Author Archives: admin

Warszawa: konferencja o małżeństwie i rodzinie. Przemawiał abp Gądecki

stanisław gądeckiPolski Kościół przed kolejną sesją Synodu Biskupów w Rzymie prezentuje mocne, jednolite i zdecydowane stanowisko – takie wnioski płyną z obserwacji konferencji teologicznej, zorganizowanej w dniu 14 kwietnia na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Gościem specjalnym był Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski – abp Stanisław Gądecki.

Konferencja odbyła się pod tytułem „Co Bóg złączył… Małżeństwo, rodzina i płciowość w kontekście Synodu Biskupów 2014-2015″. Przyciągnęła kilkuset obserwatorów, w tym liczne rzesze studentów oraz przedstawicieli redakcji różnych mediów katolickich.

- Rodzina jest najcenniejszym dobrem posiadanym przez człowieka na ziemi. Dla chrześcijan miłość małżeńska jest widzialnym znakiem miłości Boga do człowieka, miłości Chrystusa do Kościoła. Papieże ostatnich czasów starali się przekonać wiernych do odkrycia owego dobra na nowo – mówił otwierając konferencję zorganizowaną przez Koło Naukowe Myśli Politycznej i Prawnej UKSW ks. prof. dr hab. Mieczysław Ozorowski. W podobnym duchu wypowiedział się ks. prof. dr hab. Henryk Stawniak. Wyjaśniał, że współcześnie kulturę przeciwstawia się naturze i odwrotnie, próbując przesunąć wszystko co tyczy się człowieka do kultury.

Zaproszenie na konferencję przyjął Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Stanisław Gądecki. Przypomniał, że najbardziej kontrowersyjne kwestie poruszane na synodzie, a więc Komunia święta dla rozwodników żyjących w nowych związkach oraz nowe podejście duszpasterskie dla homoseksualistów, o mały włos nie zostały przez ojców synodalnych przegłosowane. Poznański metropolita przypominał porównania miłości małżeńskiej do miłości Chrystusa, którą Pan obdarzył Kościół. Arcybiskup Gądecki rozprawił się z najbardziej kontrowersyjnymi postulatami ojców synodalnych, którym podczas synodu się sprzeciwił. Przypominał przy tym, że bez przyjmowania Komunii świętej nie przestaje się być chrześcijaninem.

Swoje referaty wygłosili także świeccy naukowcy, znani jako specjaliści ds. Watykanu i papieskiego nauczania: prof. Roberto de Mattei, prof. Grzegorz Kucharczyk, dr Mathias von Gersdorff.

Więcej o konferencji można przeczytać na portalu PCh24.pl.

Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Pożegnanie z Palikotem

liga obrony suwerenności5 marca rozwiązaniu uległ klub poselski Twojego Ruchu. Stało się to z inicjatywy samego Janusza Palikota. Głównym powodem było odejście z szeregów jego partii kolejnych 12 posłów, na skutek czego Twój Ruch nie posiada już wystarczającej liczby parlamentarzystów, aby móc tworzyć klub. Pozostało im teraz sformowanie koła poselskiego, co niebawem zostanie zrealizowane. Stopniowy rozkład struktur partii Palikota obserwować można już od dłuższego czasu.

Jarosław Gryń

Nie sposób nie cieszyć się z takiego biegu wypadków, jako że ugrupowanie to reprezentuje sobą wszystko czym każdy normalny człowiek gardzi. Ideowe lewactwo członków i polityczny koniunkturalizm lidera tworzy mieszankę odrażającą i niespójną. Zbieranina, w większości przypadkowych osobników, na skutek niezwykłego biegu wypadków, dostała się przed czterema laty do Sejmu, gdzie zafundowała nam prawdziwą orgię absurdów i wzorowego wręcz braku integralności wewnętrznej.

