Category Archive: Kultura

Subcategories: Brak kategorii

I kongres Apostołów Fatimy

Około 50 tysięcy osób należy już do Apostolatu Fatimy, którego pierwszy Kongres odbywa się w sobotę w krakowskim Centrum Kongresowym ICE. Organizatorzy spotkania – Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej imienia księdza Piotra Skargi – zaproponowali przybyłym z całej Polski uczestnikom bogatą refleksję nad treścią i sensem przesłania fatimskiego oraz nad sposobami jego upowszechniania.

 

Zanim jeszcze kongres się rozpoczął, jego uczestnicy szczelnie wypełnili krakowski kościół pod wezwaniem Bożego Ciała, gdzie sprawowana była Najświętsza Ofiara w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.

W pierwszym wystąpieniu kongresu ksiądz arcybiskup Jan Paweł Lenga z Kazachstanu zwrócił uwagę na konieczność dawania katolickiego świadectwa, nawet w trudnych okolicznościach. – Każdy z nas może być jednym z tych, którzy niosą orędzie Boże. Świat prezentuje nam hedonizm, konsumizm, promuje perwersje. Jednak diabeł już został dawno pokonany. Nie ma przed sobą żadnej perspektywy. Powinniśmy modlić się za biedaków, którzy mu ulegli, żeby nie sądzili, iż są zwycięzcami. Kiedy odrzucimy propozycję diabła, Bóg będzie rządził naszymi sercami – wskazywał hierarcha. – Szukajmy w sobie Boga i Jego natchnienia. Służmy Mu, wtedy nic nam nie zagrozi. Dziękujmy Mu za orędzie fatimskie – zachęcał ksiądz arcybiskup. Wezwał do dawania przykładu w codziennym życiu i do modlitwy w intencji ludzi, którzy stracili wiarę, a także za wrogów i prześladowców. Podkreślał też, że Pan Bóg uzdalnia tych, którzy chcą Mu służyć. – Idźmy do przodu i zwyciężajmy! – zakończył swoje wystąpienie arcybiskup Lenga.

 

Uczestnicy kongresu usłyszeli i obejrzeli zapis skierowanych do nich przesłań: kardynała Raymonda Leo Burke oraz Antonia Borellego, autora szeroko propagowanej przez Instytut Księdza Skargi książki, pt. „Fatima, orędzie tragedii czy nadziei”.

 

– Gorąco zachęcam was abyście trwali w Apostolacie. Orędzie fatimskie jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek. Niech Bóg błogosławi wam i waszemu spotkaniu – powiedział między innymi ksiądz kardynał.

 

Z kolei Antonio Borelli przypomniał, że istotą orędzia z Cova da Iria est przestroga przed karą Bożą za nieprawość ludzi oraz wezwanie nas do nawrócenia. – Niech Najświętsza Maryja Panna nieustannie pomaga wszystkim Apostołom Fatimy, którzy angażują się w rozpowszechnianie tergo orędzia. Nie ustawajcie wypełnieniu tak szczytnej misji – apelował katolicki myśliciel i pisarz. Przypomniał też obietnicę skierowaną do dzieci fatimskich przez Matkę Bożą: „Na koniec Moje Niepokalane Serce zatriumfuje!”.

 

Miłosierdzie, a nie pobłażliwość dla zła

Sławomir Olejniczak, prezes Instytutu im. Księdza Skargi wygłosił wykład o potrzebie narodowej pokuty. Zwrócił uwagę, iż jest ona koniecznością, gdyż grzech ma wymiar nie tylko osobisty, ale i społeczny. Mówca przytoczył historię proroka Jonasza i jego, skierowanego do mieszkańców Niniwy, wezwania do nawrócenia.

 

Gospodarz Kongresu zaakcentował prawdziwe znaczenie miłosierdzia, które dzisiaj – także w interpretacji ludzi Kościoła – coraz częściej mylnie utożsamiane jest z pobłażliwością dla zła. Prowadzi to do zuchwałych grzechów przeciwko Duchowi Świętemu. Tymczasem w istocie ludzie mają do wyboru nawrócenie i pokutę albo karzącą rękę Bożej sprawiedliwości.

