dane kontaktowe:

WROCŁAW – Biuro Stowarzyszenia Odra-Niemen, ul. Kościuszki 35F, 50-011 Wrocław (I piętro), w godzinach 9.00 – 19.00, tel. 71 3555202

BIAŁYSTOK – Podlaskie Biuro Stowarzyszenia Odra-Niemen – Koordynator – Tomasz Gosiewski – tel. 507325402

Wzorem ostatnich edycji, Stowarzyszenie czeka także na chętnych do współpracy na danym terenie. Nawiązanie współpracy z organizacją wiąże się z procedurami przy organizacji zadania, dlatego Stowarzyszenie prosi o kontakt do koordynatora projektu, który prześle szczegóły współpracy – Paweł Ostrowski p.ostrowski@odraniemen.org Koordynator akcji ogólnopolskiej- tel. 504864982

Oto zalecane artykuły do świątecznej paczki:

- Kartka świąteczna z życzeniami

- kawa rozpuszczalna i mielona

- herbata

- kakao

- olej

- makaron

- cukier

- owoce w puszce

- ciastka, bakalie

- czekolada

Można także wpłacać fundusze na specjalne konto bankowe projektu

NORDEA BANK SA 32 1440 1387 0000 0000 1244 4184

 

Źródło: Stowarzyszenie Odra-Niemen

 

Tagged , , , , , , , ,

Katolicy oprotestowują obrzydliwość „Newsweeka”

Skandaliczna, obraźliwa dla katolików okładka, i treści pełne insynuacji pod adresem Kościoła – oto obraz najnowszego Newsweeka Tomasza Lisa. Przedstawiciele środowisk katolickich nie pozostają bierni wobec antykatolickiej akcji tego pisma i wystosowali do redaktora naczelnego list.
Pan Tomasz Lis Redaktor Naczelny Newsweek Polska

Dziewiąty tegoroczny numer tygodnika Newsweek Polska został wydany pod tytułem: „Polski Kościół kryje pedofilię”. Obrzydliwa grafika na okładce w seksualny podtekst wpisuje różaniec. Dla polskich katolików, którzy na różańcu się modlą, wkładających od pokoleń różaniec do trumny w ręce naszych zmarłych, już samo to musi oznaczać wyraz ataku i próby znieważenia tego, co dla nas najistotniejsze.

Niestety, nie są to pierwsze takie działa podejmowane przez Newsweek Polska. Apelujemy o ich zaprzestanie. Materiał wewnątrz pisma, opisujący jakieś jednostkowe, nieudowodnione przypadki rzekomych zachowań seksualnych kapłanów, nie daje podstaw do twierdzeń, iż „polski Kościół kryje pedofilię”. Kościół to wszyscy katolicy. Gdy pismo Pana Redaktora twierdzi, że „polski Kościół kryje pedofilię”, to zarzut ten stawiany jest nam wszystkim.

Wraz z eskalacją tego rodzaju publikacji coraz bardziej uzasadnionym wydaje się pogląd, iż ich tendencyjność nie ma charakteru przypadkowego. Chodzi o celowe naruszanie dóbr osobistych katolików, sianie nienawiści przeciw nim. O ile takie działania nadal będą miały miejsce, poczujemy się zmuszeni do podjęcia stosownych środków przewidzianych w prawie państwowym, dla ochrony dobrego imienia i powstrzymania przed nawoływaniem do nienawiści na tle różnic wyznaniowych. Jeżeli Pan Redaktor jest katolikiem, to użyjemy również procedur przewidzianych przez Kodeks Prawa Kanonicznego w przypadku znieważania Kościoła, wywoływania nienawiści i pogardy.

Wzywamy do opamiętania i skupienia się na działalności, do której powołane są media. Nie jest korzystaniem z wolności słowa epatowanie kontrowersyjnymi tezami, dokonywanie uogólnień na podstawie jednostkowych i to na dodatek nieudowodnionych przypadków.

 

Kazimierz Jaworski

Senator RPKoordynator „STOP LAICYZACJI”

 

Kazimierz Kryla

Prezes Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Archidiecezji Przemyskiej

 

Paweł Kurasz

Prezes Zarządu Diecezjalnego Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej

 

Jarosław Młodecki

Prezes Zarządu Diecezjalnego Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej

 

Jacek Kotula

Chrześcijańskie Stowarzyszenie Troskio Media „ŚWIADECTWO” Tomasz KlocZakon Rycerzy Kolumba – Rzeszów

 

Źródło: Pch24.pl

Tagged , , , , ,