Rozłamy zaczęły uwidaczniać się już od początku istnienia tego tworu. Posłowie Twojego Ruchu, gdy tylko oswoili się z nową dla nich sytuacją, zaczęli grać swoje melodie, za nic mając partyjną lojalność. Kolejne odejścia i kłótnie w szeregach partii pozwalały poznać prawdziwe oblicze tego ugrupowania, które dla wielu niezadowolonych z panującego w Polsce układu było „nową nadzieją” na wyczekiwaną zmianę.

Niestety nadzieje te okazały się płonne i pseudolewicowy elektorat szybko musiał pogodzić się z tym, że jego wybrańcy wtopili się w główny nurt skorumpowanego parlamentaryzmu. Ktokolwiek liczył na zmianę i realizację założeń prezentowanych przez Ruch Palikota w okresie wyborów, srogo się zawiódł. Nie ma w tym nic złego, ponieważ większość ich postulatów prowadziłaby prostą droga do rozkładu naszego państwa oraz naturalnych relacji społecznych, które zostałyby zastąpione nieetyczną wolną amerykanką.

Narzekający na „polityczną prostytucję” Palikot jest groteskowym przykładem tego do czego prowadzi wyznawana przez niego ideologia. Opieranie się na własnym interesie i współpraca z grupą podobnie myślących, bezideowych ludzi nie mogła doprowadzić do niczego innego. Ciekawi mnie tylko przyszły los dezerterów z TR. Czy zasilą szeregi Platformy, czy może zaczną tworzyć kolejne idiotyczne, z góry skazane na porażkę inicjatywy? Czas pokaże, a na razie pozostaje mieć nadzieję, że wyborcy zmądrzeją i odeślą całe to towarzystwo na polityczny śmietnik.

Jarosław Gryń

 

Źródło: „Patriota” 2015, nr 2.

Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Fundacja Pro kolejny raz rusza do walki – powstał obywatelski projekt ustawy delegalizujący aborcję

Niezrażeni lekceważącą postawą większości posłów obecnej kadencji, polscy działacze prolife rozpoczęli kolejną kampanię, mającą na celu wprowadzenie do Sejmu projektu ustawy, zmieniającego obecną ustawę, regulującą dopuszczalność zabijania dzieci nienarodzonych nad Wisłą. Dodatkowego uzasadnienia dla akcji dostarczają statystyki z 2014 roku, w świetle których w Polsce legalnie wykonano ponad 1800 zabiegów aborcji. To kilkukrotny wzrost w porównaniu z poprzednimi latami.

Fot. Fundacja Pro

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji” został zarejestrowany przez sejmowych urzędników w dniu 3 kwietnia br. Oznacza to, że od tej daty inicjatorzy akcji mają 3 miesiące na zebranie minimum 100 tysięcy podpisów pod projektem ustawy, zabraniającej zabijania dzieci w łonach matek. Oczywiście, podpisów tych może być dużo więcej, co tylko wzmocni presję na parlamentarzystach.

W 2011 roku po raz pierwszy zebraliśmy 600 tysięcy podpisów przeciwko aborcji. W 2013 r. jak i 2014 r. zbieraliśmy ponownie. Pod innymi projektami i w mniej sprzyjających okolicznościach udało nam się osiągnąć doskonałe wyniki – zbierając odpowiednio 450 i 230 tysięcy podpisów – piszą na stronie stopaborcji.pl działacze Fundacji Pro.

Olbrzymie kampanie społeczne, towarzyszące inicjatywom ustawodawczym, wpływają na opinię publiczną. Dzięki tym działaniom więcej osób dowiaduje się o okrucieństwie aborcji, więcej chce działać, aby powstrzymać mordowanie nienarodzonych. Kolejne osoby, stając przed koniecznością oceny tego strasznego procederu, opowiadają się przeciw niemu.

Opracowany projekt ustawy przewiduje zmianę jej nazwy oraz wykluczenie przypadków dopuszczających zabieg, który polski prawodawca nazwał „przerwaniem ciąży”. Jest to sformułowanie, które de facto stanowi jedynie jedną z czynności wykonywanych w procesie aborcyjnym, wprowadzone przed laty do dyskursu publicznego przez środowiska proaborcyjne, które tym samym chciały odciągnąć uwagę od najważniejszego faktu, jaki każdorazowo towarzyszy zabiegowi aborcji – śmierci niewinnego człowieka.