 

–  Matka Boża powstrzymuje karę, jednak miłosierdzie jest warunkowe – podkreślił prezes Olejniczak.

Ku nawróceniu i pokucie otrzymaliśmy z Nieba szereg duchowych środków. Matka Boża Fatimska wskazała wyraźnie codzienne odmawianie Różańca, nabożeństwo pierwszych sobót, poświęcenie Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi. – Czy te warunki zostały spełnione? Rosja się nie nawróciła a następstwa jej błędów rozsiane są  całym świecie – mówił prezes IESiR. Zwrócił też uwagę, że utrwalone grzechy społeczne sprzyjają popadaniu w grzechy indywidualne. – Prędzej przy później przyczyni się to do upadku naszego narodu, jeśli nie odpowie on pokutą i nawróceniem – przestrzegał.

 

Sławomir Olejniczak powiedział, że dzięki zaangażowaniu modlitewnemu i wsparciu materialnemu Apostołów Fatimy możliwe były takie dzieła jak upowszechnianie w ogromnych nakładach treści i pogłębionej interpretacji orędzia fatimskiego, a także m.in. Cudownego Medalika, czy też kampanie modlitewne i społeczne prowadzone przez Instytut.

 

Gender w sztuce z pieniędzy podatników – protest przeciwko wystawie w muzeum MOCAK

protest mocak gender w sztuceMuzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie w trakcie wystawy „Gender w sztuce” prezentuje… bluźnierstwa i profanacje o charakterze pornograficznym. Jak zawsze, za pieniądze podatnika. Instytut Ks. Piotra Skargi organizuje protest w tej sprawie.

Dążymy do tego, aby płeć przestała być produktem ideologicznym, a stała się indywidualną decyzją człowieka, najbliższą jego poczuciu identyfikacji – w ten sposób organizatorzy przedstawiają skandalizującą wystawę, nad którą patronat sprawuje pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania, minister Małgorzata Fuszara. Widz natrafia na obrazy półnagiego mężczyzny przystawiającego niemowlę w pozycji parodiującej karmienie, sekwencje zdjęć ukazujących nagich mężczyzn – w różnych konfiguracjach rasowych i przestrzennych – „cieszących się” swoją bliskością; filmy przedstawiające mężczyzn przebranych w damską bieliznę itd. Nie zabrakło także antyreligijnych nawiązań.

Wystawie – nie będzie to zaskoczeniem – patronuje „Gazeta Wyborcza”, „Krytyka Polityczna”, „Feminoteka”, „Codziennik Feministyczny” oraz „Pismo Feministyczne Zadra”. Sztuka ideologicznie zaangażowana prezentowana jest instytucję kultury finansowaną z budżetu miasta Krakowa i Województwa Małopolskiego. Budowa siedziby muzeum, zakończona pięć lat temu, pochłonęła ok. 70 milionów złotych. Obecnie publiczne środki służą m.in. promocji Doroty Nieznaleskiej, autorki skandalicznej „Pasji”. Wystawę tłumnie odwiedza młodzież.

Na takie projekty nie powinno być miejsca w publicznym muzeum – a więc takim, które jest finansowane z pieniędzy podatników. Oficjalny opis wystawy wprost informuje, że jej celem nie jest promocja sztuki, a walka z tradycyjnymi wartościami w myśl panoszącej się ideologii gender. Wrogiem uczyniono oczywiście Kościół katolicki, a orężem walki z nim – liczne bluźnierstwa i profanacje, którym towarzyszą materiały o jednoznacznie pornograficznym charakterze – piszą autorzy protestu w tej sprawie.

Protest podpisać można korzystając ze strony protestuj.pl

Tagged , , , , , , , , , , , ,

Kolejna akcja przeciwko patronatowi zbrodniarza komunistycznego w krakowskiej szkole językowej

Instytut kształcenia językowego „El Abanico” w Krakowie prowadzi zajęcia w sali wykładowej, która nosi nazwę „Aula Che Guevara”. W środku sali znajduje się wiele pamiątek i elementów dotyczących tego bohatera zbrodni i prześladowań, znanego z kart historii Kuby. Stowarzyszenie KoLiber postanowiło doprowadzić do usunięcia symbolu komunistycznej, totalitarnej propagandy z murów tej szkoły.


che guevara w szkole językowej protest

Ernesto Che Guevara był zbrodniarzem wojennym, mającym na swoim sumieniu wiele ludzkich istnień w tym kobiety i dzieci. Jego działania były motywowane rewolucją komunistyczną, którą aktywnie szerzył.

