Michała Boniego walka z bibliotekami

Michała Boniego walka z bibliotekami

stop likwidacji bibliotekMinister Boni, znany spec od cyfryzacji i „mowy nienawiści”, tym razem swój rewolucyjno-reformatorski zapał skierował przeciwko bibliotekom szkolnym. W ich likwidacji upatruje on bowiem sposobu na poczynienie oszczędności. Internauci mówią: stop likwidacji bibliotek i zakładają na Facebooku stronę, która przez kilka dni zgromadziła już grubo ponad 2 tysiące fanów.

O co się rozchodzi? O projekt ustawy zmieniającej świadczenie niektórych usług przez samorządy. Doświadczony w kreciej robocie Boni (były tajny współpracownik SB) chciał po cichu przepchnąć przepisy, które doprowadzą do zlikwidowania szkolnych bibliotek. Coś jednak tuskowemu ministrowi nie pozwala na spokojne prowadzenie edukacji młodych Polaków w duchu rządowej propagandy. Sam przecież 2 lata temu mówił o czytelnictwie dzieci: „jeśli się za to nie zabierzemy, to za 10 lat co drugi Polak wchodzący na rynek pracy będzie funkcjonalnym analfabetą”. No to się zabrał. Z wiadomym skutkiem…

Boni chce upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu. Pochwalić się oszczędnościami i jednocześnie „zadbać” by społeczeństwo nie sięgało po niebezpieczne lektury, po których przeczytaniu mogłoby zacząć zadawać niepotrzebne pytanie i psuć radosny obraz jaki codziennie prezentują mu usłużne media. Zapewne dlatego minister błyskotliwy Michał woli postawić na rozwiązanie rodem z przemówień Kononowicza i wyczyścić szkoły z bibliotek. Zachęcam więc, by zainteresować się tematem, póki jeszcze nie trafił w ręce błyskotliwych posłów.

Endrju

Protest na Facebooku: facebook.com/stoplikwidacjibibliotek