Przypominamy, iż podpisy pod projektem ustawy może zbierać każdy – wśród rodziny, znajomych, w swojej wspólnocie, w kościele po Mszy Świętej, w czasie marszu, wycieczki, na ulicy i w domu. Można także rozpropagować zbiórkę podpisów wśród znajomych przez media społecznościowe i umówić się na podpisanie listy – co najważniejsze, podpis musi być złożony własnoręcznie na specjalnie przygotowanej do tego karcie, w sposób umożliwiający jego odczytanie.

Chcesz zbierać podpisy pod projektem ustawy? Wejdź na stronę stopaborcji.pl/podpisy.

 

Źródło: Fundacja Pro

Tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Hiszpanie nie chcą zmiany czasu. Kiedy zaprotestują Polacy?

czas letni czas zimowyNadszedł czas, żeby nie zmieniać czasu – takie jest hasło kampanii, która trwa w hiszpańskich sieciach społecznościowych. Mieszkańcy kraju krytykują nakaz przestawiania zegarów i domagają się powrotu do czasu uniwersalnego Greenwich, który obowiązywał w Hiszpanii do 1942 roku.

Hiszpanię przecina południk zerowy, zwany też „południkiem Greenwich”. Jednak 73 lata temu Franco na dowód przyjaźni z Hitlerem zmienił czas na środkowoeuropejski. Zdaniem wielu kardiologów, neurologów i psychologów, zamiast przesuwać zegarki o godzinę, należałoby wrócić do czasu uniwersalnego. „To jest temat, który dotyczy całego społeczeństwa. Obowiązujący w Hiszpanii czas wymusza na nas niezdrowy rytm pracy i pozbawia wypoczynku” – podkreślał Ignacio Boqueras, kierujący Narodową Komisją ds. Racjonalizacji Godzin Pracy. Do komisji, która od lat domaga się odejścia od czasu środkowoeuropejskiego, należy 127 instytucji, m.in. rząd, siedem ministerstw i związki zawodowe. W styczniu jej członkowie spotkali się z parą królewską, aby poparła inicjatywę i głośno opowiedziała się za przejściem Hiszpanii na tzw. czas Greenwich.

Podobny problem pojawia się w licznych dyskusjach przy okazji dwukrotnej corocznej zmiany czasu w Polsce. Stanowi ona pewnego rodzaju uciążliwość i coraz częściej jest tematem prześmiewczych memów i żartów. Polska w całości położona jest w strefie czasu środkowoeuropejskiego, mimo tego dwukrotnie w roku musimy przestawiać zegarki o godzinę: w 2015 roku na czas letni w dniu 28 marca i na czas zimowy w dniu 24 października.

 

Źródło: Bankier.pl

Tagged , , , , , , , ,

Islam w Polsce już atakuje. Poznański imam oskarża prof. Kucharczyka

Żądanie cenzury, kneblowania wolnej wymiany poglądów, szczególnie tych krytycznych wobec religii islamskiej – to ma już miejsce w Polsce. Znany i ceniony wykładowca poznańskiego Uniwersytetu Adama Mickiewicza został zaatakowany za wygłoszenie wykładu pt. „Islam. Jak religia pokoju podbije Europę?”. Wykład zakłócił imam, któremu nie spodobały się słowa o jego religii.

grzegorz kucharczyk islam

Podczas poznańskiego wykładu prof. Grzegorz Kucharczyk poruszał między innymi kwestie dotyczące ekspansji islamu i walki z chrześcijaństwem oraz „islamofobii” jako nowej formy poprawności politycznej. Przedstawił proces niszczenia kościołów w Azji i północnej Afryce: obszary, które kiedyś stanowiły centra chrześcijańskiej cywilizacji, dzisiaj są opanowane w całości przez muzułmanów a resztki wspólnot chrześcijańskich są brutalnie mordowane lub wypędzane. Na wykładzie przytoczono również mało znane fakty jak np. splądrowanie Rzymu przez wojska muzułmańskie w IX wieku.