Pomimo wcześniejszych próśb, szkoła jezykowa El Abanico deklaruje, iż nie ma zamiaru zmienić nazwy sali oraz wystroju wnętrza, dlatego po raz kolejny stanowczo sprzeciwiamy się propagowaniu wizerunku Che Guevary a także czerwonej idei głoszonej przez niego. Włodarze szkoły zdają się lekceważyć fakt, że polskie prawo w Kodeksie Karnym jasno zakazuje propagowania totalitarnych ustrojów, w tym treści o charakterze komunistycznym. Aula wykładowa jego imienia pełna jest haseł nawiązujących do komunistycznej rewolucji kubańskiej, znajdują się tam obrazy Che Guevary z jego młodzieńczych lat oraz jego portrety.

Z tych względów, KoLibranci – poza prowadzonym od prawie 2 lat bojkotem konsumenckim i akcją dyskredytacji skompromitowanej szkoły – postanowili zebrać jak największą liczbę podpisów pod specjalnie przygotowaną petycją i przesłać je wszystkie dyrekcji „El Abanico”. Aby wysłać swój protest, wystarczy wejść na stronę Protestuj.pl, na kampanię „Nie dla Che w szkole językowej” i podpisać zamieszczony apel.

Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Otwarto wystawę „Wyzwolenie czy zniewolenie? W 70. rocznicę bitwy o Kraków”

W niedzielę 18 stycznia 2015 r., w Fabryce Emalia Oskara Schindlera została otwarta wystawa Wyzwolenie czy zniewolenie? W 70. rocznicę bitwy o Kraków. Tymczasem w rosyjskiej prasie można przeczytać w związku z zorganizowaną wystawą, że Polacy zapomnieli lub fałszują historie , jak określają rosyjscy dziennikarze wyzwolenia Polski. Na potrzeby wystawy jej organizatorzy przygotowali trzy filmy odnoszące do kluczowych kwestii poruszanych na wystawie.

Nowa wystawa czasowa Wyzwolenie czy zniewolenie? W 70. rocznicę bitwy o Kraków to opowieść o historii niezwykle żywotnego mitu osnutego wokół „przyjaźni polsko-radzieckiej”, stworzonego przez propagandę komunistyczną, a wykorzystywanego jako narzędzie w ówczesnej polityce. To także opowieść o trzech ważnych dla Krakowa powojennych latach, o jego mieszkańcach, zdobywcach i mechanizmie zakłamywania historii.

Dlaczego taki mit stworzono akurat dla Krakowa? Odpowiedź nasuwa się sama: bo to miasto magiczne, miasto wyjątkowe, miasto mające wielkie znaczenie dla historii Polski. Specjalny manewr sowieckich armii miał być niejako darem przyjaźni, miał świadczyć o szacunku Związku Sowieckiego dla dziedzictwa narodowego naszego kraju.

Dlaczego ten mit manewru, który rzeczywiście zniewolił Kraków, jest taki trwały? Przyczyn trzeba szukać nie tylko w skutkach działań propagandowych, które w czasach PRL tę przekłamaną opowieść szeroko wprowadziły do edukacji, literatury, sztuki i utrwaliły w pamięci zbiorowej. Kiedy myślimy o przeszłości, kiedy próbujemy ją zrozumieć, często odnosimy się do niej właśnie poprzez mity, obiegowe skojarzenia zakorzenione w zbiorowej pamięci.

A tak naprawdę Kraków uniknął większych zniszczeń i strat w wyniku sprzyjającej dla Sowietów sytuacji militarnej, która wytworzyła się na froncie wschodnim. Zimą z 1944 na 1945 rok Kraków był, na szczęście, trzeciorzędnym celem militarnym dla Niemców i Sowietów.

Wystawa Wyzwolenie czy zniewolenie? to nie tylko opowieść o historii mitu, to także opowieść o trzech ważnych dla Krakowa powojennych latach, o wybranych najważniejszych wydarzeniach z tego okresu: o przebiegu i wynikach referendum ludowego w roku 1946, o wyborach do Sejmu Ustawodawczego w roku 1947.

Poniżej linki do części materiału filmowego prezentowanego na wystawie „Wyzwolenie czy zniewolenie” w Fabryce Emalia Oskara Schindlera od 18 stycznia do 30 sierpnia 2015 r. Dr Dawid Golik z Instytutu Pamięci Narodowej opowiada o mitach dotyczących wyzwolenia Krakowa w 1945 r. Dr Monika Maszewska-Łupiniak z Instytutu Sztuk Audiowizualnych UJ opowiada o realizacji filmu „Ocalić miasto” Jana Łomnickiego. Dr Piotr Sadowski z Podhalańskiej PWSZ w Nowym Targu, opowiada o kulisach zajęcia Krakowa w 1945 r.

https://www.youtube.com/watch?v=pZykIJFtWUw
https://www.youtube.com/watch?v=2nH3GpNT-3w
https://www.youtube.com/watch?v=ue37k-sHZKg

 

Źródło: Grzegorz Jeżowski, kurator wystawy.

Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Obrońcy życia przeciwko ustawie Arłukowicza: in vitro nie leczy bezpłodności!

Członkowie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia (PFROŻ) skierowali do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza list, w którym wyrażają negatywną opinię o projekcie Ustawy o leczeniu niepłodności.

Obrońcy życia skrytykowali w specjalnym liście do ministra zdrowia, Bartosza Arłukowicza kształt proponowanej przez niego ustawy. „Przedstawiona do konsultacji społecznych Ustawa o leczeniu niepłodności nie tylko nie rozwiązuje omawianych problemów, ale prowadzi do utrwalenia działań naruszających godność człowieka i niszczenia życia człowieka na embrionalnym etapie rozwoju” – napisali.

Prolajferom nie podoba się m.in. w jaki sposób ustawa traktuje problem bezpłodności. „Na samym początku projektu zdefiniowano czym jest wspomniane leczenie, zaliczając do niego zarówno diagnozę niepłodności i poradnictwo, jak i leczenie chirurgiczne oraz techniki wspomnianej prokreacji. W przywołanym dokumencie podjęto się przedstawienia jedynie procedur dotyczących ostatnich z ww. działań. W żaden sposób nie odniesiono się do medycznych czynności związanych ze zdiagnozowaniem konkretnych przyczyn problemów rozrodczych” – stwierdzili członkowie PFROŻ.

Działacze pro-life skrytykowali pomysł leczenia bezpłodności metodą wspomaganego rozrodu (in vitro). Przypomnieli, że „z perspektywy medycznej, technika wspomaganego rozrodu nie jest metodą leczenia niepłodności”. Zwrócili też uwagę na tragiczny wynik prowadzonego przez państwo programu sztucznego zapłodnienia. „Zgodnie z podaną informacją zakwalifikowano do niego 8685 par, w 2559 przypadkach udało się zainicjować ciążę, ale urodziło się tylko 217 dzieci. Oznacza to, że efektywność zastosowanej procedury in vitro jest bardzo niska, a ponad 90% poczętych istot ludzkich w wyniku jej stosowania traci życie. Dane te dobitnie wskazują, że tego rodzaju programy nie mogą wpłynąć na rozwiązanie problemów demograficznych naszego kraju” – napisali.

Członkowie PFROŻ poddali krytyce zawarty w projekcie ustawy Arłukowicza pomysł, by procedurę in vitro stosować wobec partnerów „pozostających we wspólnym pożyciu”. Ich zdaniem jest to zapis niezgodny z konstytucją. „Stoi w opozycji do zapisanej w Art. 18 ustawy zasadniczej, szczególnej troski państwa o dobro rodziny. Nadanie związkom partnerskim uprawnień, które należne są tylko rodzinie rozumianej jako małżeństwo kobiety i mężczyzny, może godzić nie tylko w szeroko rozumiane dobro społeczne, ale przede wszystkim narusza prawa dziecka. Zgodnie z Art. 3 ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka, jako jedno z najistotniejszych uprawnień osób małoletnich uznaje się wychowanie w rodzinie, której nie tworzą związki partnerskie” – napisali działacze pro-life.