Wystąpienie profesora nie spodobało się mieszkającemu w Polsce marokańskiemu imamowi Youssefowi Chadidowi, kierownikowi Muzułmańskiego Centrum Kulturalno-Oświatowego w Poznaniu, a więc po prostu szefowi tamtejszego meczetu. Uznał on, że Kucharczyk „szerzy islamofobię”, ponieważ mówił o islamskich zamachach, inwazji islamu na Europę i różnicach cywilizacyjnych. Cóż, w takim wypadku za „islamofobów” należałoby uznać również prezenterów ogólnopolskich programów informacyjnych, którzy co jakiś czas informują o zamachach dokonywanych przez wyznawców religii mahometańskiej.

Imam, urażony słowami profesora Polskiej Akademii Nauk, pobiegł na skargę do lokalnej prasy. „Głos Wielkopolski” zatytułował swój materiał następująco: „Islamofobia na wykładzie w Muzeum Archidiecezjalnym w Poznaniu?”. Nikt z dziennikarzy nie wyjaśnił jednak czytelnikom, czym rzeczona „islamofobia” miałaby być.

- Opowiadałem o historii, przytaczałem też oficjalnie statystyki opublikowane przez ONZ. Zresztą swój wykład rozpocząłem od poinformowania uczestników o udanej asymilacji polskich Tatarów. Imam rzucał pod moim adresem stek oskarżeń, nie chciał słuchać odpowiedzi na pytania, które zadał. Z sali wyszedł, gdy próbowałem nawiązać z nim dialog. Jeśli tak ma wyglądać tolerancja na inne poglądy, to jest to niezbyt budujący obrazek – powiedział poznańskim dziennikarzom profesor Grzegorz Kucharczyk.

Imam Chadid niewątpliwie ma szczęście, że przyszło mu żyć w chrześcijańskiej Polsce. Mógł spokojnie przyjść na spotkanie, zabrać na nim głos a po powrocie do domu zadzwonić do dziennikarzy, którzy z troską pochylili się nad jego problemem. W krajach islamskich jest „odrobinę” inaczej.

 

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Gender – spojrzenie krytyczne. Konferencja w Krakowie

Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie zaprasza na konferencję naukową „Gender – spojrzenie krytyczne”, organizowaną przez Wydział Filozoficzny tej katolickiej uczelni. Wydarzenie zaplanowano aż na 3 dni: 23, 24 oraz 25 marca 2015 r. Patronat honorowy nad konferencją sprawuje JE kard. Stanisław Dziwisz – metropolita krakowski i zarazem Wielki Kanclerz UP JPII.

gender konferencja naukowa

Wszystkie sesje odbędą się w auli przy ul. Bernardyńskiej 3 w Krakowie. Na konferencji wystąpią m.in. ks. prof. Tadeusz Guz, ks. prof. Dariusz Oko, prof. Aleksander Stępkowski, autorka książki o gender Gabriele Kuby czy były wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski.

Organizatorzy konferencji zwracają uwagę na istotę zjawiska gender, które nie funkcjonuje wyłącznie jako luźna idea, ale ma swoje miejsce unijnych traktatach czy dokumentach Rady Europy. Strategia „gender-mainstreaming” – twierdzą organizatorzy konferencji – wzbudziła żywe zainteresowanie, wszak ma być ona, zgodnie z unijnymi zaleceniami, wprowadzana w życie społeczeństw krajów należących do UE.

Dlatego Uniwersytet Papieski, pod patronatem kard. Stanisława Dziwisza, organizuje konferencję naukową, podczas której, jak informują organizatorzy, badacze z Polski i zagranicy zajmą się merytorycznie tematem gender.

 

Źródło: upjp2.edu.pl

Tagged , , , , , , , , , , , , ,

Katolicka uczelnia autocenzuruje się. Utworzono strefy politycznej poprawności

Grupa amerykańskich wykładowców, pracujących na należących do Zakonu Jezuitów Marquette Univeristy, doprowadziła do utworzenia „bezpiecznych stref”. Dlaczego strefy te są „bezpieczne”? Mają być wolne od opinii, które mogłyby urazić uczucia niektórych studentów. Oczywiście, tych liberalnych.

Marquette University

W tychże „bezpiecznych strefach” nie wolno negatywnie wypowiadać się m.in. na temat homoseksualizmu i jednopłciowych małżeństw. Jednocześnie władze uczelni zwalniają tych wykładowców, którzy ośmielą się kwestionować nową politykę i przekazywać studentom katolickie nauczanie.

Nowe zasady postępowania wprowadzono po incydencie na zajęciach z etyki, prowadzonych przez doktorantkę Cheryl Abbate. Doktorantka zapytała o praktyczne przykłady zastosowania filozofii Johna Rawlsa. Jeden ze studentów miał powiedzieć, że zakaz zawierania homoseksualnych „małżeństw” pozostaje w sprzeczności z myślą autora „Teorii sprawiedliwości”. Cheryl Abbate przyznała studentowi rację, po czym od razu dodała, że jeśli ktoś z obecnych posiada w tej sprawie inne zdanie, to powinien zostać po zajęciach. Kobieta dała wyraźnie do zrozumienia, że sala wykładowa nie jest miejscem, w którym można wyrażać nieprzychylne opinie na temat „homomałżeństw”.

Jeden ze studentów podszedł więc do Abbate i dyskretnie nagrał rozmowę, w której stwierdził m.in., że nie akceptuje homoseksualnych „małżeństw”. Wyjaśnił, że istnieje wiele badań potwierdzających negatywny wpływ tego typu związków na wychowanie dzieci itd. Jednocześnie zwrócił uwagę prowadzącej, że nie może wykorzystywać swojego autorytetu, by uniemożliwiać innym studentom wyrażenie opinii niezgodnych z jej stanowiskiem. Doktorantka odparła, że „są pewne opinie, których nie powinno się wyrażać ze względu na ich szkodliwość, jak np. opinie rasistowskie, seksistowskie itd.” Dodała, że „nie pozwoli na homofobiczne, rasistowskie i seksistowskie uwagi na swoich zajęciach, a jeśli jemu się to nie podoba, to może zrezygnować z kursu”.

Podobne stanowisko zajęli liberalni wykładowcy Marquette Univeristy, zabraniając studentom przedstawiania katolickiego stanowiska w „kontrowersyjnych kwestiach moralnych”. Taką politykę oficjalnie popierają władze jezuickiej uczelni. Według oficjalnego komunikatu, „ustne, pisemne lub fizyczne reakcje względem osób lub grup, a dotyczące koloru skóry, rasy, narodowości, pochodzenia etnicznego, wyznania, niepełnosprawności, płci, wieku lub ‘orientacji seksualnej’, które mogą być obraźliwe, zastraszające, wrogie lub poniżające albo mogą spowodować psychiczny, emocjonalny lub fizyczny dyskomfort, zażenowanie i ośmieszanie nie są dozwolone”.

 

Więcej na ten temat: http://www.crisismagazine.com/2015/keeping-students-safe-catholic-teachings-marquette-university

Tagged , , , , , , , , , , ,

Bronisława Komorowskiego problemy z wyborcami

Ta kampania przed wyborami prezydenckimi jest inna niż poprzednie. Ma swój klimat i niesie ze sobą pewne oryginalne motywy. Jednym z nich jest zupełna zmiana w bezpośrednim kontakcie kandydatów z wyborcami. Bronisław Komorowski – mimo przewodzenia z ogromną przewagą we wszystkich sondażach – okazał się być kandydatem, posiadającym agresywny i zarazem negatywny elektorat. Ten elektorat to głównie działacze i zwolennicy konkurencji, którzy odrobili lekcje domowe z marketingu politycznego.