Autorzy listu twierdzą również, że sama metoda sztucznego zapłodnienia pozbawia dzieci godności osoby ludzkiej. „Projekt traktuje jednakowo zarówno komórki rozrodcze, jak ludzkie embriony, pozbawiając poczętą istotę ludzką należnej jej podmiotowości. Pozwala także na przekazywanie poczętych istot ludzkich przez ich rodziców innym osobom lub do wykorzystywania podczas badań, co jest równoznaczne z traktowaniem istot ludzkich jako własności rodziców oraz legalizowaniem eksperymentów na embrionalnych komórkach macierzystych. Zezwalanie na dawstwo komórek rozrodczych oraz zarodków jest równoznaczne z odebraniem dzieciom poczętym „in vitro” prawa do tożsamości biologicznej, gdyż będą one pozbawione możliwości uzyskania informacji o swoim pochodzeniu” – czytamy w liście.

Pro-lajferzy zaznaczyli także, że badania naukowe jednoznacznie stwierdzają, iż człowiekiem stajemy się w chwili poczęcia. „Mając na uwadze bezpieczeństwo osoby poczętej należy zaznaczyć, że projekt ustawy w art. 18 dokonuje nieuprawnionego i nielogicznego rozdzielenia pojęć: zarodek oraz człowiek. Współczesna nauka jednoznacznie stwierdza, że człowiekiem stajemy się od momentu poczęcia; ten fakt medyczny uwzględnia wspomniana powyżej ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka, „dzieckiem jest osoba od chwili poczęcia…”. Także preambuła do Konwencji ONZ o prawach dziecka jednoznacznie wskazuje, że dziecko z racji swej niedojrzałości wymaga wsparcia zarówno przed, jak i po urodzeniu” – napisali obrońcy życia.

List wysłany przez działaczy pro-life zrzeszonych w PFROŻ to element konsultacji społecznych prowadzonych przez ministerstwo zdrowia w sprawie rzeczonej ustawy. Konsultacje projektu mają zakończyć się 18 sierpnia.

Źródło: PCh24.pl

 

Tagged , , , ,

Homolobby we francuskich szkołach. Katolicy protestują

homo pederaści„Tęczowe” stowarzyszenie może śmiało wkroczyć w progi francuskich szkół. Resort edukacji już nie protestuje. Homoseksualiści liczą na podwojenie ilości szkoleń.

Homoseksualne stowarzyszenie „Le Refuge” otrzymało od francuskiego ministerstwa edukacji narodowej statut organizacji wychowawczej, współpracującej ze szkolnictwem państwowym. Oznacza to, że „tęczowi” będą mieć prawo „edukować” w szkołach.

W listopadzie 2012 r. minister szkolnictwa odmówił homostowarzyszeniu możliwości prowadzenia szkolnych zajęć. Decyzję te anulował sąd administracyjny. Ministerstwo złożyło apelację, ale wkrótce straciło zainteresowanie sprawa i… wycofało się ze sprawy. „Le Refuge” liczy na podwojenie swoich szkoleń w latach 2014-2015. Szczególnym zainteresowaniem pederastów cieszą się placówki znajdujące się w ubogich dzielnicach. Angażują się także w instruowanie personelu szkół.

W komunikacie wydanym przez przewodniczącego stowarzyszenia, Nicolasa Noquiera, napisano, że zajęcia prowadzone przez Le Refuge  „są niezbędne, bo uprzedzenia i stereotypy dotyczące homoseksualizmu i transseksualizmu są bardzo zakorzenione u większości licealistów”. Stowarzyszenie od 2010 r. prowadzi homoseksualną propagandę w liceach ogólnokształcących i zawodowych w regionie Prevence-Côte-Azur na poudniu Francji i w regionie paryskim. W 2013 r. jego wykładów wysłuchało 1500 uczniów.