Bronisław Komorowski - wiec w Krakowie

Spotkanie w Warszawie. Spoza dwumetrowej grupy ochroniarzy wyłania się prezydent Komorowski. Pierwszy plan w telewizyjnych przekazach zajmuje na chwilę człowiek z dużym, kartonowym napisem: #dziękujemykomorowskiemu (troll-akcja środowisk konserwatywno-liberalnych). Prorządowe media robią co mogą, by nie pokazać prowokatorów i politycznych przeciwników prezydenta spod znaku Platformy Obywatelskiej, ale jest ich zbyt wielu. Na tym samym spotkaniu nie zabrakło gwizdów, negatywnych okrzyków pod adresem Komorowskiego, a także … paradującego wśród tłumu człowieka w stroju shoguna.

Kraków. Działacze PO zorganizowali wiec z udziałem Komorowskiego. Otworzył go parlamentarzysta Jacek Fedoorowicz. Kto przybył na spotkanie? Nie licząc kilkudziesięciu sfrustrowanych działaczy PO i pracowników instytucji samorządowych, przybyli głównie zwolennicy innych kandydatów, działacze Nowej Prawicy, partii KORWIN, Prawa i Sprawiedliwości, Młodych dla Polityki Realnej. Liczne flagi, transparenty, antyrządowe hasła, a także krzesło uniesione w górę na znak sprzeciwu wobec kompromitujących wizyt dyplomatycznych prezydenta poza granicami kraju.

Człowiek z krzesłem został zatrzymany, biurokraci spod znaku PO panicznie unosili w górę nieliczne kartki z napisem #popieramkomorowskiego, ale nie zmieniło to ogólnego wydźwięku całego wydarzenia. Nie przegapiły okazji media związane z opozycją, eksponując fatalny wizerunkowo przekaz z wiecu. Właściwie nikt nie zapamiętał jakichkolwiek słów, które Komorowski wypowiedział na scenie – to zeszło zupełnie na drugi plan.

Jeśli sytuacja będzie się powtarzać na kolejnych spotkaniach, może to realnie wpłynąć na sondaże w przedwyborczym wyścigu. Spotkania publiczne, które mają wzmacniać wizerunek Komorowskiego, jak na razie zwiększają społeczną bazę poinformowanych o tym, iż prezydent nie jest „wujkiem całego narodu”, ale istnieje pokaźna grupa ludzi, którzy nie tylko nie akceptują jego prezydentury, ale robią wszystko, by zniechęcić do niej innych, biernych obywateli. Nie wykluczone jest, że sztab Komorowskiego zmieni taktykę i przekształci kolejne spotkania w zamknięte zgromadzenia, na które wpuszczani będą tylko zwolennicy PO i urzędującego prezydenta. Subtelna sztuczność i plastikowość przekazu może bowiem kosztować dużo mniej od kolejnych klęsk politycznych, związanych z wyjątkową aktywnością różnych grup społecznych.

 

Endrju

Tagged , , , , , , ,

Warszawa: projekcja filmu „Skarga” i spotkanie z reżyserem

13 lutego w Warszawie, w Katolickimi Centrum Kultury Dobre Miejsce, odbędzie się projekcja filmu „Skarga”. Po niej reżyser Jarosław Mańka opowie o kulisach powstania obrazu.

Projekcja odbędzie się 13 lutego w Dobrym Miejscu przy ul. Dewajtis 3 (wejście B) w Warszawie o godz. 18. Wstęp na projekcję jest wolny.

Po projekcji odbędzie się spotkanie z reżyserem, Jarosławem Mańką.

- Im bardziej zagłębiałem się w tą postać, tym bardziej robiła na mnie wrażenie. Przede wszystkim tym, jaki to był człowiek, jakim tytanem pracy był ks. Skarga. Zobaczyłem i poznałem osobę wierną swoim ideałom, od początku do końca stojącą na wybranej pozycji. Ujrzałem osobę wyrazistą, która robiła to w co wierzyła. Ksiądz Piotr Skarga był wierny zasadzie magis – więcej. Więcej dla Boga i dla Ojczyzny – powiedział o swojej pracy nad „Skargą” reżyser, Jarosław Mańka.

Film „Skarga” został zrealizowany przez Instytut im. Ks. Piotra Skargi.

 

Źródło: PCh24.pl

Tagged , , , , , ,

„Synowska Prośba” – katolicy piszą do papieża Franciszka

synowska prośba do papieża franciszkaKatolicy na całym świecie podpisują list do Papieża Franciszka, w którym proszą Go o interwencję w związku z posynodalnym zamieszaniem. Niektórzy duchowni, zgromadzeni na ostatnim synodzie, twierdzili, że można zmienić nauczanie Chrystusa.

„Wobec zbliżającej się kolejnej sesji Synodu ds. Rodziny, która ma się odbyć w październiku 2015 roku, z synowskim oddaniem zwracamy się do Waszej Świątobliwości, by wyrazić zarówno nasze obawy, jak i nadzieje dotyczące przyszłości rodziny. Nasze obawy wynikają z doświadczeń całych dekad rewolucji seksualnej promowanej przez sojusz potężnych organizacji, sił politycznych oraz mediów, które ustawicznie działają przeciwko samej istocie małżeństwa jako podstawowej komórki społecznej. Począwszy od tzw. Rewolucji Majowej roku 1968, doświadczamy stopniowego narzucania praw i zwyczajów moralnych przeciwnych tak prawu naturalnemu, jak i Bożemu” – piszą autorzy synowskiej prośby do papieża Franciszka.

„Wasza Świątobliwość, w świetle informacji rozpowszechnianych podczas ostatniego Synodu, z bólem zauważamy, że dla milionów wiernych katolików światło tej latarni zostało przyćmione przez inwazję rozmaitych lobby, promujących antychrześcijański styl życia. W istocie zauważamy ogólne zamieszanie spowodowane wrażeniem, jakoby w Kościele powstał wyłom, który mógłby doprowadzić do zaakceptowania cudzołóstwa poprzez dopuszczenie rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach cywilnych, do Komunii Świętej, a nawet że Kościół hipotetycznie zaakceptowałby związki homoseksualne, w sytuacji, gdy praktyki takie są kategorycznie potępione jako sprzeczne z Prawem Bożym i naturalnym” – czytamy.

Pełna treść listu oraz formularz umożliwiający jego podpisanie dostępne są w wielu językach, m.in. w polskim, angielskim, włoskim, francuskim, hiszpańskim. Polską wersję listu można podpisać na stronie ratujmyrodzine.pl.

Tagged , , , , , , , , , , ,

Otwarto wystawę „Wyzwolenie czy zniewolenie? W 70. rocznicę bitwy o Kraków”

W niedzielę 18 stycznia 2015 r., w Fabryce Emalia Oskara Schindlera została otwarta wystawa Wyzwolenie czy zniewolenie? W 70. rocznicę bitwy o Kraków. Tymczasem w rosyjskiej prasie można przeczytać w związku z zorganizowaną wystawą, że Polacy zapomnieli lub fałszują historie , jak określają rosyjscy dziennikarze wyzwolenia Polski. Na potrzeby wystawy jej organizatorzy przygotowali trzy filmy odnoszące do kluczowych kwestii poruszanych na wystawie.

Nowa wystawa czasowa Wyzwolenie czy zniewolenie? W 70. rocznicę bitwy o Kraków to opowieść o historii niezwykle żywotnego mitu osnutego wokół „przyjaźni polsko-radzieckiej”, stworzonego przez propagandę komunistyczną, a wykorzystywanego jako narzędzie w ówczesnej polityce. To także opowieść o trzech ważnych dla Krakowa powojennych latach, o jego mieszkańcach, zdobywcach i mechanizmie zakłamywania historii.