Przeciw deprawacji młodzieży protestują organizacje katolickie. Ich protest sprawił, że sąd administracyjny  anulował w 2013 r. prawo prowadzenia zajęć w szkołach przez inne stowarzyszenie LGBT, „SOS Homofobia”, argumentując, że program jego zajęć był zbyt jednostronny i mógł być zamachem na przekonania religijne i filozoficzne uczniów. Mimo tej decyzji, ministerstwo przyznało  w maju 2013 na pięć lat uprawnienia wychowawcze temu stowarzyszeniu.

 

Źródło: PCh24.pl

ged

Tagged , , ,

BOJKOT FIREFOXA! Mozilla przeciwna małżeństwu i wolności sumienia!

PILNE! Zbojkotuj Mozillę! Dołącz do ponad 50 tys. użytkowników z całego świata, którzy za pośrednictwem CitizenGO odinstalowali przeglądarkę Mozilla Firefox i zrezygnowali z używania produktów tej firmy. Nasze stanowisko powinno być jasne: „Nie wspieramy firmy, która jest przeciwko małżeństwu, wolności wypowiedzi i prawu do postępowania w zgodzie ze swoim sumieniem!”.

Brendan Eich, dyrektor zarządzający firmą Mozilla (obecnie już były dyrektor), który utworzył przeglądarkę Firefox został zmuszony przez Zarząd do zrezygnowania ze swojej funkcji po tym, jak wsparł słuszną definicję małżeństwa jako związku jednej kobiety z jednym mężczyzną.

Brendan Eich złożył darowiznę w wysokości 1000 dolarów na rzecz kampanii, której celem była ochrona powyższej definicji małżeństwa w Kalifornii. Grupy LGBT domagały się od Zarządu Mozilli wyrzucenia dyrektora B. Eich’a, a ten postąpił zgodnie z ich żądaniem.

Zachęcamy do udziału w międzynarodowej akcji nazwanej NO-Zilla i pokazania udziału w niej poprzez dołączenie do niniejszej kampanii i zaproszenie do udziału w niej przyjaciół i znajomych.

Firma Mozilla powinna odczuć reakcję konsumentów. ODINSTALUJMY PRZEGLĄDARKĘ FIREFOX Z NASZYCH KOMPUTERÓW!

Jeśli po dezinstalacji pojawi się komunikat z pytaniem o to, czy chcemy udzielić informacji zwrotnej, zachęcamy do tego, aby wysłać wiadomość o treści jak np. „Rezygnuję ze wspierania firmy, która jest przeciwna małżeństwu będącym związkiem kobiety i mężczyzny oraz która nie szanuje wolności słowa i prawa do postępowania w zgodzie ze swoim sumieniem.

 

Źródło: citizengo.org

 

Tagged , , ,

Fundacja pomaga w szybszej identyfikacji szczątków znalezionych na Łączce

Fundacja Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” przekazała Polskiej Bazie Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów nowy sprzęt, mający usprawnić identyfikację szczątków ofiar znalezionych na „Łączce”.

Fundacja Niezłomni podczas zbiórek publicznych zebrała 120 tys. zł. Za tę kwotę kupiono specjalny sprzęt dla badaczy z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów w Szczecinie. Ale Fundacja nie wydała na ten cel wszystkich pieniędzy, toteż część z ich ma być przeznaczona na ekshumacje i poszukiwanie osób, które mogą mieć wiedzę na temat bezimiennych grobów żołnierzy, którzy do tej pory nie zostali zidentyfikowani.

– Rozpoczęliśmy kwestę 1 marca w blisko 70 miejscowościach, m.in. w Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku i Lublinie. Zebraliśmy w sumie około 200 tys. zł, za 120 tys. zł kupiliśmy sprzęt – mówi Bartłomiej Ilcewicz, wiceprezes Fundacji.

Od marca w wielu miastach w Polsce na rzecz Fundacji Niezłomni kwestuje 1,2 tys. wolontariuszy. Pieniądze zbierają na meczach, w parafiach, na spotkaniach i wykładach historycznych, wśród znajomych.