Dlaczego taki mit stworzono akurat dla Krakowa? Odpowiedź nasuwa się sama: bo to miasto magiczne, miasto wyjątkowe, miasto mające wielkie znaczenie dla historii Polski. Specjalny manewr sowieckich armii miał być niejako darem przyjaźni, miał świadczyć o szacunku Związku Sowieckiego dla dziedzictwa narodowego naszego kraju.

Dlaczego ten mit manewru, który rzeczywiście zniewolił Kraków, jest taki trwały? Przyczyn trzeba szukać nie tylko w skutkach działań propagandowych, które w czasach PRL tę przekłamaną opowieść szeroko wprowadziły do edukacji, literatury, sztuki i utrwaliły w pamięci zbiorowej. Kiedy myślimy o przeszłości, kiedy próbujemy ją zrozumieć, często odnosimy się do niej właśnie poprzez mity, obiegowe skojarzenia zakorzenione w zbiorowej pamięci.

A tak naprawdę Kraków uniknął większych zniszczeń i strat w wyniku sprzyjającej dla Sowietów sytuacji militarnej, która wytworzyła się na froncie wschodnim. Zimą z 1944 na 1945 rok Kraków był, na szczęście, trzeciorzędnym celem militarnym dla Niemców i Sowietów.

Wystawa Wyzwolenie czy zniewolenie? to nie tylko opowieść o historii mitu, to także opowieść o trzech ważnych dla Krakowa powojennych latach, o wybranych najważniejszych wydarzeniach z tego okresu: o przebiegu i wynikach referendum ludowego w roku 1946, o wyborach do Sejmu Ustawodawczego w roku 1947.

Poniżej linki do części materiału filmowego prezentowanego na wystawie „Wyzwolenie czy zniewolenie” w Fabryce Emalia Oskara Schindlera od 18 stycznia do 30 sierpnia 2015 r. Dr Dawid Golik z Instytutu Pamięci Narodowej opowiada o mitach dotyczących wyzwolenia Krakowa w 1945 r. Dr Monika Maszewska-Łupiniak z Instytutu Sztuk Audiowizualnych UJ opowiada o realizacji filmu „Ocalić miasto” Jana Łomnickiego. Dr Piotr Sadowski z Podhalańskiej PWSZ w Nowym Targu, opowiada o kulisach zajęcia Krakowa w 1945 r.

https://www.youtube.com/watch?v=pZykIJFtWUw
https://www.youtube.com/watch?v=2nH3GpNT-3w
https://www.youtube.com/watch?v=ue37k-sHZKg

 

Źródło: Grzegorz Jeżowski, kurator wystawy.

Tagged , , , , , , , , , , , , , ,

Październikowa rewolucja. Co się stało na synodzie?

polonia christiana pch24Klub „Polonia Christiana” zaprasza na spotkanie z zastępcą redaktora naczelnego portalu PCh24.pl – Krystianem Kratiukiem, połączone z projekcją filmu dokumentalnego „Październikowa rewolucja. Co się stało na synodzie?”. Jest to wydarzenie w pewnym sensie wyjątkowe, gdyż będzie stanowiło zarazem prapremierę nowej produkcji Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, która ma dokonywać opisu i oceny wydarzeń, jakie miały miejsce podczas minionej sesji synodu.

Spotkanie odbędzie się 31 stycznia (w sobotę) o godzinie 16:30 w kawiarence „Przystań” przy klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów w Stalowej Woli-Rozwadowie (ul. Klasztorna 27). Wstęp na spotkanie jest wolny. Oprócz projekcji filmu, organizatorzy zaplanowali czas na pytania i dyskusję z Krystianem Kratiukiem.

Film „Październikowa rewolucja. Co się stało na synodzie?” ma trafić do dystrybucji w lutym 2015 roku. Początkowo będzie dostępny tylko dla Czytelników wspierających portal PCh24.pl.

Tagged , , , , , , , , , , , , , , , ,