„Nasz Dziennik”

 

Tagged , , , ,

Facebook unieszczęśliwia!

facebookZ serwisu społecznościowego Facebook korzysta ponad miliard użytkowników. Wielu z nich loguje się na jego stronach codziennie. Okazuje się, że niekoniecznie wychodzi im to na dobre. Zdaniem naukowców, korzystanie z Facebooka może zmniejszyć poziom odczuwanego zadowolenia z życia.

Pierwsze badania nad fenomenem Facebooka pokazywały raczej pozytywną korelację między aktywnością w serwisie a deklarowanym poczuciem szczęścia. W badaniu z 2009 r. przeprowadzonym przez zespół z Uniwersytetu w Teksasie wskazano na niewielkie, ale dalej pozytywne skutki korzystania ze strony społecznościowej.

Jednak w lecie 2013 r. psychologowie z Uniwersytetu w Michigan i Katolickiego Uniwersytetu w Lowanium postanowili głębiej zbadać sprawę. Respondenci byli badani 5 razy dziennie przez 2 tygodnie o ich stan emocjonalny. Pytania dotyczyły ich samopoczucia, odczuwanej samotności a także korzystania z Facebooka. Jak stwierdzili badacze, „im częściej ludzie korzystali z Facebooka w ciągu ostatnich dwóch tygodni tym bardziej spadała ich satysfakcja z życia”.

 

Więcej na portalu PCh24.pl

Tagged , , , , , , , ,

Napisz premierowi co wydarzyło się w kraju, gdy był na nartach

W Suwałkach szesnastolatek popełnił samobójstwo na wieść o rozdzieleniu rodziny ze względu na biedę. W całym kraju już blisko 2 tysiące dzieci nie widuje mamy i taty tylko z tego powodu.

Jednocześnie koszt miesięcznego pobytu dziecka w tzw. całodobowej placówce opiekuńczej to 3760 złotych. Nie trzeba być szczególnie biegłym w rachunkach by zauważyć, że ułamek tej kwoty przekazany rodzinie, mógłby zapobiec nie tylko tragedii w Suwałkach ale traumom tysięcy dzieci wyrwanych ubogim rodzicom.

Pojawiają się także próby odbierania dzieci za niedopełnienie obowiązku szkolnego, gdy nieobecność w szkole w związku z chorobą trwała ponad miesiąc. Są przypadki zarzutów „przemocy seksualnej w rodzinie” wywiedzionych wyłącznie z faktu narodzin kolejnych dzieci mimo trudnych warunków materialnych.  Sprawa Bajkowskich z Krakowa, którym odebrano dzieci na podstawie donosu terapeutów pracujących z rodziną, pokazuje, że można to zrobić także na podstawie niepotwierdzonych zarzutów o przemoc. Próbowano już nawet odebrać dziecko z powodu nadwagi. Słowem, dziś niemal każdy powód dla urzędników staje się dobry.

Żyjemy wszyscy w gęstniejącej atmosferze podejrzeń wokół rodziny. Trudno oprzeć się wrażeniu, że zabranie dziecka w majestacie prawa, jest możliwe z niemal każdego polskiego domu. Czas zacząć o tym głośno mówić. Czas podnieść tę sprawę do rangi jednej z głównych osi obywatelskiego sprzeciwu. Dziś już nikt z nas nie może być pewien, że urzędnicy nie zainteresują się również jego dziećmi. Czas powiedzieć dość systemowi państwowej przemocy wobec rodzin!

Przygotowaliśmy list do Premiera Donalda Tuska, który akurat w tych dniach bawił na urlopie za granicą. Najpewniej z tego powodu nie wie o przypadku z Suwałk i byłoby niedobrze gdyby nadal żył nieświadomy losu kolejnych  dzieci odbieranych ubogim rodzinom. Zachęcam do podpisania listu i powiadomienia o sprawie znajomych.

Źródło: Fundacja Mamy i Taty

 

Tagged , , , ,

Rosjanie chcieli przekupić polskich antykomunistów!

Rosjanie zaproponowali władzom Pieniężna, że będą łożyć na utrzymanie pomnika sowieckiego generała Iwana Daniłowicza Czerniachowskiego – „kata Armii Krajowej”. Władze niewielkiego miasteczka nie chcą o tym słyszeć.

We wtorek do Pieniężna przyjechała rosyjska delegacja, której towarzyszyła liczna grupa tamtejszych dziennikarzy. W jej składzie byli m.in. Aleksander Karaczewcew, konsul generalny Federacji Rosyjskiej w Gdańsku, Ałła Iwanowa, pełnomocnik ds. współpracy międzynarodowej gubernatora obwodu kaliningradzkiego, oraz Aleksiej Zaliwatskij, burmistrz partnerskiego dla Pieniężna miasta Mamonowo – donosi „Nasz Dziennik”.

Rosjanie spotkali się z radnymi miasta bez obecności mediów. Podczas rozmów goście nie ukrywali, że nie podoba im się podjęta 30 stycznia uchwała o likwidacji pomnika Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie. Jeden z radnych powiedział „ND” że przedstawiciele Federacji Rosyjskiej wyrazili się jasno, iż decyzja radnych źle służy dobrosąsiedzkim relacjom.

Delegacja zapowiedziała też, że wkrótce złoży następną wizytę w Pieniężnie, a okazją będzie przypadająca 18 lutego 69. rocznica śmierci Czerniachowskiego. Rosjanie zaproponowali też, by burmistrz rosyjskiego Mamonowa – miasta partnerskiego Pieniężna – łożył na remont i utrzymanie pomnika czerwonego zbrodniarza. Ale od Kazimierza Kiejdy, burmistrza Pieniężna, usłyszał, że to „nie finanse były motywem podejmowania uchwały w sprawie usunięcia pomnika”.

Generał sowiecki Iwan Daniłowicz Czerniachowski był odpowiedzialny za realizację operacji wileńskiej (…). W jej trakcie doprowadził do rozbrojenia i aresztowania płk. Aleksandra Krzyżanowskiego ’Wilka’, dowódcy Wileńskiego i Nowogródzkiego Okręgu AK. Ponosi odpowiedzialność za rozbrojenie i likwidację polskich jednostek wojskowych na Wileńszczyźnie. Rozbrojono wówczas ogółem 8 tysięcy żołnierzy AK. 6 tysięcy żołnierzy AK zostało wywiezionych na Sybir. Wielu z katorgi już nie wróciło.

Niektóre źródła podają, że gen. armii Iwan Czerniachowski miał zostać awansowany na marszałka Związku Radzieckiego, ale zmarł (w okolicach dzisiejszego Pieniężna) przed ogłoszeniem dekretu Rady Najwyższej ZSRR.

Źródło: „Nasz Dziennik”

Tagged , , ,

Minister kultury: będę finansował Teatr Stary, bo sztuka rozwija się przez eksperymenty

bogdan zdrojewski minister kulturyMinister kultury, Bogdan Zdrojewski zapowiedział, że nie zaprzestanie finansowania działalności Teatru Starego. To jego odpowiedź na apel małopolskich radnych o „etyczne wydatkowanie środków publicznych na kulturę”.

„W poczuciu odpowiedzialności za racjonalne, efektywne i etyczne wydatkowanie środków publicznych na kulturę apelujemy do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego, aby środki publiczne nie stanowiły podstawy do finansowania rzekomo artystycznych eksperymentów, które w rzeczywistości wymierzone są w poczucie przyzwoitości, normy etyczne i normy współżycia społecznego” – czytamy w rezolucji przegłosowanej kilka dni temu przez małopolskich radnych.

Krakowscy samorządowcy negatywnie ocenili w ten sposób działalność Narodowego Teatru Starego w Krakowie, którego dyrektorem jest Jan Klata.

Minister Zdrojewski nie rozważa jednak, czy warto przeznaczać publiczne pieniądze na działalność Teatr Stary w Krakowie. Jego zdaniem państwo powinno wspierać rozwój kultury a ten odbywa się m.in. przez eksperymenty. Przypomniał również, że resort kultury wspiera różne przedsięwzięcia i finansuje teatry, które przedstawiają bardzo różne przedstawienia.

Zdrojewski pozytywnie ocenił też działalność dyrektora Teatru Starego, Jana Klaty. Ocenił, że jest on dobrym dyrektorem i reżyserem. – Wyniki, które osiągnął w minionym roku imponują – podsumował minister.

 

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , , , , ,